› Miłość
Miłość
Zbyt Piękne aby było prawdziwe 11
2 min 407 brak ocen
Ona:
Patrzyłam na całujące się nowo poznane dziewczyny. To nie było dla mnie normalne. Mieszkam w małym mieście i tam nie zdarzają się takie przypadki. Nie tępiłam tego, ale też nie mniałam zamiaru znosić. Dziwnie się czuje... Gdy skończyły chcaiły mnie zaprosić na kawe, ale odmówiłam. One na to dały mi swoje numery telefonu i pocałowały mnie w policzek. Źle się czułam w takim towarzystwie. Przypominało mi móją mamę... Po moim policzku znów spłynęły łzy. Chciałam się wyrwać... Uciec... Zniknąć... Porozmawiać z kimś kto mnie rozumie. Popatrzyłąm na wzbórzone fale... Mniałam ochote w je wpłynąć i zniknąć. Znaleść nowe mniejsce. Myśląc tak zdjęłam bluzę, któram mniałam na sobie. Byłam ubrana w błękitną bluzeczkę na ramiączkach i kródkie spodenki. Zdjełam trampki... Podeszłam bliżej morza.... Był przypływ... Odwróciłam się by ostatni raz popatrzeć na nowo poznaną plażę. Weszłam do wody. Szłam po miękikim dnie. Szłam coraz głębiej i głebiej. Znurzyłam się. Teraz tylko czekałam na smierć.
""Hey, I just met you, and this is crazy,
But here's my number, so call me, maybe?""
To mój telefon (jest wodoodporny). Wyciągnęłam go z kieszeni. Tobył Tomek... Przez kilka chwil przeleciały mi wszystkie wspomnienia z nim związane.. Nie chciałam go tracić... Moja miłość do niego zprawiła, że uniosłam się nad taflę wody... Odebrałam:
- Hej Tomek! Dziękuje, uratowałeś mnie...
On:
Weszłęm do domu. Nie mogłem przestać myśleć o Karolinie. O niej i o jej ciele. Zpoliczkowałem się. Nie! Nie będę teraz o tym myślał! Ona potrzebuje mojego pocieszenia, a ja myśle tylko o jednym. Ona mnie potrzebuje. Wróciłem się na plaże. Właśnie wychodziła z wody. Kompała się w ubraniu... i.... rozmawiała przez telefon!? Podbiegłem do niej biorąc ją na ręce. W tym samym czasie on mówiąc z uśmiechem "pa" rozłączyłą się. Patrzyłem na nią mówiąc:
- Wszystko w porządku?
- Tak... Chociaż nie... Mósimy porozmawiać... - powiedziała stanowczo.
- Okej... No przecierz rozmawiamy...
- Nie o to chodzi! Mówiłam Ci, że podoba mi się ktoś inny!
- Ale przecierz...
- Przepraszam Cię, ale nie możemy razem być. - powiedziała i odeszła. Patrzyłem na nią. Nie mniałem zamiaru za nią płakać. Wiedziałem, żę wróci.
A tym czasem... Uśmiechnąłem się. Stałam tam... O to ta o wspaniałęj figórze. Podeszłem do niej kładąc swe ręce na jej oczy.
- Kto to? - spytała
- Sama zobacz...
Odwróciłą się.
- To ty... - uśmiechnęła się. Wzamian odpowiedzi złożyłem na gorących ustach Lilki pocałunek. <!-- Tagi <!-- // Tagi <!-- Lubie to
Oceń opowiadanie
Oceń szczegółowo (opcjonalnie)
Zaloguj się aby reagować i zapisywać ulubione.
#miłość #szczęśliwa miłość #wakacje #opowiadania nastolatek #miłość #wakacje #Jula czyli ja! #Miłość szczęśliwa
Więcej od tego autora
408 2 min
Podobne opowiadania
68K 8 min
27K 4 min
16K 13 min
16K 8 min
Komentarze 0
Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz autorowi, co myślisz: to najlepsza zachęta do kolejnych rozdziałów.
Komentarze sprawdza filtr antyspamowy Akismet. Jak przetwarzane są dane