Najnowsze opowiadania » Miłosne » Pozostałe » Wszystkie

Big Jet - Początek

To musiała być w środa, bo w każdą środę, byłam w drodze na korki z matmy. Pogoda była okropna, kropelki deszczu jakby molestowały moje pole widoczności, a wiatr nie pozwalał odetchnąć parasolce. Samochody, jakby na złość najeżdżały na kałuże, tak żeby ochlapać moją nieidealną sylwetkę. Zwykle w takiej sytuacji, byłabym poirytowana, zmęczona czy też przygnębiona, ale tym razem wręcz kapałam pozytywną energią (...)

Twoim lub jego śladem 9

Od razu moją twarz rozjasnil uśmiech, gdy zobaczyłam moich znajomych z czapkami urodzinowymi na głowach i podchodzących w moją stronę.Nie wspominałam ale w szkole byłam dosyć lubiana i miałam wielu dobrych kolegów i koleżanek (...)

Dar X

Przez kilka dni chodziła oburzona zachowaniem Michaela. To było nie do zrozumienia. Będąc zła, że chciał nią rządzić, po chwili pomyślała nawet, że jest taki sam jak jego ojciec, który chce mieć władzę nad wszystkim i nad wszystkimi. Przez ten tydzień czuła się bardzo zmęczona przez randki, poznała ciekawych mężczyzn, lecz nie dla niej. Rafael był zadufanym w sobie mężczyzna, gdy by związała się z Carlosem miałaby (...)

Niezniszczalna miłość czy głupie zauroczenie? Rozdział 51

Nie wierzę w to co widzę. Jak mogła go pocałować na moich oczach, ja bym nigdy czegoś takiego jej nie zrobił. Jeszcze powiedziała, że go kocha. To boli mnie najbardziej. Nie pozwolę na to żeby ona była z nim. Podszedłem do nich i tak tylko odsunęli się od siebie moja pięść wylądowała na twarzy tego kolesia. Był tak zaskoczony, że nawet nie miał jak mi oddać tylko się przewrócił (...)

Dar IX

- musiało być ci ciężko - powiedział, próbował łączyć wszystko w całość, więc nie żyjący syn Richarda był ojcem jej córki - pomyślał. - właściwie to nie - uśmiechnęła się popadając w lekką zadumę. Czuła się wreszcie wolna od Austina, nie myślała o nim, nie śniła, nie miała tego wstrętnego koszmaru, a to dzięki Michaelowi, choć teraz on był dla niej koszmarem - masz rację był pajacem - dodała, na co uśmiał się lekko (...)

Twoim lub jego śladem 8

Wysiedliśmy z auta i zobaczyłam średniej wielkości budynek . Ruszyłam za czarnowłosym , który złapał mnie za rękę i weszliśmy do środka. Okazało się, że to restauracja. Wystrój od razu mi się spodobał, dominowały tam czarno -bordowe kolory. Czarne małe sofy i stoliki. Podeszła do nas kelnerka (...)

Uciekając przed przeszłością cz.2

Mimo tego że poprzedniego wieczoru zabrałam dość dużo leków to obudziłam się przed budzikiem. Oparłam się o poręcz łóżka, które skrzypiało za każdym ruchem jakim wykonałam. Rozejrzałam się po pokoju i przypomniałam sobie po co tu jestem. Dzisiaj był mój pierwszy dzień w szkole. Ubierając się i szykując w drogę spojrzałam na sufit. Zastanawiając się o której godzinie skończyła się imprezka i jak na niej było. Ale przecież nie (...)

Twoim lub jego śladem 7 cd

Będąc już w pokoju , ustawiłam na centralnym miejscu zdjęcie z Emily. Wtedy spostrzegłam, że była już 12:10 . Jeju o 14 przecież James tu będzie! Zaczęłam panikować, wzięłam bieliznę i biegiem ruszyłam do łazienki. Po 15 minutach wróciłam spowrotem do pokoju i stanęłam przed szafą. Totalnie nie wiedziałam co ubrać, jak na zawołanie w futrynie drzwi pojawią się Emily z uśmiechem na twarzy (...)

Twoim lub jego śladem 7

- Ey ja za chwile wrócę - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju. Przebrałam się w krótkie spodenki i koszulkę , służące za piżamę i zeszłam na dół. Emily robiła popcorn i szykowala przekąski. -Wzięłam żelki popcorn i colę wraz ze szklankami a ona resztę. Polożyłyśmy to na stoliku a same klaplysmy na sofie. Wzięłam pilot do ręki i  (...)

Ostatnie wspomnienie.Rozdział 1

Nie wychodzę z swojego pokoju, póki nie dowiem się, co robiłam wczoraj. W ten sposób unikam zdemaskowania mojego sekretu. Przez 3 lata nikt się nie skapnął, że coś jest nie tak ze mną, więc chyba dobrze gram. Po przeczytaniu zapisek, dochodzę do wniosku, że nic wczoraj szczególnego się nie działo. Idę do łazienki. Biorę szybki prysznic, zakładam ubrania, upinam włosy w luźnego koczka i schodzę do kuchni aby  (...)