Żądza
Powietrze delikatnie musnęło mój blady policzek,oczy skierowały się ku wschodzącemu słońcu.Spojrzałam na leżącą u moich stóp dziewczynę,Victorię.,,Ja naprawdę nie chciałam tego robić"-pomyślałam ze smutkiem i cicho przysypałam ciało ostatnią warstwą ziemi.Postanowiłam że dzisiaj się zmienię-,,zero ludzkiej krwi,zero wyrzutów sumienia"Nawet jako wampirzyca z stuletnim stażem,bo ja,Sara Elizabeth Anna Morgan byłam stuletnia wampirzycą,choć inni myślą że mam 17 lat,ale nie, ja muszę mieć 117...A wszystko zaczęło się tak niewinnie...
Był pochmurny,listopadowy wieczór,rok 1895.Właśnie przyjechał mój wuj,Roberto,więc cała rodzina chciała by gość czuł się jak najlepiej.Ja,niestety,nie mogłam go zobaczyć gdyż byłam ciężko chora.Leżałam właśnie w łóżku,gdy dobiegły mnie jakieś krzyki,które panoszyły się teraz po całym domu.chciałam wstać,i zobaczyć co się dzieje,gdy nagle w drzwiach mojego pokoju stanął wuj Roberto z zakrwawioną twarzą,z jego ust wystawały lśniące,długie i białe kły.Przerażona schowałam się pod kołdrą.Słyszałam kroki,wuj był coraz bliżej mnie,a ja coraz bardziej się bałam.Kołdra przestała być moja ochroną i znów ujrzałam twarz wuja Roberto.Jego twarz wykrzywił grymas żalu i złości.
-,,Taka młoda,oszczędzę cię"-wyszeptał,i zatopił swoje zęby,nie kły mojej szyi!Poczułam ostry,nie do zniesienia ból,który sparaliżował całe moje ciało,w jednej chwili życie przeleciało mi przed oczami i straciłam przytomność.ocknęłam się w domu pełnym ciał mojej martwej już rodziny.Od tamtej chwili moje życie całkowicie się zmieniło,stałam się żądną krwi wampirzycą.....
Był pochmurny,listopadowy wieczór,rok 1895.Właśnie przyjechał mój wuj,Roberto,więc cała rodzina chciała by gość czuł się jak najlepiej.Ja,niestety,nie mogłam go zobaczyć gdyż byłam ciężko chora.Leżałam właśnie w łóżku,gdy dobiegły mnie jakieś krzyki,które panoszyły się teraz po całym domu.chciałam wstać,i zobaczyć co się dzieje,gdy nagle w drzwiach mojego pokoju stanął wuj Roberto z zakrwawioną twarzą,z jego ust wystawały lśniące,długie i białe kły.Przerażona schowałam się pod kołdrą.Słyszałam kroki,wuj był coraz bliżej mnie,a ja coraz bardziej się bałam.Kołdra przestała być moja ochroną i znów ujrzałam twarz wuja Roberto.Jego twarz wykrzywił grymas żalu i złości.
-,,Taka młoda,oszczędzę cię"-wyszeptał,i zatopił swoje zęby,nie kły mojej szyi!Poczułam ostry,nie do zniesienia ból,który sparaliżował całe moje ciało,w jednej chwili życie przeleciało mi przed oczami i straciłam przytomność.ocknęłam się w domu pełnym ciał mojej martwej już rodziny.Od tamtej chwili moje życie całkowicie się zmieniło,stałam się żądną krwi wampirzycą.....
Dodał/a: Vampirka w dniu 18-02-2012 - czytano 173 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania wampiry Vampirka
Kategoria: Inne
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania wampiry Vampirka
Kategoria: Inne
