Miłość · Rozdział 1 z 2
---LIA--- Rozdział 1
5 min 1,5K brak ocen
Rozdział 1
Biegła co tchu, nie odwracając się ani na chwilę. Poziom adrenaliny w jej organizmie wyraźnie się podniósł. Wśród ciszy nocy słyszała szybkie bicie serca i swój oddech. Wyglądała jak zwykła nastolatka. Miała średniej długości kręcone włosy koloru złota i duże szare oczy. W tej chwili nie zważała na nic. Nawet na strach który próbował ją sparaliżować. Dobrze wiedziała, że gdy się podda, on ją złapie i zrobi co zechce. Gdy wychodziła pobiegać o dziesiątej wieczorem nie przypuszczała, że to bieg będzie tak szybki i niebezpieczny. Łzy powoli podchodziły jej do oczu. Była dumna, że wyrwała się z jego bezczelnych łap zanim zdążył ściągnąć jej spodnie. Ubrana była w zwykłe, szare i przede wszystkim luźne dresy, które nie stanowiłyby większego problemu dla oprawcy. Jednak wewnętrzna siła kazała jej walczyć. Już prawie nie słyszała jego kroków, najwyraźniej mężczyzna się poddał. Zwolniła nieco bieg, by złapać oddech. Nadal czuła jego ostry zapach tytoniu. Przetarła zmęczone światłem latani oczy. Zbliżała się do swojego domu, w którym wszystkie światła były zgaszone. Mieszkała wraz ze swoim starszym bratem, który chcąc się czegoś dorobić ciągle pracował. Ich matka odeszła kiedy Lia miała trzy lata, a ojciec przebywa w więzieniu na karze dożywocia za morderstwo z premedytacją.
Był piątek i dochodziła północ kiedy Lia weszła do domu i od razu dokładnie zamknęła drzwi. Z myślą o kojącym prysznicu zaczęła wchodzić po schodach na piętro gdzie mieściła się łazienka. Zanim weszła pod strugi wody, zadzwoniła do swojego przyjaciela Michała . Poznali się oni na obozie naukowym i od tego czasu darzyli wielką sympatią. Chłopak był od niej trzy lata starszy, ale nigdy nie traktował jej z góry. Lia po wakacjach miała iść na studia, on studiował automatykę i robotykę. Po kilku sygnałach Michał odebrał telefon:
-Słucham?
-Michaś?
-Tak, słodka.
-Mam nadzieję, że nie śpisz i wpadniesz do mnie
-Na pogaduchy?-zapytał zabawnym tonem.
-No można tak powiedzieć, więc jak?
-Coś czuję sprawę kryzysową. Tylko się ubiorę i przyjadę-powiedział, a Lia rozłączyła się. Odkręciła wodę i odczekała aż odpłynie ta lodowata. Po minucie woda wcale nie była cieplejsza, ale Lia dzielnie weszła pod jej strumienie i od razu nasmarowała się kokosowym żelem pod prysznic. Stała tak i rozmyślała o tym, co niedawno się stało. Wyobrażała sobie scenariusze co by było gdyby nie udało się jej uciec. Mocno zacisnęła powieki by powstrzymać płacz. Mijały minuty, woda robiła się coraz zimniejsza, ale dziewczyna nadal stała nieruchomo. Jakby strugi odgradzały ją od rzeczywistego świata. Nagle usłyszała, że drzwi łazienki się otwarły. Otworzyła oczy i zobaczyła jak ktoś chodzi po łazience. Od razu zamarła i myślała tylko o jednym, że to on wrócił by dokończyć to co zaczął.
-Lia?-usłyszała delikatny głos. Nie od razu zrozumiała, że to Michał. Nadal była wystraszona, tym razem nie powstrzymała łez. Gdy jej przyjaciel usłyszał płacz, bez skrępowania otworzył drzwi prysznica i przytulił Lię. Jej ciało było zimne i mokre, lecz on nie śpieszył się by ją opatulić ręcznikiem. Napawał się bliskością jej skóry, kokosowym zapachem. Delikatnie głaskał ją po plecach i dodawał otuchy. Jeszcze nie wiedział co się stało, ale nie chciał pytać gdy dziewczyna była w takim stanie. Wyciągnął ją z prysznica, owinął w ręcznik i zaniósł do salonu, gdzie rozpalił ogień w kominku. Ciepłe płomienie zawsze dodają poczucia bezpieczeństwa. Lia siedziała, patrząc w jeden punkt. Wydawała się nieobecna i zagubiona. Michał poszedł do kuchni zrobić ulubioną gorącą czekoladę dziewczyny. Gdy wrócił i postawił kubki na stoliku, podszedł do Lii i złapał ją za ręce, patrząc jednocześnie w oczy. Widział w nich strach. Objął ją ramieniem i powoli zaczął rozmowę.
-Opowiesz mi co się stało, Lia?
-Nie widzę takiej potrzeby.
-O nie. Nie będziesz tego nosiła w sobie nie wiadomo jak długo-odpowiedział z zapałem.
-Po co mam być szczera, skoro ty nie jesteś szczery?
-Jak to nie jestem? Chyba zwariowałaś. Zawsze byłem i jestem wobec ciebie szczery.
-Ale nie mówisz mi wszystkiego.
-Lia, nie bawmy się teraz w takie gry, po prostu powiedz.
-Dzisiaj, gdy biegałam doświadczyłam próby gwałtu-powiedziała sucho.
-Kto to był?-zapytał wyraźnie zaniepokojony.
-Nie wiem. Złapał mnie od tyłu i próbował…-przytuliła się do niego.
-Uciekłaś?-zapytał, a Lia pokiwała twierdząco głową. Michał rozmyślał nad tym co powiedziała mu jego przyjaciółka, ale jednocześnie delektował się bliskością. Wtulała się w jego tors owinięta jedynie ręcznikiem. Włosy opadały jej na ramiona odsłaniając szyję. Michał miał ogromną ochotę pocałować ją delikatnie w kark, ale powstrzymywał się. Bał się jej reakcji i myślał, że to nieodpowiednie dla nich. Cały czas kochał ją na zabój, ale miał zbyt wiele obaw by jej to pokazać. Od początku trwania ich znajomości Lia miała kilku chłopaków, ale każdy dogłębnie ją ranił. Michał nie mógł pogodzić się z myślą, że dziewczyna ma kogoś innego. Był zwyczajnie zazdrosny. Lubił te noce, gdy przychodził do niej i pocieszał ją, a ona zasypiała w jego ramionach. Jego uczucie opierało się na przyjaźni, zaufaniu trosce i miłości, ale także na pożądaniu, które coraz trudniej było mu powstrzymywać. Przed oczami miał jej nagie ciało, gdy zobaczył ją pod prysznicem. Była idealna. Nie zakochał się w jej ciele lecz wspaniałym i niezwykłym charakterze. Lia imponowała mu inteligencją i dojrzałością. Jego największym marzeniem było to, by go pokochała. Znów zaczął się nad wszystkim zastanawiać. Zaczął masować jej ramiona, bo ją rozluźnić. Poddawała się tej przyjemności. W pewnym momencie usta Michała znalazły się na szyi dziewczyny. Zaczął ją delikatnie całować. Zdziwił się, że Lia nie zareagowała. Jednak zdziwienie było zbyt pochopne.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Witam:) Proszę o komentarze. Podoba się wątek? Mało ciekawe? Piszcie 🙂
Oceń opowiadanie
Oceń szczegółowo (opcjonalnie)
Zaloguj się aby reagować i zapisywać ulubione.
#chłopak #miłość #problemy #przyjaciele #opowiadania nastolatek #miłość #nastolatka #problemy #chłopak #przyjaciel #gwałt #prześladowca #Miłosne
Więcej od tego autora
1,2K 6 min
328 6 min
458 8 min
4,8K 9 min
Podobne opowiadania
68K 8 min
27K 4 min
16K 13 min
16K 8 min
Komentarze 0
Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz autorowi, co myślisz: to najlepsza zachęta do kolejnych rozdziałów.
Komentarze sprawdza filtr antyspamowy Akismet. Jak przetwarzane są dane