Zwierzenia M ( cz. 2 )
W domu :
Nie chce mi się żyć , po co skoro nie wiem co ze sobą zrobić . Przez ostatnie 2 godziny wymyślałam opcje zabicia się , ale wszystkie opcja wymagają bólu , no oprucz połknięcia tabletek usypiających , ale wtedy bym się strasznie męczyła . Więc wole spasować i nie dać po sobie poznać bólu . Tak będzie najlepiej.
W szkole :
Dziewczyny strasznie mnie wspierają, jestem za to im wdzięczna , ale nawet one nie wiedzą jak ja się teraz czuję . Wiecie co myśle o miłości . ? Jest przereklamowana . Nie chce już kochać . Może wstąpie do zakonu . Ale z drógiej strony w zakonie się nie można malować , a tego bym nie przeżyła .
Na lekcji Hiszpańskiego :
Kiedy tak rozmyślałam o swoim bólu , wpadł mi do głowy całkiem dobry pomysł . Posłałam Jesice a tak właściwie to mówie na nią Jazz , więc tak posłałam Jazz i dziewczyną liścik z taką treścią :
Nie dam za wygraną . Zaczynamy nowy plan . Musimy jej odebrać ciacho z kremem . Czyli Bartka . To jest akcja pt." Odzyskanie pierwszej miłości " zaczynamy jutro od godz . 15 :00 . Bąccie gotowee .
Przepraszam , że tak długo nie pisałam , ale byłam zajęta szkołą i wgl . Dziękuję za miłe komentarze . Noi oczywiście proszę o wyrażenie zgody na następną część . xD
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania Quiicky
Kategoria: Miłosne
