Cześć, jestem Louis. II
Kiedy polejesz kwasem siarkowym (VI) kartkę papieru, powstanie czarna dziura. Wszystko wyjaśnione… nie. Kiedy przywyknę do nowego otoczenia?
Na lekcji chemii, zamiast uważać, wypełniam moją listę kolejnymi pytaniami.
Cóż, miałem to już w zeszłym roku, w internacie zawsze wszystko jest do tyłu z materiałem… Może i lepiej? Będę mieć więcej wolnego czasu niż zwykle.
W ciągu kilku dni od przyjazdu dowiedziałem się nieco o tutejszych lasach, które dość konkretnie mnie zaciekawiły. Plotki głoszą, że niegdyś Foscor zamieszkiwały istoty zwane Felvami. Wyróżniano pośród nich dwie grupy, które niegdyś żyły razem. Do czasu nieporozumienia. Wówczas podzieliły się na dwie części, segregując przy tym drzewa (ich domy) każdego gatunku, a nawet podgatunku. tak aby nigdy ich korzenie się nie złączyły. Legenda głosi, że każdy kto wniesie różny liść od oznaczonego na dany teren, zostanie niewolnikiem lasu. Ile w tym prawdy?
Zapewne mało.
Poznałem dzisiaj Dianę. Diana również uczy się w Foscor, ale w innej części budynku, dlatego poznaliśmy się podczas spotkania wolontariatu w sprawie nowych identyfikatorów. Oficjalnie razem wybraliśmy czarne tło i białe napisy.
Jutro weekend, może w końcu wydarzy się coś wartego większej uwagi.
Słowa kluczowe:
krótkie opowiadania
drzewa
dziewczyna
wolontariat
nuda
istoty
fantastyka
las
Louis
Komentarze (0)
Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.