Miłość? Rozdział 1

Obudził mnie głośny krzyk, przestraszona szybko wstałam z łózka i zobaczyłam mojego brata Domia w drzwiach -Japierdziele! co się dzieje!??-spytałam i lekko się zdziwiłam widząc, że się uśmiecha -Spokojnie siostra, oddychaj mama powiedziała że mam cię obudzić więc przyszedłem a że nie budziłaś się jak cię szturchałam to zaczęłam się drzeć-powiedział śmiejąc się jak głupi -Nienawidzę cię- Odpowiedziałam i wybuchnęłam śmiechem -Dobra zbieraj się bo musimy zajechać jeszcze po Filipa-powiedział wychodząc z pokoju. Jaki głupek-pomyślałam i poszłam do łazienki, wzięłam prysznic, rozczesałam włosy, nałożyłam krem i wyszłam kierując się do szafy jejkuu co ja mam dzisiaj mam ubrać-pomyślałam i podeszłam do okna zobaczyć jak jest pogoda. W sumie dzisiaj jest ciepło wiec postawiłam na jeans z dziurami, czarną koszulkę na cienkich ramiączkach którą włożyłam do spodni, jeszcze tylko czarne koturny. Dzisiaj postawiłam że dodam do stylizacji bransoletki(jedną dostałam od brata, a drugą od Moni) i naszyjnik(od rodziców). Następnie zaczęłam się malować na co dzień maluje się delikatnie czyli nakładam podkład, tusz do rzęs, robię kreski eyelinerem i nakładam matową pomadkę. Po 30 min przygotowań wzięłam torebkę i zeszłam na dół do kuchni gdzie czekał na mnie brat. Spojrzałam na zegarek i zobaczyłam że jest 7.10 czyli miałam jeszcze 10 min więc wzięłam jabłko i usiadłam naprzeciwko brata który kończył jeść kanapki
-Gdzie rodzice?-spytałam zdziwiona bo zawsze chociaż jedno z nich było
-mama pojechała odwiedzić ciocię bo pamiętasz skręciła kostkę, potem jedzie do pracy i powiedziała że wróci ok.21, a tata musiał wcześniej jechać do biura.-odpowiedział zmywają talerz i kładąc na suszarkę. Moja mama prowadzi dość popularny sklep z ciuchami(nie wspomniałam wam ale mieszkam w małym miasteczku) a tata prowadzi biuro podróży, nie ukrywam że możemy sobie pozwolić na rzeczy z ,,górnej półki"ale nie chwalę się tym na prawo i lewo bo nie ma czy.
-Aha super czyli znowu piątek spędzę sama pod kocem z książką bo ty idziesz do klubu, Monia ma randkę z Szymonem a rodziców nie będzie do 22 -odpowiedziałam zawiedziona. Mój brat chyba to wyczuł bo
-To chodź z nami moda- powiedział
- Nie dzięki, nie chce wam psuć zabawy przez jakąś małolate
-Siostra nie mów tak! Wiesz że chłopaki się zgodzą-próbował mnie pocieszyć
-Myślisz że ja nie wiem że wy tam idziecie żeby wyrwać laski? A raczej będę przeszkadzać tylko-odpowidziałam smutno bo wiedziałam że to prawda i czeka mnie kolejny samotny wieczór. Mój brat tylko pokręcił głową na znak że to nie prawda ale nie chciało mi się już mu odpowiadać i wyrzuciłam ogryzek jabłka do śmieci i ubrałam jeansową kurtkę która sięgała mi do pasa i poszłam do samochodu i zaraz po mnie wsiadł Domin i ruszyliśmy, jechaliśmy w ciszy. Gdy dojechaliśmy pod blok Filipa on już czekał po chwili nas zauważył nas i od razu wsiadł. Zbił piątkę z Dominem i ,,przytulił" się do mnie znaczy nie dosłownie bo ja siedziałam z przodu a on za mną więc obiął fotel i ręce położył na mój brzuch i popatrzył się w lusterko, uśmiechnął do mnie na co ja się lekko zarumieniłam ale odwzajemniłam uśmiech gdy mój brat to zauważył powiedział w żarcie:
-Stary nie podrywaj mi siostry- na to wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem
-No stary ale nie dam rady popatrz tylko na nią sama kusi- zażartował a ja spaliłam buraka, gdy chłopaki to zobaczyli jeszcze bardziej wybuchnęli śmiechem a ja z nimi
-To było słodkie-powiedział Domin. Po chyba 5 min Fifi odkleił się ode mnie(i od fotela)
-Zapomniał bym Michał przenosi się dzisiaj do naszej budy- zaczął rozmowę Filip
-Żartujesz? Ale zajebiścieee!!!!-szybko odpowiedział Dominik, i zaczęli gadać o tym całym Michale po chwili wtrąciłam
-Kto to ten cały Michał??-spytałam
-A no tak,no nasz kumpel poznaliśmy się miesiąc temu na imprezie i zaczęliśmy się kumplować- wytłumaczył Fifi, ja tylko kiwnęłam głową na znak że rozumiem. Gdy w końcu podjechaliśmy pod szkołę przypomniało mi się że się że dzisiaj mam sprawdzian z gegry którą miałam na 1 lekcji
- Cholera jasna!!!!-wykrzyknęłam po wyjściu z samochodu, chłopaki spojrzeli na mnie od razu i spytali o co chodzi. Powiedziałam im że mam ten sprawdzian i że prawie nic nie umiem na co oni się zaśmieli i ruszyliśmy w stronę wejście. Nagle podszedł do mnie Filip i obiął mnie ramieniem i powiedział
-spokojnie dasz rade- i pocałował mnie w głowę, od razu się zarumieniłam gdy chłopaki to zobaczyli zaśmiali się. Po wejściu do budynku większość osób patrzyło na mnie i Filipa bo mnie obejmował ale mieliśmy to gdzieś tylko powiedziałam do Filipa
- Co za idioci- na co on przytknął. Gdy doszliśmy do mojej szafki Filip mnie puścił żebym mogła się rozebrać i zaczęliśmy gadać o jakieś głupotach z bratem, gdy szliśmy już pod moją klasę dołączył do naszej chorej rozmowy Fifi i też zaczął bredzić. W dobrych nastrojach wylądowaliśmy pod moją klasą gdzie czekały na mnie dziewczyny. Podeszliśmy do nich przywitaliśmy się ja się z nimi przytuliłam a chłopaki rzucili tylko hej. Pogadaliśmy jeszcze chwile wszyscy i zadzwonił dzwonek i pożegnałam się z Dominikiem i Filipem buziakiem w policzek(nie wspomniałam o tym ale chłopaki chodzą do tego samego liceum co ja tylko że do 3 klasy).Na szczęście obyło się bez zbędnych komentarzy dziewczyn na temat mnie i Filipa.

W połowie lekcji miałam prawie wszystkie zadania ale nagle wypisał mi się długopis i szukałam drugiego gdy podeszła do mnie nauczycielka od geografi popatrzyła na mnie, zapytała co robię odpowiedziałam jej że szukam długopisu a ona że ściągam i zabrała mi sprawdzian i postawiła jedyne. Wkurzyłam się bardzo i zaczęłam z nią dyskutować ale to nic nie dało wiec odpuściłam. Na przerwie chodziłam wkurzona bo od tego sprawdzianu zależało czy będę miała 2 czy 3 na koniec roku bo zostały tylko 2 miesiące do wakacji. A rodzice powiedzieli że jak na świadectwie będą same 3,4,5 to dostane moje wymarzone auto czyli najnowsze BMW.

Na następnej lekcji nie mogłam się skupić bo ciągle byłam zła na tą babę. W końcu dzwonek i długa przerwa 35 min czyli obiadowa, gdy weszliśmy na stołówkę zobaczyłam Domina,Filipa i Kamila i Bartka,Mateusza. Jak Kamil zobaczył mnie i Monie od razu nas zawołał, gdy podeszłam przywitałam się z chłopakami przytulasem i usiałam koło Filipa a obok mnie Monia która zbiła tylko z wszystkimi żółwika. Fifi od razu wyczuł że coś jest nie tak i własne za to go lubiłam że od razu wie że coś mi jest wiec spytał:
-Młoda co jest?
-Wszystko jest do dupy przez tą cholerną babę, pierdzielona szmata-odwiedziłam opierając łokcie o stół i łapią się za głowę, wszyscy spojrzeli na mnie z troską ale ja nie chciałam gadać byłam tak wkurzana
-Baba od gegry dała jej 1 za ten sprawdzian przez to że chciała wziąć nowy długopis a ona powiedziała że Amelka ściąga a nie dość tego Ami się wkurzyła i zaczęła się z nią kłócić to dostała naganę bo powiedziała jej że jest wrednym babsztylem- wytłumaczyła chłopakom Monika i wszyscy byli bardzo zdziwieni bo nigdy nie powiedziałam tak do nauczyciele i nigdy aż tak mi nie zależał na ocenie.
-A rodzice powiedzieli że jak na moim świadectwie będzie jakaś 2 lub 1 to nie dostane samochodu, a ten sprawdzian był dla mnie ważny bo od niego zależało czy będę mieć 2 czy 3 na koniec z gegry.
-Więc zajebiście- dokończyłam wciąż byłam wściekła
-Mała spokojnie, na stówę rodzice kupią ci te BMW- próbował mnie uspokoić brat, a Fifi przytulił mnie i tak jak cała reszta próbował pocieszyć. Nagle usłyszałam czyjś głos
-Siemaaa- spojrzałam w górę i to co zobaczyłam spowodowało że nie mogłam nic zrobić był to wysoki,wysportowany, mega przystojny brunet. Nie mogłam odwrócić od niego wzroku! Te jego zielone oczy, piękny uśmiech..

----
I JAK PODOBAŁA SIĘ PIERWSZA CZĘŚĆ? CHCECIE WIĘCEJ?MAM WIELE POMYSŁÓW ALE NIE WIEM CZY MAM DALEJ PISAĆ CZY SOBIE ODPUŚCIĆ, JAK MYŚLICIE? KOMENTUJCIE ;)
Dodał/a: Opowiadanievmiłosne w dniu 25-04-2020 - czytano 905 razy.
Słowa kluczowe: przyjaźń szkoła przystojniak długieopowiadanie Opowiadanievmiłosne

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Miłość? Rozdział 1"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)