KACPER/ Byliśmy z Jurkiem w czarnej dziurze. Coś w banku nie wyszło, a poza tym Laura. Ona się tam zaczęła zwijać z bólu, a ja ją zostawiłem. Mogłem zostać, ale chyba byłoby jeszcze gorzej. Jeśli odkryją u niej tą broń zza spodni, będzie z nią (…)
Autorzy › Żan
Żan
Złoty autorRanga autora
- Top 1% najwięcej słów
- Top 2% najczęściej czytanych
Ranking#38z 2590
- 10+ tekstów
- 10 tys.+ odsłon
- 11 lat z nami
Pisze o
Ostatni tekst13 wrz 2021
Autor od16 kwietnia 2015
To moje opowiadania: przejmij pseudonim
Jesteś autorem tych opowiadań? Zaloguj się lub załóż konto, aby przejąć pseudonim. Będziesz mógł edytować swoje teksty, a czytelnicy obserwować Twoje nowe opowiadania.
LAURA/ Chciałam ratować Kacpra i udało mi się. Jurkowi zrzednie mina jak to zobaczy, a tym czasem zaszyliśmy się gdzieś odcięci od świata. Tylko my i samochód dający dach nad głową. Trochę ciasno, ale lepsze to niż nic. - Wiesz że musimy wrócić - mówił (…)
ROZDZIAŁ TRZECI - Jeszcze to. - Nie zmieszczę. - Upchnij. - Suwak pęknie. - Bez przesady - uznała i dołożyła jeszcze kilka rzeczy do walizki. Jak nic nie zapnę jej. - Eliza, nie. Zepsujesz tylko suwaki. Weź oddzielnie, albo w torebkę. - Torebkę mam pełną. (…)
ROZDZIAŁ CZWARTY Rano obudziłem się sam. Chyba się wyspałem, a to w takim razie gdzie Eliza? Wstając, mało nie wpadłem w walizki leżące na środku pokoju. Wczoraj niekoniecznie chciało nam się układać wszystkiego do szafek. Zamierzałem iść do łazienki, ale ta była zamknięta. - Eliza, (…)
#MAJKA# Mateusz przywiózł mnie do szpitala na szesnastą, a teraz jest nawet po dwudziestej drugiej. Sześć godzin czekam, leżąc i tylko tyle. Czasem wchodzą, sprawdzają mój stan i wychodzą. Denerwowało mnie to, bo niby było by już po wszystkim, to dziecko nie chce wyjść tak (…)
KACPER/ Ocknąłem się. Coś jakby mnie mocno bolało no i się nie myliłem. Prawy bark mam owinięty grubą ilością opatrunków, a najgorsze jest to że nie mogę się podnieść. - Musisz leżeć - wyznał damski głos gdzieś za moją głową. Kiedy patrzyłem na boki, widziałem (…)
LAURA Mijały dni. Po dwóch tygodniach wypuścili mnie ze szpitala, ale w domu za to mam bardzo uważać. Z tej racji mama wzięła mnie do siebie. Tata się dowiedział, jest na mnie zły, ale stara się nie mieszać i ze mną nie rozmawiać. Po południu (…)
KACPER/ - Kacper, gliny! - wpadł nagle spanikowany Jurek i zaczął wrzucać cały nasz zapas broni do torby podróżnej. Nie było czasu na wyjaśnienia, tylko pomogłem mu pakować. Zająłem się też naszą forsą, bo nigdy nie wiadomo czego chcą i co będą przeszukiwać. - Przez (…)
KACPER/ Mijały dni. Laura stała się dla mnie bardzo ważna i nic nie będzie ważniejsze od niej. Kocham ją i wiem że to nie jest jakieś tam przelotne. Szczerze mi zależy po raz pierwszy od bardzo dawna. Karlo jak na razie dał nam wszystkim spokój (…)
LAURA/ Nie mając gdzie, znalazłam się w domu swoich rodziców. Mama była w szoku, a ja zaczęłam płakać i wszystko jej opowiadać od początku, do końca. Uspokoiła mnie, ale to nic nie zmienia że i tak grozi mi więzienie tak jak Kacprowi, czy Jurkowi. Nasza (…)
LAURA/ Tego ranka obudziłam się cała w skowronkach, bo nareszcie mam przy sobie swojego mężczyznę którego tak mocno kocham. Ostatnio nasze życie wisiało na włosku i tylko można było pomarzyć o takiej chwili jak ta, a teraz już możemy się tym cieszyć. Kiedy ja się (…)
KACPER/ - Gotów? - Gotów - przyznałem i odłożyłem krótkofalówkę. Wysiedliśmy z samochodu idąc przed siebie za tyły banku. Byliśmy z Jurkiem bardzo zdesperowani więc jeśli ktoś stanie nam na drodze, chyba nie przeżyje. Mieliśmy na głowie kominiarki, a strój składający się z samych czarnych (…)
LAURA/ Nie wierzę, siedzę w więzieniu, za kratkami i nie mogę przestać płakać! Kacper chyba jednak za bardzo zaufał policji, bo oni tylko nas uziemili. Nagle jakieś rozmowy, trzask drzwi celi i Kacper. Od razu podbiegłam mocno go tuląc. - Nic ci nie jest? - (…)
KACPER/ Karlo jest bardzo sprytny. Sprytniejszy niż by się mogło wydawać. Upatrzył sobie akurat mnie i tak łatwo nie odpuści. Jestem głupi że się godzę, ale to tylko dlatego że wreszcie chcę się od niego uwolnić. Nie wiem czy w to wierzyć że jak zrobię (…)
LAURA/ Nastał ranek. Po wczoraj jakoś nie mam zaufania do Kacpra. Jestem uprzedzona i niechętnie daję się namawiać na cokolwiek. Nie sądziłam, że on może mówić o tym tak spokojnie. Nie mówił mi wcześniej o swoich dawnych rozbojach, bo to niby dla niego już nie (…)
~MATEUSZ~ Zanim udało mi się zrobić pierwszy krok w stronę okna przez które była jedyna droga ucieczki, coś na dole porządnie wybuchło i ogień sięgnął aż przez drzwi sypialni. Wraz z wstrząsem, upadłem ciężko na podłogę pod utratą równowagi. Zerwałem się szybko na parapet i (…)
Rozdział 5. #MAJKA# Dzisiaj do pracy szykowałam się lepiej, ale z drugiej strony było mi gorzej. Ale wpadłam nie poznając własnego szefa. Trochę jestem zła, przyznaję, bo mógłby darować sobie tą grę. Chociaż przeprosił. Sama nie wiem... Kiedy dotarłam do firmy i otworzyłam swój gabinet, (…)
LAURA/ Zajęłam się prasowaniem, to chociaż na chwilę wymaże mi myśl o Filipie i ten ciągły strach. Chcę odzyskać dawne dobre wspomnienia kiedy nie było problemów, kiedy cieszyliśmy się z Kacprem narodzinami naszego pierwszego dziecka, kiedy ten tak bardzo zawsze starał się dopasować i odnaleźć (…)
ROZDZIAŁ DZIEWIĄTY - Kordian?! - Do domu wpadła Eliza. - Kordian, gdzie jesteś?! - W łazience. - Wychodź szybko! - Zaraz. - Szybko - powtórzyła. Była jakaś taka cała w dobrych emocjach. Z czegoś się tak cieszy, a miała tylko odwieźć Maję do szkoły. Otworzyłem (…)
Kolejne trzy dni skupiały się głównie na zamieszaniu z lampką nad naszym łóżkiem. Jednak zainstalowanie czegoś takiego to wcale nie jest taka prosta sprawa. Trzeba było przeciągnąć kable z prądem, wiercić dziury w ścianie, poprzesówać trochę meble żeby nie były całe w pyle z gruzu, (…)