Zraniona na max

hej, mam 14 lat i zaczeło się to tak.
7.października weszłam na czat nikt do mnie nie pisał. Napiasałam że jest mi źle smutno czy ktoś mógł by mi pomóc. Nagle dostałam wiadomość od jakiegoś "miśka" wypytywał mnie najpierw o imie, miejscowość, wiek itp. [Niestety on mieszkał troszczke daleko ode mnie.]
I zapytał się co się stało, napisałam mu, że nikt mnie nie chce jest mi z tym źle. Odpowiedział że ma też z tym problem więc poprosił mnie o nr. gg dałam mu w pierwszej chwili pomyślałam że to może być ON. Pisaliśmy do siebie codziennie nadszedł czas że ja jechałam na wycieczke [Ja do białego Boru on do Szwecjii] i on też ale jechaliśmy w inne miejsca myśleliśmy że to już bd. koniec z nami ale obiecał mi że będzie do mnie dzwonił codziennie oczywiście się zgodziłam. Dzwonił wysyłał mi sms-y że mnie "BARDZO KOCHA" cieszyłam się z tych jego słodkich słów.
Wróciliśmy z wycieczek weszliśmy na gg i napisałam mu że ciesze się że wreście więcej czasu będziemy mogli pisać ze sobą. On też się cieszył. Zapytalam się czy spotkał jakieś fajne dziewczyny i kolegów. Heheh zapytał mnie czy zazdrosna jestem o dziewczyny powiedzial mi ze nie mam czego zazdrościć nie były takie ładne, że on mnie kocha i że jestem dla niego najładniejsza. ; D
Mówił mu że nikogo nie widział żadnej ładnejtroszeczke mu nie wierzyłam ale no cóż jak tak mówi To Prawde chyba. Nagle do mnie napisał jego kuzyn że był znim na tej wycieczce i że się Michał [Tak miał mój chłopak na imie] z innymi dziewczynami lizał . Byłam zrospaczona myślałam że go zabije że mnie okłamał. Ale nie miałam sił moje krople łez tak cieky na jego listywziełam zapalniczke i spaliłam je. Szybko napisałam mu, że jest draniem, że koniec z nami! On zadzwonił do mnie i powiedział, że przeprasza że postara się żeby się to już nie powturzyło odpowiedziałam mu że już nigdy mu nie wybacze żeby o mnie zapomniał i mój nr. gg skasował i tel. Rozpaczałam dni i noce rodzice pytali mnie co sie stało ale nei chciałam powiedzieć.
Po 2 tygodniach napisałam do niego jak się czuje i wgl. nie odpisywał mi tylko się zapytał "kto ty ? " Odpisałam mu że to ja twoja była Paula a on do mnie że "przecież miałem skasować wszystko po tobie" czułam się źle bo wiedziałam że to troche moja wina ale on sam zaczął. Piszemy do siebie tylko czsami . Nie wiem czy moge uratować to ? Pomóżcie mi co mam zrobić.
Dodał/a: Paula w dniu 29-12-2011 - czytano 665 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania smutek Paula
Kategoria: Smutne historie

Komentarze (4)

Paulinadnia 2012-01-01 21:00:03.

Nie kocha Cie nie widze sensu zeby to naprawiac....jak chcesz porozmawiac o tym wszystkim i potrzebujesz jakis rad pisz na e-mail paulina42@amorki.pl ;))

Kara. :))dnia 2012-01-19 16:21:15.

Hm, przykra sprawa. wiesz miałam podobną sytuacje tylko, że ja i on się widywaliśmy mniej wiecej co tydzień dwa. I w pewnym momenci gdy do nigo pojechałam (miała to być niespodzianka) zauważyłam go przed jego domem jak się całował z jakąś laską. Zobaczyłam to na własne oczy. 3maj się ;**

diankadnia 2012-02-08 14:00:48.

wiesz co.. daj sobie spokoj.. jestes mloda znajdziesz swojego ukochanego

miśkadnia 2012-02-28 18:41:56.

przeproś postaraj sie nawiązac z nim nowy kontakt

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Zraniona na max"

(pole wymagane)