› Erotyka 18+

Erotyka

Podglądacz

Pala

5 min 3,4K brak ocen

W końcu czerwca i na początku lipca pogoda dopisywała. Było słonecznie i ciepło, wręcz upalnie. Dlatego też Bożenka dotrzymała słowa i prawie każde popołudnie spędzaliśmy nad "naszym" jeziorkiem (opisałem je w części pt."Jeziorko). Czas dzieliliśmy między pływanie i kochanie się, ze znaczną przewagą tego drugiego. Muszę przyznać, że sex z Bożenką to były takie doznania, których nie da się opisać słowami.
Nad jeziorko przyjeżdżaliśmy przeważnie późnym popołudniem, właściwie zaraz po skończeniu pracy i zrobieniu po drodze małych zakupów. Rozpoczynaliśmy od kąpieli, oczywiście Bożenka już ani razu już nie wspominała o braku stroju kąpielowego, tylko od razu rozbierała się i podobnie jak ja, nago wskakiwała do wody. Musze przyznać, że z niecierpliwością czekałem na ten mały i taki naturalny striptiz. Lubiłem patrzeć jak powoli rozpina guziczki swojej białej (wymogi firmy) bluzeczki, opuszcza spódniczkę, rozpina staniczek, spod którego wyskakują jakże okrąglutkie i jędrne piersiaczki i w reszcie wkładając kciuki za gumkę zsuwa majteczki, prezentując śliczną i zadbaną fryzurkę swojej cipeczki. Wszystkie swoje rzeczy układa równiutko na kocu i dopiero wtedy z uśmiechem biegnie parę kroków i wskakuje do wody, w której ja już na nią czekam. Chlapiemy się kilka minut i później pływamy jakieś pół godzinki.
Zaobserwowałem iż Bożence sprawia przyjemność to że patrzę na nią gdy się rozbiera. Jest świadoma piękna swojego ciała i wrażenia jakie ono sprawia na mężczyznach. Upewniła mnie w tym przekonaniu jedna sytuacja, która przytrafiła nam się któregoś dnia. Jak zwykle po zakończeniu pływania wyszliśmy na brzeg i zalegliśmy na słoneczku aby troszkę odpocząć i osuszyć skórę. Po chwilce rozpocząłem pieszczoty delektując się zapachem jej nagrzanej już miejscami słońcem skóry. Całowałem jej ramiona, głaskałem brzuszek, później ująłem w dłonie cycuszek i delikatnie go ugniatałem czując jak twardnieje i sztywnieje jej suteczek. Po chwili nachyliłem się i wziąłem go między wargi delikatnie podszczypując, liżąc i ssąc, wiedziałem jak to na nią działa. Objęła mnie ramionami i zaczęliśmy się całować Moja dłoń pieściła kolejno jej jędrne piersi, płaski brzuszek, biodro i dotarła do łona. Delikatnie głaskałem jej wzgórek aż rozchyliła uda w zapraszającym geście. Chętnie z tego skorzystałem i moje paluszki zaczęły penetrować jej bardzo mokrą już szparkę. Po chwili takich pieszczot wyjąłem paluszki i podałem jej do oblizania mówiąc ... zobacz jak pachniesz i jak smakujesz... oblizała je z lubością. Powiedziałem ...teraz ja chcę posmakować Ciebie, zaraz wyliżą Ci cipeczkę... Wysunęła się zwinnie spode mnie i już po chwili ulokowała się na mnie w pozycji 69. Ująłem w dłonie jej pośladki i przystawiłem usta do jej różyczki. Najpierw delikatnie zlizywałem kropelki rosy z jej płateczków, delikatnie samym koniuszkiem języczka. Lizałem ją po całej długości cipeczki, zręcznie omijając na razie łechtaczkę. Lubiłem się z nią tak droczyć. Po paru minutach takich pieszczot jej cipeczka po prostu spływała cudownymi soczkami, a wargi rozchylały się zapraszając języczek głębiej, z czego oczywiście zaraz korzystałem. Przy pomocy palców i języka, jej soczkami, nawilżałem równocześnie drugą dziurkę. Wiedziałem, że od kiedy rozprawiczyłem jej pupcię, bardzo polubiła jak pieprzę ją w kakaową dziurkę.
Bożenka też nie próżnowała, to co jej usta, język i wargi wyczyniały z moim członkiem, nie da się opisać. Była mistrzynią świata w robieniu loda. Nigdy żadna kobieta nie potrafiła dać mi tyle rozkoszy swoimi ustami. Zwłaszcza że lubiła kiedy w nich kończyłem, a to podnieca każdego mężczyznę. Czułem się jak bożek miłości. W końcu nadeszła pora zająć się jej guziczkiem. Był już bardzo twardy i spragniony pieszczot. Najpierw kilka razy go pocałowałem przygryzając wargami, a następnie powoli i delikatnie zacząłem go lizać i ssać. Bożenka od razu zareagowała na te pieszczoty, jej pupcia mocniej przycisnęła się do mojej twarzy i rytmicznie zaczęła się poruszać. Nigdy nie mogła długo wytrzymać takich pieszczot. Wsadziłem kciuk w jej pupcię co dodatkowo spotęgowało rozkosz i zacząłem kręcić językiem kółka i ósemeczki na jej dzyndzelku. Na efekt nie trzeba było długo czekać - po chwili jej plecy wygięły się w łuk tak że bardzo mocno przycisnęła łono do mojej twarzy i rozpoczęła o nią pocierać cipką. Oddech zrobił się ciężki i coraz szybszy. Jeszcze chwila i z krzykiem upadła na mnie, o czym zsunęła się na bok i zastygła w pozycji embrionalnej, przyciskając kolana do brody. Przytuliłem ją mocno, całowałem jej włosy i kark, głaskałem plecy i pośladki, szeptałem czułe słowa. Zaczynała dochodzić do siebie. Podniosłem się i oparłem na łokciu, odruchowo rozejrzałem się po okolicy - po drugiej stronie, wąskiego przecież jeziorka, stał oparty o drzewo rower, a pod drzewem facet bacznie nam się przyglądający. Nie dałem po sobie poznać że go zauważyłem i powiedziałem do Bożenki .... mamy widza.... Na chwilę zesztywniała i spytała .... gdzie?... tam na drugim brzegu, pod drzewem - widzisz?.... Tak widzę, no cóż jak chce patrzeć to niech ma na co.... Odwróciła się do mnie i mocno pocałowała w usta, jej dłoń szybko powędrowała w kierunku mojego członka. Po chwili pieszczot usiadła na mnie, włożyła go sobie do cipki i zaczęła mnie ujeżdżać. Ręce uniosła do góry, splotła je za głową, pozwoliło to uwydatnić jej cudowne piersi. Jej biodra rytmicznie podnosiły się i opadały, wyglądała wprost nieziemsko. Patrzyłem na nią z zachwytem, w ogóle nie przejmowała się podglądaczem, a nawet odniosłem takie wrażenie, że podnieca ją ta sytuacja. Kątem oka zerkałem na naszego nieproszonego gościa i choć odległość była spora, mógłbym przysiąc że onanizował się patrząc na nas. Wspomniałem o tym Bożenka, a ona tylko się uśmiechnęła i przyspieszyła ruchy. Po chwili spostrzegłem na jej twarzy charakterystyczne zagryzienie wargi znak, że zbliża się orgazm. Oparła ręce o moje ramiona i rozpoczęła galopadę. Złapałem ją mocno za biodra i starałem się zgrać z jej ruchami. Nie było to łatwe bo jej pupcia poruszała się w różnych kierunkach, nie tylko góra - dół, ale też kręciła nią na wszystkie strony, widać było że przestała się już kontrolować i dążyła do jak najszybszego zaspokojenia. Starałem się ją "dogonić" ale nie dałem rady. Po chwili zaczęła krzyczeć i poczułem skurcze jej cipeczki na członku. Zeskoczyła ze mnie usiadła przyciągając nogi do klatki piersiowej zastygając na moment w tej pozycji. Podszedłem do niej, podniosła głowę, spojrzała na mnie i widząc ciągle sterczącego penisa uśmiechnęła się ... przepraszam - zaraz zajmę się tobą... mówiąc to uklękła, wzięła go w dłoń i od razu wsadziła go sobie do buzi. Byłem tak podniecony, że długo nie musiała się "męczyć". Kilka ruchów, głowy, kilka języczka i .... poleciało. Muszę przyznać, że przyjęła cały ładunek, nic nie wyciekło. Wstała przytuliła się do mnie, postaliśmy tak chwilę w milczeniu. Potem wzięła mnie za rękę i pociągnęła w kierunku brzegu jeziorka. Ze śmiechem wskoczyliśmy w ciepłą wodę. Dopiero wtedy przypomniałem sobie o naszym podglądaczu. Spojrzałem w kierunku drzewa pod którym stał ale już go nie było.

Oceń opowiadanie

Oceń szczegółowo (opcjonalnie)

Fabuła ·
Erotyka ·
Styl ·

Zaloguj się aby reagować i zapisywać ulubione.

#MILF #otwórz swoj burdel #seks #Seks analny #sex #anal #dojrzała kobieta #Otwórz swoj burdel

Nie pokazuj mi:

Więcej od tego autora

Podobne opowiadania

🎲 Losowe opowiadanie

Komentarze 0

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz autorowi, co myślisz: to najlepsza zachęta do kolejnych rozdziałów.

Dodaj komentarz

Bądź życzliwy dla autora. Nie podawaj danych osobowych, telefonów ani adresów. Pierwszy komentarz sprawdza moderator.

Komentarze sprawdza filtr antyspamowy Akismet. Jak przetwarzane są dane

Powód