zakochani
Spotkanie po latach. Stara miłość nie rdzewieje
Dodał/a: Mandy 2010-10-10 00:00:00 czytano 1309 razy
Wyszłam z domu zdenerwowana. Mama cały czas dopominała się o wnuki, a ja miałam dopiero dwadzieścia cztery lata! Kończyłam studia i to z wyróżnieniem, ale mamy to nie zadowalało. Ona widziała we mnie kurę domową, przykładną matkę i żonę. Marzyła żebym jak najlepiej i jak najszybciej wyszła za mąż. Chciałam mieć rodzinę, ale jeszcze nie teraz. Na spotykałam się z Arturem. Był moim wykładowcą i całkiem przez przypadek wdałam się z nim w romans. Ani trochę jednak nie ułatwiało mi to studiów. Wręcz przeciwnie, Artur często zadawał mi pytania żeby nikt nie pomyślał, że mam jakieś fory. Był starszy ode mnie o dziewięć lat i był bardzo dojrzały. Podobało mi (...) Dodał/a: Adrian. 2010-10-08 00:00:00 czytano 887 razy
Mam na imię Adrian i sam nie wiem, dlaczego postanowiłem opisać wam moja historię. Nie chce wyjść na jakiegoś chłopaczka, który pisze poezje i opowiada fragmenty swojego życia. Otóż nie pisze wierszy a to opowiadanie dodaje, bo chcę pochwalić się pewną rzeczą, która mi się przydarzyła osobom obiektywnym, bezinteresownym. W wakacje pojechałem z bratem na obóz. W sumie fajnie tylko, że każdy z nas miał inne plany. Ja chciałem jechać na żagle z kumplami z klasy a Tomek marzył o wyjeździe na obóz sportowy. Tymczasem wylądowaliśmy na jakimś przeciętnym obozowisku z ogniskami, siatkówką i kajakami. Niby okej, ale na nie o to chodziło. Niestety rodzice zdecydowali za nas, ale (...) Dodał/a: _ONA_JA 2010-09-17 00:00:00 czytano 833 razy
Poznałam W 4,5 roku temu. Kiedy zobaczyłam Go po raz pierwszy, pomyślałam "niebezpieczny umysł", spodobał mi się, choć było w nim coś smutnego. Wysoki, przystojny, inteligentny, zaradny. Brylował w towarzystwie humorem, otaczając się grupą znajomych (także moich). Byłam wtedy w związku, który nigdy nie wydawał mi się być szczęśliwym. Wychodząc na papierosa przed pub spotkałam go, rozmawiającego przez telefon. Zakończył rozmowę i podał zapalniczkę. Chwilę rozmawialiśmy. widziałam że mu się podobam, ale mój sztywny kręgosłup moralny nie pozwolił na jakiekolwiek gesty zainteresowania. Następnego weekendu wybrałam się z grupą znajomych na bilard. Dziwnym trafem W tez się pojawił. Tym razem ewidentnie szukał ze mną kontaktu. Osobiście pomyślałam że to miłe, że taki mężczyzna się mną interesuje (...) Dodał/a: Wilczysko, Natalia Przybysz 16 l. 2010-09-10 00:00:00 czytano 489 razy
Z korytarza słychać było ciche szuranie miękkich pantofli o podłogę. Mama znowu chodziła w tę i we wte po domu, szukając czegoś, co można by dopchnąć Michałowi do jego kartonowych pudeł. Tak; kartonowe, szare pudła. Dwadzieścia lat życia wrzucone w większości bez spójnej zasady, by przejechać w tym stanie kilka ulic i znaleźć się w nowym miejscu. Czystym miejscu; w otoczeniu klinicznie białych ścian i równych, wypucowanych parapetów. Wszystko tylko dlatego, że irytowało go mieszanie cukru w herbacie nieparzystą ilość razy; wszystko przez to poranne czekanie do łazienki; wszystko przez te krzyki, kiedy on się usiłuje uczyć; wszystko dlatego, że pewna dziewczyna nauczyła go marzyć, by potem pokazać mu, jak bardzo boli upadek Ikara z chmur. (...) Dodał/a: Gumi$ 2010-09-08 00:00:00 czytano 1709 razy
Znałem ja od małego, ona należała do rodziny... dokładnie mówiąc jest córką siostry mojej babci.
Długo się nie widzieliśmy, w prawdzie kilka lat, ale któregoś dnia napisała do mnie na gadu. Odnowiliśmy kontakt i znajomość, szybko się polubiliśmy, tego dnia powiedziała, że spotkamy się niedługo, zaczynały się wtedy wakacje i miała przyjechać do mnie na działkę na 2tygodnie. Ucieszyłem się na myśl, że ja zobaczę, a byłem ciekaw jak teraz wygląda. Jeszcze przed wakacjami bardzo często rozmawialiśmy, szybko się zaprzyjaźniliśmy. To nie była zwykła przyjaźń, oboje rozmawiając ze sobą po pewnym czasie zaczęliśmy czuć do siebie słabość i ja i ona o sobie ciągle myśleliśmy. Po pewnym czasie zaczęliśmy pisać erotyczne opowiadania po nocach, wiem ze to głupio tak z osoba, którą dzieli mnie tylko drugie pokolenie, no, ale cóż chyba zrozumiecie (...)