Zastój

Dwa lata. Dwa lata minęły odkąd widziałam jego twarz. Nie kocham go już od długiego czasu - wiem o tym. On o tym wie, wszyscy to wiedzą. Aczkolwiek do pierwszej miłości pozostaje niesamowity sentyment, niewytłumaczalny. Tak bardzo go nienawidzę, cholera, tak bardzo. A nadal, jak tylko usłyszę jego imię, usłyszę jego głos, wiecie, aż mam ciarki. I wiem, że był okropną osobą, przynajmniej dla mnie, ale.... ale właśnie, czemu był tak okropny dla mnie. Jego nowa dziewczyna wydaje się być szczęśliwa. Co ja takiego zrobiłam, żeby być tą, której nienawidzi. Nie tęsknię, nie kocham, ale nadal się obwiniam, nadal o tym myślę, jak bardzo okropną osobą musiałam być, skoro tak bardzo mi ubliżał. Ja wiem, ja wiem, że powiecie, że to on, że to jego wina, ale nie wierzę w to, że mógł mnie nienawidzić bez powodu - szczególnie dlatego, że mnie kochał. Jezu. Nawet ja się w tym gubię.
Mimo wszystko, mimo wszystkich wypowiedzianych słów, przekleństw, chcę wiedzieć co u niego. Nie od moich znajomych, nie od jego znajomych. On niego. Rozmawia z każdym, oprócz mnie, dlaczego? Nie ma pojęcia jakbym się zachowała. W sensie... myślicie, że coś poczuję znowu? Nie mówię, że zakochanie, ale...coś? Nie wiem na co się szykować, a czuję, ze nasze spotkanie jest już blisko.
A najbardziej boli mnie fakt, że od jego odejścia nikogo nie było w moim życiu. Nie musiałam się z niego leczyć, to nie było aż tak głębokie, więc w czym problem? Boję się, że kolejne święta spędzę sama. Że na kolejne wesele pójdę sama, że kolejny raz ludzie spytają mnie "a jak tam, jest jakiś kawaler?" a ja będę się chciała zapaść pod ziemię. Ale nie zmuszę nikogo do tego, żeby mnie kochał. Nie chcę. Tak na prawdę, nie wiem czy jestem w stanie uwierzyć, że ktoś mnie pokocha. W sensie - uważam, że osoby, którym się podobam, nie są do końca normalne. Bo kto normalny chciałby spędzić ze mną całe życie? Nawet ja mam z tym problem. Kurwa.
Niech coś się ruszy z tym życiem proszę, bo jest już na prawdę ciężko. I przysięgam, nie jestem w stanie opowiedzieć tego żadnymi słowami. To jest po prostu uczucie, które jest ciężkie do przełknięcia, co dopiero do opisania.
Dodał/a: Elfie w dniu 27-07-2019 - czytano 132 razy.
Słowa kluczowe: miłość pamiętnik Elfie

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Zastój"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)