Załamana Julia
Było już póżno. Zegarek wskazywał za pięć siódma, a ja nadal w najlepsze wylegiwałam się w łóżku. Jeszcze chwilę poleżałam kiedy w końcu ktoś przerwał tę słodką chwilę. Mama sciągnęła ze mnie kołdrę ,mówiąc.
- Wstawaj księżniczko! Spóźnisz się do szkoły!
- Yhym.. - wymamrotałam podnosząc się z łóżka.
Podeszłam do lustra i jak zawsze zobaczyłam to samo. Ładną dziewczynę o brązowych falowanych włosach i szaro- niebieskich oczach.
Szybko włożyłam ubranie i umalowałam się błyszczykiem i tuszem do rzęs. W końcu to była już szósta klasa. Zbiegłam po schodach chwyciłam kanapkę w zęby i wybiegłam przez drzwi.
Długo szłam kiedy w końcu doszłam do drzwi szkoły. Przebrałam się w swoje trampki i w popłochu pobiegłam na lekcje. Ale zamiast grupki uczniów zauwarzyłam wysokiego chłopaka o czarnych dużych oczach.
- Zajęcia odwołali, nauczyciele zrobili sobie wolne za późno, widać informacja do nas nie dotarła. - powiedział do mnie.
- Yghym... Dzięki... Julka jestem. Jesteś tutaj nowy?
- Tak, rodzice mnie dzisiaj przenieśli. Jestem Net.
I wtedy dopiero wiedziałam że to moja prawdziwa miłość. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. To była prawda.
Usiadłam obok niego i zaczęłam rozmowę. Póżniej przyszli po niego rodzice . A on na pożegnanie powiedział tylko " Do poniedziałku księżniczko"
Wruciłam do domu położyłam się na kanapie i krzyknęłam z radości w myślach . Bo był to mój najszczęśliwszy dzień w życiu.
Póżniej było tylko lepiej zostaliśmy parą. I nigdy się nie opóścimy! ♥♥♥
Dodawajcie komenty! Historia wymyślona!
- Wstawaj księżniczko! Spóźnisz się do szkoły!
- Yhym.. - wymamrotałam podnosząc się z łóżka.
Podeszłam do lustra i jak zawsze zobaczyłam to samo. Ładną dziewczynę o brązowych falowanych włosach i szaro- niebieskich oczach.
Szybko włożyłam ubranie i umalowałam się błyszczykiem i tuszem do rzęs. W końcu to była już szósta klasa. Zbiegłam po schodach chwyciłam kanapkę w zęby i wybiegłam przez drzwi.
Długo szłam kiedy w końcu doszłam do drzwi szkoły. Przebrałam się w swoje trampki i w popłochu pobiegłam na lekcje. Ale zamiast grupki uczniów zauwarzyłam wysokiego chłopaka o czarnych dużych oczach.
- Zajęcia odwołali, nauczyciele zrobili sobie wolne za późno, widać informacja do nas nie dotarła. - powiedział do mnie.
- Yghym... Dzięki... Julka jestem. Jesteś tutaj nowy?
- Tak, rodzice mnie dzisiaj przenieśli. Jestem Net.
I wtedy dopiero wiedziałam że to moja prawdziwa miłość. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. To była prawda.
Usiadłam obok niego i zaczęłam rozmowę. Póżniej przyszli po niego rodzice . A on na pożegnanie powiedział tylko " Do poniedziałku księżniczko"
Wruciłam do domu położyłam się na kanapie i krzyknęłam z radości w myślach . Bo był to mój najszczęśliwszy dzień w życiu.
Póżniej było tylko lepiej zostaliśmy parą. I nigdy się nie opóścimy! ♥♥♥
Dodawajcie komenty! Historia wymyślona!
Dodał/a: Princess w dniu 6-03-2011 - czytano 396 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania miłość szkoła Princess
Kategoria: Krótkie historyjki
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania miłość szkoła Princess
Kategoria: Krótkie historyjki
