Zbyt głupia by docenić ?

Zaczęło się od Grudnia 2009 roku. Dokładnie od 14 Grudnia.
Zacznę może od początku.;)
Widzieliśmy się parę razy.. Przelotnie.. Na baletach..
Spodobał mi się.. Niby nie jest ładny.. Ale miał to coś.. I ma do tej pory, że przyciąga mnie do niego..
I właśnie wtedy pierwszy raz do mnie przyjechał.. Z początku nie wierzyłam,że tak się stanie.. Ale był.;)
Ogromnie się ucieszyłam tą sytuacją, choć na początku nie wiedziałam jak wobec niego się mam zachowywać..
I tak się zaczęło.. Zaczęliśmy się spotykać..
Dużo spędzaliśmy ze sobą czasu.. Choć czasem wydawało mi się ze ciągle zależy mu na tej innej..
Nadszedł Sylwester.. Spędziliśmy go osobno..
Było mi smutno, ale cóż..
Zabawa jak zabawa i wtedy wydarzyło się miedzy mną a moim kolegą. (Nie,nie wylądowaliśmy w łóżku.!)
Oczywiście Mój ''przyszły' się o tym dowiedział.. Ale wybaczył.. Jaki on kochany?!
Było nam ze sobą dobrze..
Oczywiście.. Nie mogłam chodzić na balety.. Spotykać się z przyjaciółmi.. Czy, pójść na piwo z kuzynka? Przesada nie?!)
Nie ważne. Nadchodziło lato..
Majówka..;]
Wpadłam na pomysł z koleżanka by pojechać do znajomych nad morze..
Oczywiście każda okłamała rodziców ze jedzie do koleżanki na grilla..
Pojechałyśmy nad to morze.. I wieczorem miałyśmy wrócić..
Nie Wróciłyśmy...
Szalone? Raczej żałosne.!
Wszyscy nas szukali a my miałyśmy wszystko gdzieś.. Nie obchodziło nas nic.. Póki na stole była Wódka.
Rzecz jasna przechlapane miałyśmy, ale rodzice nam szybko zaufali i teraz jest ok.
Oczywiście po tym wszystkim nikt się do mnie nie odzywał.. Wcześniej zerwałam zm. moim chłopakiem..
Po Pewnym czasie wróciliśmy do Siebie..
Było cudownie..
Któregoś dnia wpadłam na pomysł z koleżanka żeby go sprawdzi kupiłyśmy starter.. I napisałyśmy do niego ze mnie zdradził itd..
Oczywiście on nie wiedział, kto to..
I znów go okłamałam.. Bo miałam nie iść na balety.. A poszłam pisząc mu ze śpię u Babci.. Hm..
Dowiedział się. Z reszta nie obchodziło mnie to.
Pokłóciłam się z Ta koleżanką i ona powiedziała mu o całym incydencie z kartą.. Byłam Wściekła.. Ale co miałam zrobić?.. Nic!!
Oczywiście każdy stanął po jego stronie, choć nikt nie powinien być ani po mojej a ni po jego stronie.
To było żałosne.
On jest bardzo zawzięty.
Nie chce mnie znać.. Nic.
Nie oceniajcie mnie z góry.. Nie jestem żadną dziwką.. Choć pewnie z waszej strony tak to wygląda..
Ale proszę o pomoc.. Bo sama nie wiem, co ze sobą robić..
Co ja bym mogła zrobić w tej sytuacji zrobić by go odzyskać?..
Znaleźć sobie kogoś innego czy dalej o to wszystko wałczyć?..
Nie jest to historia romantyczna czy nie wiadomo, jaka ale jest prawdziwa.
Dodał/a: nieznajoma158 w dniu 31-08-2010 - czytano 726 razy.
Słowa kluczowe: rozstanie nieszczęśliwa miłość nastolatki zraniona miłość krótkie opowiadania
Kategoria: Miłosne
Inne historie i opowiadania w kategorii Miłosne

Komentarze (8)

niekoffana dnia 2010-09-01 21:27:52.

Kiedyś byłam w podobnej sytuacji... wiem jak się czujesz. ale teraz musisz zadać sobie pytanie czy zależy ci na tym chłopaku i chcesz o niego walczyć czy lepiej zapomnieć, zamknąć ten rozdział.

karolkadnia 2010-09-02 14:58:03.

zgadzam sie z kolezanka powyzej . musisz sie ned tym powaznie zastanowic

marcindnia 2010-09-07 22:21:25.

musisz zdecydowac czy bardzo ci na nim zalezy, czy wgl warto, albo czy ty wgl zaslugujesz na niego, albo poprostu sobie odpusc i poszukaj innego, albo walcz o niego calym sercem, jezeli komus zalezy na czyms...

wilkdnia 2010-09-10 23:39:46.

Od kiedy ten portal ma etykietkę ,,poradnia matrymonialna"?

Patrysia:))dnia 2010-09-11 11:51:18.

Jeżeli go kochasz i Ci na nim zależy to walcz o niego....staraj się odzyskać jego zaufanie.....Jeżeli on też Ciebie kocha to po pewnym czasie powinien Ci wybaczyć...ale jeśli Ty go nie kochasz to daj sobie spokój....3maj się i powodzenia...
:****

kobradnia 2010-09-11 17:31:14.

witaj. nie potrafie postawic sie w twojej sytuacji ale moge ci jedynie doradzic to,ze jesli wiesz ze Ci zalezy na nimi czujesz do niego cos wiecej walcz dziewczyno walcz i nie odpuszczaj... Jak napisała Patrysia:)) skoro i on cie kocha to ci wybaczy.ale ty sama sobie i równiez jemu musisz obiecac ze wiecej takie sytuacje sie nie powtórza.:) Bedzie dobrze trzymam kciuki i zycze powodzenia:)

Ktoś.dnia 2010-09-17 13:07:14.

Skoro go tak bardzo kochasz to nie powinnaś czegoś takiego w ogóle robić. Powinniście mieć do siebie zaufanie. Powinnaś mówić mu o wszystkim. Wątpię żeby po takim czymś Ci wybaczył. Ale walcz o Niego. Pokaż, że Ci na Nim zależy, że chcesz dla Niego się zmienić. Musisz bardzo się starać bo inaczej na pewno do siebie nie wrócicie..

Oscickysminiadnia 2011-02-01 12:18:42.

Dzieki za ciekawy blog

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Zbyt głupia by docenić ?"

(pole wymagane)