Najnowsze opowiadania » Miłosne » Pozostałe » Wszystkie

Jaśniejsza niż wszystkie! cz.3 (Miłość szczęśliwa)

Dobra! To juz nie jest smieszne! Jak to mozliwe, ze dzisiaj zaczyna sie juz tak na powaznie szkola? Czuje sie dziwnie jak mam isc do tej placowki i spotkac w niej wychowawce, ktory zachowuje sie w stosunku do mnie conajmniej dziwnie. Wszyscy beda mnie obgadywac, ze mam uklady, ze sie z nim prowadzam. A nie chce zeby tak bylo. Dobrze, ze chlopak Moniki obiecal mi pomoc. Jezeli dzisiaj Pan Grzegorz, bedzie  (...)

Jaśniejsza niż wszystkie! cz.2 (Miłość szczęśliwa)

Matko! Niech ktoś zasłoni to okno. O jeny! Wczoraj się zasiedziałyśmy. A teraz nie mogę wstać. Jest 10 rano, dopiero, apel jest na 12, ale musze jeszcze wyprasować koszule. Zawsze to mama robiła takie rzeczy. Samodzielność się kłania. Wstałam i rozczochrana i w pidżamie poszłam do kuchni. Nalałam sobie soku do szklanki, usiadłam na krześle, oparłam głowę o rękę i wzięłam głęboki wdech. I do kuchni weszła Kasia. Wyglądała  (...)

Rozdział 3. W nieświadomości (Miłosne)

Po przyjściu do domu, poszłam od razu do swojego pokoju, poszłam się umyć i położyłam do łóżka. Myślałam o poniedziałku, nie wiedząc dla czego nie mogłam się doczekać lekcji historii z dyrektorem, czy mi do reszty już się coś dzieje z głową, żaden chłopak mnie nie kręcił wręcz miałam do nich obrzydzenie, a teraz nagle zaczęłam się interesować nauczycielem w dodatku moim dyrektorem, to jest dziwne, może i jest  (...)
Biolada.pl - Zdrowa zywnosc

Od przyjaźni się zaczyna cz.5 (Miłosne)

Podążylismy razem do kuchni. Na moją prośbe pomógł mi przygotować śniadanie. Poszłam do łazienki przebrać bluzke, ogarnąć włosy, umyc zęby i twarz. Wychodząc z łazienki ujrzałam ,,gościa" Kończącego zmywac naczynia i dwa spakowane plecaki. Widocznie dość dlugo mi to zajęło. Rzeczywiście było już 15 po 7 czyli zaraz trzeba będzie wyjśc. Wpadłam jeszcze jeszcze do pokoju gdzie łóżka były juz zaścielone po jakieś  (...)

Miłość może wszystko. (Miłość szczęśliwa)

Miłość pełna pasji i rozczarowań.Muzyka ich ze sobą poznała..ta dynamiczna i gitarowa.Koniec rymów.Pamięta ,gdy pierwszy raz ją pocałował.Był deszcz,lato i świat wirował.Znali się długo i przyjaciółmi byli.Potem się zmienili,odrzucili.Kochali się,a jednak nie.Po prostu znudzili się.Serca pękały,gdy oni zerwali.Cudowna para odkąd sięga pamięć,zabija się nawzajem.Minęło zaledwie kilka miesięcy.On leży, w poduszke beczy,nagle  (...)

Wieczność.. w której pada deszcz cz1 (Miłosne)

Karina napiła się wody i wyszła z kuchni ignorując złośliwe uwagi swojej matki, wyszykowała się i wyszła do pracy. PO ciężkim dniu wracała wraz z Justyną do domu. Karina za kilka dni kończy 20 lat, skończyła nie dawno szkołę i zaczęła prace, jest świeżą i w miarę dobrą fryzjerką, Justyna jest jej najlepszą przyjaciółką od 11 lat, rozumieją się beż słów (...)

Ty jesteś moją piosenką - rozdziały (9-10) (Miłość szczęśliwa)

Posyłając im całusa idę na górę do sypialni, aby wziąć odpowiednią porcję leków. Wchodząc po cichu na górę słyszę ostrą wymianę zdań w jednym z pokoi. Nie chcąc przeszkadzać kieruje się do sypialni jednak rozmowa toczona za zamkniętymi drzwiami dotyczy mnie. Podchodzę po cichu pragnąc usłyszeć więcej. (...)

Na zawsze cz. 3 Wycieczka. Dzień pierwszy. (Miłosne)

W autokarze było bardzo wesoło. Wszyscy rozmawiali i śmiali się. Droga była długa, więc odbył się postój. Patrycja wraz z kilkoma znajomymi - Karoliną, Sylwią, Dominikiem, Pauliną i Kacprem weszli do baru na pizze. Zamówili colę do picia. Pizza była bardzo smaczna. Potem kupili jeszcze przekąski na drogę. Szli właśnie do autokaru, gdy nagle Patrycja potknęła się na kamieniu i oblała bluzę i spodnie wodą, którą trzymała w dłoni (...)

Miłość jest skąplikowana 2 (Miłosne)

Dałam mu do ręki, a on nagle chwycił mnie mocno za rękę. Chciałam się wyrwać ale mi się nie udało. Tylko syknął: Teraz pożałujesz. Zawiązał mi oczy i usta. Zciąnął mi bluzkę i zabierał się do stanika. Wtedy kopnęłam go w brzuch z całej siły, zsunął się na podłogę. Rozwiązałam się. Chwyciłam sukienkę i pośpiesznie ją założyłam. Wybiegłam z ich domu jak torpeda. Biegłam mijając ludzi, po mojej twarzy płynęły rzeki łez. Wiele  (...)

Przypadkowy romans (Miłosne)

- Zaraz zobaczycie. – zachichotałam wstając z dwiema śnieżkami w rękach. Wychyliłam rękę do tyłu i rzuciłam mocno zbitym śniegiem. Leci, leci, leci iii… łup. Tak jest! O jak ładnie siadło, prosto w tę jego diabelsko przystojną twarzyczkę. Po prostu strzał w 10. Ups… no to ładnie, patrzy na mnie. Teraz się zacznie, już sobie wyobrażam jak podejdzie i zrobi mi wykład. Ale chwila, co jest? Co on wyprawia… Idiota chce we mnie rzucić? (...)