› Miłość

Miłość

Zakochani cz. 2

wera2633

4 min 1,4K brak ocen

<!-- Quku 160 x 600 Przepraszam za pomyłkę w poprzednim opowiadaniu więc postanowiłam się poprawić.....

Pociąg przyjechał punktualnie Kasia wsiadła do swojego przedziału nikogo jeszcze nie było w nim sama Kasia.Na następnym przestanku wsiedli pięciu mężczyzn pech chciał, że do przedziału Kasi. Kilka minut później zaczęli się dobierać do dziewczyny, była przerażona krzyczała ale chyba nikt jej nie słyszał nagle koło jej przedziału przechodził Gościu imieniu Mati. Zobaczył co tam się dzieje i na szczęście pomógł dziewczynie była mu taka wdzięczna, że jej pomógł i został z nią. Rozmawiali tak okazało się, że też jedzie nad morze ale jeszcze nie wie gdzie. Zgadali się tak, że pojadą razem, że razem będzie im raźniej.........

Godzina 16:15 Kasia i Mati dojechali już na miejsce. Postanowili poszukać sobie jakiegoś lokum. Chodzili tak i chodzili ale nie wiedzieli czy w ogóle coś znajdą i w najgorszym wypadku będą musieli spać na plaży.
Dzwoni telefon Kasi.
- Halo
- No hej Kasia i jak tam- spytała się Ania
- W porządku a u ciebie??? Spytała się odchodząc żeby w tym czasie mogła porozmawiać spokojnie.
- No a jak myślisz wszyscy płaczą, zresztą ja też nie wiem co mam ze sobą zrobić.
- Ania nie martw się wszystko będzie dobrze.
- Dobra nie przeszkadzam masz pewnie lepsze zajęcie niż mnie pocieszanie.Papa
- Papa
Kasia podeszła do Matiego i znów poszli szukać.Po godzinie znaleźli dwa pokoje obok siebie i zaczęliśmy się rozpakowywać.
- Puk- puk. I w tym momencie wszedł Mateusz.
Nie wiem czemu ale dogadywaliśmy się całkiem nieźle.
- I co rozpakowałeś się. Powiedziałam z uśmiechem na twarzy
- Tak, powiedział odwdzięczając swoim uśmiechem.
- No gotowe powiedziałam
- Idziemy na plaże. Spytałam się
- Ok idę się tylko przebrać i po ciebie wejdę.
W tej chwili wyszedł z mojego pokoju a ja poszłam do łazienki przebrać się w strój kąpielowy. Po piętnastu minutach byliśmy już gotowi i ruszyliśmy w stronę plaży, po drodze jeszcze kupiliśmy 4 piwa. Bardzo dobrze dogadywaliśmy się chociaż dopiero znamy się od kilku godzin. Jak na godzinę 18:15 było jeszcze nawet bardzo ciepło. Nie chciało nam się jeszcze wracać do pokoi więc postanowiliśmy iść na spacer po plaży.
- To dziwne powiedział do mnie po ciszy, która panowała aż do tej pory
- Ale co?, spytałam się z dziwną miną
- No, że znamy się tak krótko a my się tak dogadujemy jak byś my się znali nie wiadomo ile.
- Widzisz może było nam to pisane.
W tej chwili zobaczyłam jakie ma piękne zielone oczy. Po czym poszliśmy dalej. Mimo nam się rozmawiało ale wróciliśmy do pokoi bo byliśmy bardzo zmęczeni. Poszłam do łazienki się umyć i położyłam się spać.
......................
Nie wiedziałem co myśleć o Kasi czułem, że coś zaczęło nas co łączyć ale to chyba nie możliwe przecież znamy się tylko kilka godzin.
Leżałem tak i nagle zasnąłem rozmyślając o niej.
Godzina 9:00 nie mogłem już spać więc poszedłem pod zimny prysznic po czym udałem się to pokoju Kasi
- Puk- puk i wszedłem ona jeszcze spała więc postanowiłem pierw zrobić śniadanie i później ją obudzić. Po pół godziny znów byłem już w pokoju Kasi. Ona już nie spała więc razem zjedliśmy śniadanie i postanowiliśmy wybrać się na miasto.
........................
Dziś było ładnie więc postanowiłam się ubrać w krótką sukienkę, japonki na lekkim obcasie i jeszcze torebka i byłam gotowa. Mati już czekał pomyślałam jaki on przystojny był ubrany w adidasy jakąś koszulkę krótkie spodenki i bluzę. Ruszyliśmy i zaczęła się rozmowa:
- I co jak dobrze się spało.Spytał się mnie
- Super pamiętam jak przyjeżdżałam z rodzicami nad morze to nie mogli mnie wyrzucić nie wcześniej niż 11:00
- Czyli jesteś śpiochem. Powiedział śmiejąc się
- Tak a co? I zaczęliśmy się śmiać.
- A czemu jechałaś sama?
- Miałam jechać z moją przyjaciółką ale nie mogła i wtedy nagle zrobiło mi się smutno
- A mogę wiedzieć czemu?
- Oczywiście jej tata umarł/
- Przykro mi powiedział i mnie przytulił.
- Idziemy na lody.
- Pewnie
I poszliśmy. Gdy zjedliśmy poszliśmy dalej zwiedzać.Było około 20:45 gdy spojrzałam na komórkę. Było mi trochę zimno ale nic nie mówiłam.Po pewnym czasie zauważył to i dał mi swoją bluzę byłam muu bardzo wdzięczna...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Cdn mam nadzieje że spodoba wam się pisać w kom. czy dalej mam kontynuować <!-- Tagi <!-- // Tagi <!-- Lubie to

Oceń opowiadanie

Oceń szczegółowo (opcjonalnie)

Fabuła ·
Emocje ·
Styl ·

Zaloguj się aby reagować i zapisywać ulubione.

#miłość #szczęśliwa miłość #opowiadania nastolatek #miłość #szczęśliwa miłość #Miłość szczęśliwa

Nie pokazuj mi:

Więcej od tego autora

Podobne opowiadania

🎲 Losowe opowiadanie

Komentarze 0

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz autorowi, co myślisz: to najlepsza zachęta do kolejnych rozdziałów.

Dodaj komentarz

Bądź życzliwy dla autora. Nie podawaj danych osobowych, telefonów ani adresów. Pierwszy komentarz sprawdza moderator.

Komentarze sprawdza filtr antyspamowy Akismet. Jak przetwarzane są dane

Powód