Moja historia
You take your lies. Cz. 2
2 min 74 brak ocen
<!-- Quku 160 x 600 Hej. Wcześniej dałam taki mały wstęp. Podoba wam się ta historia? Prosiłabym o komentarze, ponieważ nie jestem przekonana co do tego opowiadania, więc druga część też będzie krótka, bo nie wiem czy jest sens pisać to dalej. Z góry dziękuję. ;
*****************
Następnego dnia..
Wstałam bardzo wcześnie. Zrobiłam sobie płatki, posprzątałam i czekałam na telefon z szkoły, w której byłam na castingu. Godziny się dłużyły.. Nagle usłyszałam dźwięk . Telefon zadzwonił. Pobiegłam, żeby odebrać. Halo? -powiedziałam. Poppy Callmen ? Jest pani przyjęta do naszej szkoły. Proszę się zgłosić za 3 miesiące. Będzie pani mieszkać w akademiku? - spytała. Tak, dziękuje.- szczęśliwa odpowiedziałam. Rozłączyłam się, nie wiedziałam co powiedzieć. Zaczęłam wrzeszczeć, w końcu się stąd wyrwę. Każdego kolejnego dnia myślałam tylko o tym. Po trzech miesiącach. Spakowałam się i pojechałam w świat. Gdy wysiadłam z pociągu, jakaś dziewczyna spytała się mnie o drogę. Okazało się, że szukamy tego samego miejsca. Teraz szukałam już z Laura- bo tak miała na imię nieznajoma. W Londynie zanim doszłyśmy do celu, zgubiłyśmy się z 15 razy. Weszłyśmy do budynku zagadane. Przy drzwiach stała pani, która pokierowała nas do poczekalni, ponieważ akademiki były jeszcze nie gotowe. Po jakimś czasie mogłyśmy już pójść do pokoi. Miałyśmy do siebie z Laurą dwa rzuty beretem. Weszłam do pokoju i zobaczyłam wysoką blondynkę o niebieskich oczach. Czemu zawsze muszę trafić na pustaki - pomyślałam. Położyłam torbę koło wolnego łóżka. Jestem Kate usłyszałam. Obróciłam się. Poppy.- odpowiedziałam. Rozmawiałyśmy z pół noc, dowiedziałam się trochę o Kate i nie jest taka zła, jak ją oceniłam.
Później poznałam Julie - współlokatorkę Laury. Poszłyśmy wszystkie razem zobaczyć miasto.
Wieczorem poszłyśmy na imprezę. Poznałam tam Logana, Logana Parka. Spędzałam z nim każdą wolną chwile. Był brunetem o zielonych oczach, miał z 185 wzrostu. Grał w koszykówkę. Nadeszły moje urodziny, mój brunet chciał zabrać mnie na nocy spacer. Odmówiłam, nie spisz gdy jest cisza nocna , wylatujesz. Niestety, Logan tak łatwo nie odpuścił, stał przed drzwiami i stał. W końcu zostałam zmuszona. Ubrałam się i wyszłam do niego. Co się cieszysz? - zapytałam widząc, jak się śmieje. Roześmiał się jeszcze bardziej. Szliśmy i szliśmy, gdy ktoś złapał mnie za ramię. Obróciłam się i zamarłam. Przede mną stała Pani Cross. Z samego rana wyleciałam razem z Loganem na ulice… <!-- Tagi <!-- // Tagi <!-- Lubie to
Oceń opowiadanie
Oceń szczegółowo (opcjonalnie)
Zaloguj się aby reagować i zapisywać ulubione.
#moja historia #nadzieja #przyjaźń #miłóść #marzenia; talent #nadzieja #przyjaźń #Moja historia
Więcej od tego autora
Podobne opowiadania
27K 4 min
6,1K 3 min
5,2K 4 min
5,1K 3 min 5,0
Komentarze 0
Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz autorowi, co myślisz: to najlepsza zachęta do kolejnych rozdziałów.
Komentarze sprawdza filtr antyspamowy Akismet. Jak przetwarzane są dane