› Dla dorosłych (18+) › Od Zawsze! 18+

Dla dorosłych (18+) · Rozdział 8 z 19

Od Zawsze! cz.11

Niewykrywalna

3 min 656 brak ocen

-Ale przy Tobie wszystko się zmieniło... -kontynuował.-Nie potrzebuję już niczego innego oprucz Ciebie. Jesteś moim Aniołem który mnie sprowadza na dobrą drogę.-ulżyło mi.. Jednak nie traktował mnie jak swoje byłe. Uśmiechnęłam się.-Kocham Cię.-powiedział.
-A ja Ciebie ..-przymknęłam oczy.. Słuchałam bicia jego serca i odleciałam do krainy wyobraźni...
-Kochanie..-usłyszałam.-Wiesz jak bardzo Cię pragne?
-Ja Ciebie także.-Emil zaczą mnie całować po szyi, napoczątku delikatnie jakby bał się że zrobi mi krzywdę, ale szybko się rozkręcił.
-Będziesz dzisiaj moją niewolnicą.-oznajmił zachrypniętym głosem.
-Co..? Nie!-wykrzyczałam. Chciałam wstać z łóżka, ale Emil przygwoździł mnie do nigo swoim ciałem.
-Spokojnie... Wiesz że oboje mamy na to ochotę...-mówił przekonany.
-Powaliło Ciebie?! Złaź ze mnie!
-Najpierw Cię zerżnę porządnie.-powiedział. Byliśmy nadzy. On już przywarł swoim przyjacielem do mojej cipki. Wszedł odrazu. Cholernie mnie bolało! Byłam sucha i nie gotowa. Jak on mógł? Chłopak wydał pomruk zadowolenia.
-Uwielbiam twoją ciasną szparkę.-zaczą mnie posuwać ostro, szybko. Podtrzymywał się na rękach tym samym mocując moje nadgarstki do materaca.
-Czemu mi to robisz?-zapytałam powoli łkając.-Przecież obiecałeś...
-Bo widzisz... Po tym jak mi wybaczyłaś zrozumiałem że jesteś tak uzależniona odemnie jak ja od Ciebie. -Pocałował mnie niemal brutalnie. Posuwał mnie jeszcze chwilę aż poczułam w sobie jego płyn.
-Nie było tak źle. Prawda księżniczko? -zakpił
-Nienawidzę Cię.-powiedziałam z grozą w głosie.
-Dlaczego?-zapytał.-Ja Ciebie kocham. -puścił do mnie oczko. Kiedy się uspokoił wyszedł ze mnie.-Masz czas na prysznic. Następnie znowu Cię zerżnę. Uwielbiam Twoje ciasne gniazdko... Mówiłem Ci już to, czyż nie?
-Chrzań się. -wydusiłam. Poszłam do łazienki. Chciałam zmyć z siebie jego.-Dlaczego osoby które kocham tak bardzo mnie ranią...?-powiedziałam sama do siebie podczas kiedy moje ciało przemywał ciepły strumień wody. Siedziałam już chyba z godzinę... Liczyłam na to że Emil w końcu odpuści. Nagle drzwi otworzyły się a w nich staną on, z biczem w prawej ręce i kajdankami w lewej. Przeraził mnie jego widok.
-No kochana. Nie raczyłaś przyjść sama, to ja po Ciebie przyszedłem.-Podszedł do mnie i wzioł mnie siłą na ręce. Wyrwał mnie z łazienki i mimo że go kopałam i biłam ani trochę się nie zachwiał. Przykuł mnie do łóżka. Ale w taki sposób że miałam wypięty w jego stronę tyłek.
-Popieszczę trochę twoje ciało... Co ty na to? -zapytał z zawadiackim uśmiechem. Zakneblował mi usta. Chyba wiedział że zaczęłabym krzyczeć. Nagle poczułam ból na pośladku. Szczypało i piekło. -Padoba się?-nadal szczerzył ząbki. Znowu zamachną biczem i trafił mnie w okolice żebra. Kolejne strzały leciały na piersi, stopy... Najbardziej wyrzywał się na tyłku. Po 15 minutach katowania. Wzioł z podłogi wibratora. Był mniejszy od jego penisa ale na samą myśl robiło mi się nie dobrze... Włożył go do mojej obolałej dupci. Po chwili patrzenia się na moje posiniaczone jak sądzę ciało wszedł penisem w moją wolną dziurkę. Bolało... Bardziej niż za pierwszym razem. Płakałam i prosiłam aby przestał, ale on miał mnie gdzieś.
-Kochanie?!-usłyszałam.-Co się dzieje?!-wszystko mi się zamazało. Ale za chwilę obraz był bardzo wyraźny. Martwiąca się mina Emila mówiła sama za siebie... To był tylko cholerny sen!-Krzyczałaś i płakałaś. Już jest dobrze...?-pytał zmartwiony.-Śniło Ci się coś złego?-dopytywał.
-Tak...-powiedziałam spokojnie.
-Co Ci się śniło? -zapytał.
-Nie, nic... Zwykły koszmar...-skłamałam. Nie mogłam mu wprost powiedzieć że się go boję.
-Nie sądzę... Śniłem Ci się i zrobiłem coś złego...-spuścił głowę. Przytulił mnie mocno do siebie. -Powiec prawdę.
-Śniło mi się... Śniło mi się że nie dotrzymałeś obietnicy... Że zrobiłeś to wbrew mojej woli...-mówiłam spokojnie, ale łzy same podchodziły mi pod oczy.
-Nigdy bym tak nie zrobił. Nie pozwoliłbym na nic takiego. -mówił. Spojrzałam mu w oczy. Był szczery, widziałam to.
-Wierzę Ci. Muszę odpocząć... Ale jutro do szkoły...
-No tak.-pocałował mnie w czoło. -Robi się ciemno.-stwierdził. -Muszę wracać do domu. Ale obiecuję... Rano po Ciebie przyjdę, razem przekroczymy próg szkoły. Nie zostawię Ciebie samej.
-Dobrze. Będę czekała.

Okey. Jak zwykle.. Przepraszam za ort. 😉
Wiem że wolelibyście dłuższe opowiadania, ale nie nadrobiłabym tego wszystkiego ;D Mam nadzieję że czekacie na kolejną część... Postaram się na odrobine rozszerzoną treść ,,Od Zawsze! cz.12" jeszcze nad nią pracuję. No to tak... Umowa taka jak poprzednio (2 komy i wstawiam jak najszybciej opo). Cieszę się że Wam przypadła do gustu moja "faza" na pisanie xD.
Do kolejnego opo ;D ~Niewykrywalna

Oceń opowiadanie

Oceń szczegółowo (opcjonalnie)

Fabuła ·
Erotyka ·
Styl ·

Zaloguj się aby reagować i zapisywać ulubione.

#bdsm #miłość #pożądanie #seks #seks #pożądanie #miłość #Pożądanie

Nie pokazuj mi:

Więcej od tego autora

Podobne opowiadania

🎲 Losowe opowiadanie

Komentarze 0

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz autorowi, co myślisz: to najlepsza zachęta do kolejnych rozdziałów.

Dodaj komentarz

Bądź życzliwy dla autora. Nie podawaj danych osobowych, telefonów ani adresów. Pierwszy komentarz sprawdza moderator.

Komentarze sprawdza filtr antyspamowy Akismet. Jak przetwarzane są dane

Powód