Źe co? eeee? Wtf? -Let s start a little game

Witam. Chcę wam przedstawić pewną historię pewnej nastolatki. Nazywa się... No właśnie jak? Nikt tego nie wie. Nikt z nią nie rozmawia. Nikt jej nie zna... Ani nie chce poznać. Ona nie istnieje. Kim właściwie jest? Tylko ona wie...
(Dźwięk zdartej płyty)
Poprawka...


Ja też nie wiem...

🎈Kim jestem?🎈
Tak dla twojej wiadomości to jestem Lisa. W tym momencie mam 16 lat. Mam nudne życie... Ale od początku.

Wstaję ok. 7:30 rano. Kolejny beznadziejny dzień mojego beznadziejnego życia. Wybieram ciuchy... Nic specjalnego. Ot zwykła biała bluzka i jeansy. W szkole wszyscy mają mnie gdzieś. Nadchodzi przerwa. Jak zawsze jestem sama.
Moment... Co jest? Egh. Wszystko jest... Granatowe? Widzę kropki... A nie... Już nic nie widzę, ani nie słyszę. Ok już się budzę. Słyszę szepty... Dużo szeptów. Bardzo dużo, bardzo blisko. Otwieram oczy. Wszyscy zebrani dookoła mnie. Patrzą tymi wystraszonymi oczami:
-Wszystko dobrze? Jak sie czujesz?
Łzy napływają mi do oczu. Nie trzymam ich. Mam ochotę parsknąć śmiechem im w twarz. Znaleźli sobie sensację. Serio? Codzienne żądam chociażby najmniejszej uwagi od kogokolwiek... Jak widać na załączonym obrazku to nie jest takie trudne. Ale jest 1 osoba która ma to gdzieś. Stoi na uboczu, pod ścianą. Przynajmniej on mnie traktuje tak jak zawsze. Tak ON. Nwm co tu robi, wygląda na starszego. Takie ciastko, że masakra! Spojrzał na mnie, prychnął... I odszedł.
Jestem w szpitalu. Gapie odprowadzali mnie aż do karetki z 2 piętra szkoły. Cud że nie pojechali ze mną. Zadzwono po moich rodziców. Krzyki mamy słyszałam przez słuchawkę mimo iż gość z telefonem stał 3 metry odemnie.
Siedziałam w 1 miejscu non stop. Nawet długopisu mi nie dali. Nagle do pokoju wyparowała mama. Wydarła się na mnie: "Co ty odstawiasz", "ani minuty spokoju z tobą", "Jakoś Ania nie traci przytomności". Bla Blah Bla. Klasyk.
Przemilczałam to.
Przyszedł lekarz... Wygląda młodo jak na... Cholera -.-
To ten chłopak ze szkoły. Ten jedyny ktory mnie zlał. Mówi mi wręcz z psychopatycznym uśmiechem, że jestem chora i zostało mi 3 miesiące życia. Więc wstałam. I z nieludzkim nie schodzącym mi od rana poker facem wyszłam na parapet aby skoczyć z okna.
Dodał/a: Little One w dniu 15-10-2018 - czytano 120 razy.
Słowa kluczowe: Little One

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Źe co? eeee? Wtf? -Let s start a little game"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)