Najnowsze opowiadania » Miłosne » Pozostałe » Wszystkie

Ja i Mateusz cz.1 (Miłosne)

Gdy weszłam, odwiesiłam swoją bluzę obmyślając to co powiedziały mi przyjaciółki. Kiedy się odwróciłam zauważyłam jak Mateusz wchodzi ze swoimi kolegami do szatni. Zawstydziłam się lekko na jego widok. Zauważył to chyba i lekko się uśmiechnął. Odwzajemniłam uśmiech (...)

Miłośc w Hogwarcie rozdział 1 (Miłosne)

nazywac szlamą, boję się, że strace przyjaciół i nie zyskam nowych, boję się, że będę gorsza od innych, w końcu nie umiem tyle co oni. Od zawsze mama mówiła mi ,,Kate, jesteś wyjątkowa. kiedy byłam mała mówiłam jej mamo, przeiceż jestem normalna, przeciętna... Dopieo gdy miałam 9 lat zaczęły dziac się dziwne rzeczy. W szkole dzieci często śmiały się ze mnie, mówiły O patrzcie marchewka idzie!, Hahaha (...)

Zakład - rozdział 3 (Miłosne)

Tak, tak, tak.! W końcu będę mógł spotkać się z nią sam na sam i będziemy mieli okazję porozmawiać na spokojnie. Zadzwonię jutro i umówię godzinę. Cieszę się jak małe dziecko z lizaka. Nie wiem co się ze mną dzieje. Przez ostatnie trzy lata byłem podrywaczem i mi to nie przeszkadzało. Może potrzebowałem prawdziwej miłości? Ale czy Sylwia jest moją miłością? Najwidoczniej tak. - odpowiedziałem sam sobie. Po  (...)

To niemożliwe (Miłosne)

Dotarłam na miejsce. Gdy mnie zobaczył, szczęka mu opadła. Taki właśnie miał być efekt. Jestem cała podekscytowana. Wsiedliśmy do jego samochodu. W aucie cały czas gawędziliśmy. Przez to ubranie nabrałam pewności siebie. W dodatku rozmowa cały czas nam się kleiła. Kilkanaście minut później, byliśmy już na przepięknym wzgórzu. Zabrał mnie w prześliczne miejsce. Piknik pod gwiazdami, w blasku księżyca (...)

Wymyśliłam Cię... Rozdział 1. (Miłosne)

Tylko takiego, które na pewno dałoby Wam to, o czym marzycie. To co zapewniłoby Wam pełnię szczęścia, spełniłoby jedno z Waszych najskrytszych marzeń i dzięki niemu, wreszcie bylibyście szczęśliwi (...)

Ponadgimnazjalna miłość - wstęp (Miłosne)

~Natalia : 16 (dziewczyna z małej miejscowości),przeprowadziła się z rodzicami do stolicy,jej ojciec dobrze zarabiający mężczyzna posłał córkę do prywatnego Liceum o profilu Matematyczno-Fizycznym ..Natalia jest jedynaczka bez matki(zmarła kiedy Nat miała 5 lat).Dziewczyna jest śliczną długowłosą brunetką,o niebieskich ślicznych oczach ,nie jest a ni gruba a ni chuda w sam raz,w starej miała dużo przyjaciół niestety  (...)

Randka z wampirem cz.7 (Miłosne)

Nie byłam bezpieczna nawet we własnym domu . Moja rodzina również . Serce waliło mi jak oszalałe . Do rana nie zmrużyłam oka, martwiłam się ponieważ Garry nie wrócił . W końcu nie mogłam na niego dłużej czekać , musiałam iść do szkoły . Nie miałam na to jednak najmniejszej ochoty . Zamiast książek spakowałam do plecaka kilka najpotrzebniejszych rzeczy , po czym wyszłam z domu (...)

Stworzony dla mnie cz.3 (Miłosne)

Zamurowało mnie, stałam w jednym miejscu jakieś dwie minuty po czym pobiegłam do klasy. Miałam totalny mętlik w głowie! Nie wiedziałam co robić więc zadzwoniłam do taty żeby po mnie przyjechał bo boli mnie głowa. Przez cały dzień leżałam nieruchomo na swoim łóżku i wpatrywałam się w sufit, gdy nagle zadzwonił telefon, to była Ola (...)

Zakład - rozdział 2 (Miłosne)

Dziś czwartek. O 14:00 umówiłyśmy się z chłopakami na boisku. Może w końcu będą przyzwoite składy, żeby zagrać w ręczną. Przemek grał kiedyś w kosza. Trenował nawet w bardzo dobrym klubie, ale gdy przeprowadził się z rodzicami na wieś musiał zrezygnować. A, że kosz jest w pewnym sensie podobny do ręcznej jest w nią dobry. Podzieliliśmy się na składy i zaczęliśmy grę. Ja, Patrycja i Przemek przeciwko Łukaszowi (...)

366 Dni Szczęścia - Początek (Miłosne)

- Twoja dyrektorka ciągle uświadamia mnie w swojej nie normalności. Z wymiany przyjeżdżają pięciu chłopaków i ona chciała by ktoś po jednym przyjął do swojego domu. To oburzające. Wiesz ja lubię młodzież, ale to całkowity obcy, kto wie, może trafiłybyśmy na złodzieja. Pokiwałam głową, ale mało mnie to interesowało. Może mama ma trochę racji, może nie. Jakby się zgodziła wyrzuciłabym ją z domu. Dobrze, że  (...)