› Miłość › Niedorosła miłość

Miłość · Rozdział 1 z 3

Niedorosła miłość cz. 2

Nusia

6 min 776 brak ocen

Klaudia weszła do domu , zjadła obiad i poszła do siebie. Po chwili do jej pokoju weszła mama.
- Skarbie, kto to był? - zapytała
- Fabian, poznałam go dzisiaj.
- I już Cię odprowadza pod drzwi?
- Oj Mamuś, pomógł mi i chciał odprowadzić, a poza tym on szedł w tym samym kierunku.
- No dobrze, dobrze. Wiesz, że bywam nadopiekuńcza. - roześmiała się - Uważaj na siebie.
- Nie ma potrzeby się martwić. I tak to nic nie znaczy.
Dziewczyna wzięła się za odrabianie lekcji. Jutro piątek, więc w końcu będę luzy - pomyślała. W następnym tygodniu Klaudia i jej klasa oraz kilka osób ze szkoły jadą w góry na wycieczkę. Dziewczyna bardzo się z tego cieszyła. Jej rozmyślania przerwał dźwięk przychodzącej wiadomości.
,,Hej Niebieskooka! : ) Masz dziś czas żeby poznać się bliżej? F”
Klaudia nie wiedziała co robić. W końcu odpisała:
,, Okej. Co proponujesz? :)”
,, Kawiarnia pod Kasztanami? Za pół godziny?”
,, Do zobaczenia: )”
Nastolatka szybko się przebrała, poprawiła makijaż i była gotowa do wyjścia. Nie denerwowała się wcale, ponieważ była prawie pewna, że chłopak umówił się z nią tylko dla zabawy. Nie oczekiwała nie wiadomo czego. Gdy dotarła na miejsce Fabian już tam był. Gdy podeszła do stolika On wstał i pocałował ją w rękę. Była bardzo zaskoczona, ponieważ nie myślała, że chłopak, który może mieć każdą, wysila się na takie gesty.
- Cześć. Ładnie wyglądasz. - powiedział i wskazał ręką, aby usiadła.
- Dzięki. Ty też nie najgorzej. - roześmiała się.
- Zamawiamy coś?
- Mam ochotę na dobrą zimną kawę. A ty?
- A ja na jakieś lody. Ogromne. - uśmiechnął się
- No to idź zamów nam.
Dopiero teraz Klaudia miała czas, aby rozejrzeć się po kawiarni. Ostatnio była tu chyba rok temu ze swoją przyjaciółką. Wtedy nie dawały temu lokalowi szans na przetrwania, ale od tamtego czasu sporo się zmieniło, a przede wszystkich wystój. Teraz ściany pomalowane były na dwa kolory czekoladowy i waniliowy. Uznała to za dobre połączenie. Stoliki były odnowione, miały ciemny kolor. Gdzieniegdzie na ścianach powieszone były lustra, a w innych miejscach obrazki. Z głośników słychać było muzykę, która kojarzyła się Klaudii z Włochami. Z racji tego, że ich stolik był przy oknie to dziewczyna mogła przez nie wyjrzeć. Miała widok na park, który bardzo lubiła, był bardzo malowniczy.
- O czym tak myślisz? - zapytał Fabian.
- A takie tam. Dużo się tu zmieniło. - powiedziała
- No, to fakt. Obecny wystrój jest tu jakieś 3 miesiące. Wiesz, zmienił się właściciel to zmieniło się wszystko. Oczywiście na lepsze.
- Ostatnio byłam tu rok temu. I nie dziwię się, że właściciel musiał się zmienić. - zaśmiała się.
- No tak. Przedtem nie było tu za ładnie. Wręcz straszyło. - zaczęli się śmiać - no ale wróćmy do poznawania się bliżej.
- No dobrze. To teraz Ty opowiedz mi coś o sobie.
- Chodzę do III technikum. Jestem na profilu informatycznym. Moją pasją jest gra na gitarze i piłka nożna. Lubię pływać, spotykać się z przyjaciółmi. Kocham zwierzęta, mam dwa psy, kota i chomika. Mieszkam z rodzicami i z 14- letnim bratem. To chyba takie najważniejsze sprawy. - uśmiechnął się.
- Wydajesz się być idealny. - zaśmiała się
- No właśnie - wydaję się. - Fabian również się zaśmiał - Teraz ty.
- Moją pasją jest gra na fortepianie. Lubię podróżować. Zwierząt nie mam, bo moja mama ma uczulenie na sierść ale jak będę mieszkać sama to na pewno jakieś zwierzątko będę mieć. Jeżdżę konno, uwielbiam to. W wolnym czasie spotykam się z przyjaciółmi, chodzę na zakupy, realizuję swoje marzenia. Mieszkam z rodzicami i młodszą siostrą.
Do stolika podeszła kelnerka.
- O dziękujemy. - powiedzieli jednocześnie
- Masz ciekawe życie. Wywnioskowałem , że nie masz za dużo wolnego czasu.
- Wolę mieć zajęty czas. Dużo bardziej interesujące jest twoje życie jeśli zamiast nudnie spędzonego dnia przed komputerem możesz pojechać na stadninę i doznać tylu wspaniałych emocji.
- No a byłaś już gdzieś za granicą? - zapytał Fabian
- Jeśli uzbieram na podróż to mogę sobie na to pozwolić. A rodzice nie bardzo chcą mi dokładać. Do tej pory uzbierałam na wyjazd do Włoch. Mimo że byłam tam tylko tydzień to i tak zdążyłam zobaczyć wiele cudownych miejsc. Zakochałam się we Włoszech od pierwszego wejrzenia. - uśmiechnęła się.
- A kolejna podróż gdzie?
- Marzę o Hiszpanii i Indiach. Jak na razie to te są dla mnie na pierwszym miejscu.
- Ja jak dotąd byłem w Grecji. Jest tam dość ładnie.
- Zobaczymy, może i ja tam kiedyś trafię.
- Może i tak. Zastanawia mnie jedna rzecz. A mianowicie, czemu ja cię wcześniej nie widziałem?
- Nie za bardzo się udzielam w szkole. Tzn. nie jestem miss popularności - zaśmiała się - nie wyróżniam się też strojem jak inne panienki.
- No tak ale też jesteś bardzo ładna. Nawet ładniejsza niż te wszystkie wytapetowane laski, które są ,,lubiane” tylko dlatego, że jeżdżą drogim autem swojego tatusia i dają dupy gdzie popadnie - przepraszam za wyrażenie.
- Dzięki za komplement. A o wyrażenie się nie martw, bo nie jestem pięcioletnią dziewczynką, której trzeba zasłaniać uszy przy dorosłych.
- No proszę i jesteś jeszcze zadziorna. - roześmiał się
- Po prostu mówię to co myślę. - odpowiedziała z uśmiechem na twarzy
- No a co myślisz o mnie?
- Za słabo cię znam żeby się o Tobie wypowiadać.
- No to mam nadzieję, że jak już się prędzej poznamy to usłyszę twoją opinię.
- Masz to jak w banku. - uśmiechnęła się
Na chwilę zapadła pomiędzy nimi cisza, ale nie była ona krępująca. Klaudia czuła się w towarzystwie Fabiana bardzo swobodnie. Wiedziała, że będzie miała mętlik w głowie po tym spotkaniu.
Klaudia po chwili podniosła głowę znad filiżanki, bo poczuła, że ktoś się w nią wpatruje. Napotkała spojrzenie Fabiana. Patrzył się jej prosto w oczy.
- Masz śliczne oczy. - powiedział i był bardzo zadowolony z tego, że zobaczył jak się czerwieni, wyglądała bardzo uroczo.
- Dzięki. - uśmiechnęła się.
- Jedziesz na tą wycieczkę w góry?
- Jadę. I już nie mogę się doczekać. A ty też jedziesz?
- No tak. Myślałem, że będzie nudno ale teraz jak dowiedziałem się że będę mieć taką towarzyszkę to też zacznę z niecierpliwością odliczać dni i godziny.
- Może będziesz miał towarzyszkę, która nie będzie martwiła się o to czy jej włosy nie są przychlapnięte i czy nie oderwie jej się tips od wspinania się.
- Może? - zapytał
- Zobaczymy jak się postarasz. - roześmiała się - Muszę się zbierać. Późno się robi.
- Aha, okej. Poczekaj tylko zapłacę i możemy iść. Odprowadzę Cię do domu jeśli nie masz nic przeciwko.
- Nie mam. Poczekaj, ile ta kawa kosztowała?
- Daj spokój, ja zapłacę. Przynajmniej będę mieć pretekst żebyśmy jeszcze raz się umówili, bo będziesz musiała mi się odpłacić - zaśmiał się.
- Jakiś ty przebiegły.
- To cały ja. - w dźwiękach ich śmiechu wyszli z kawiarni i ruszyli w stronę ich domu.
W drodze do domu Klaudii rozmawiali, śmiali się i wygłupiali się. Pod domem dziewczyny Fabian znowu pocałował ją w rękę, pożegnał się i z uśmiechem na twarzy ruszył do domu.

Oceń opowiadanie

Oceń szczegółowo (opcjonalnie)

Fabuła ·
Emocje ·
Styl ·

Zaloguj się aby reagować i zapisywać ulubione.

#miłość #szczęśliwa miłość #opowiadania nastolatek #miłość #nastolatki #szczęśliwa miłość #Miłość szczęśliwa

Nie pokazuj mi:

Więcej od tego autora

Podobne opowiadania

🎲 Losowe opowiadanie

Komentarze 0

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz autorowi, co myślisz: to najlepsza zachęta do kolejnych rozdziałów.

Dodaj komentarz

Bądź życzliwy dla autora. Nie podawaj danych osobowych, telefonów ani adresów. Pierwszy komentarz sprawdza moderator.

Komentarze sprawdza filtr antyspamowy Akismet. Jak przetwarzane są dane

Powód