Za daleko

Czesc.To co opowiem moze sie podobac innym a drugim nie.ale prosze nie krytykujcie tego...:/
Ale przejde do rzeczy zaczynam 15 lat i nie powiem nawet sie ciesze...Mieszkam poza granica.od roku.I zazynalam summer school...Mam facebook i pewnego dnia wszystko sie zmienilo u mnie...Zalogowalam sie na facebook i patrze oho mam nowe zaproszenie ciekawe kto to i otwieram a to jakis chlopak ktorego nie znam jakis Lukasz postanowilam napisac do niego:''Hey czy my sie znamy?heh"I czekalam dlugo na to czy odpisze nie odpisal wylaczylam laptopa i poszalam na podworko na drugi dzien poszlam na facebook popatrzec czy cos nowego i on odpisal napisal"Nie ale jestes ladna hehe:) "
I zaczelismy wlasnie tak pisac jak sie okazalo to mojej kolezanki kolega ktorej tez praktycznie nie znam tak z widzenia znam troche.Takze juz dosc dlugo pisalismy i czym dluzej pisalismy tym bardziej myslalamo nim...I ostatnio juz ciagle mysle o nim...Wiecie moze to zauroczzenie ale on cos ma w sobie cos to ze jest zwykly.Nie wiem ie znam go moze sie myle...ale ja jak glupia chyba zauroczona jestem w nim...Patrzylam zbyt czesto na jego profil...Kiedys pisal ze mna ale tak jakos dziwnie i napisal ide i nie wiem kiedy wroce ale sie kiedys napewno odezwe a ja zaczelam bys smutn...ne wiedzialam co sie dzieje pytam sie go on nic nie odpisuje wylogowal sie na drugi dzien jego juz nie bylo na facebooku...:/ mysle olewa mnie...ale na drugi dzien pyta sie czy jestem i ja nappisalam ze mnie nie ma...choc wiadomo sklamalam :/... ah...:/ i zaczelismy pisac przepraszal i wyjasnial dlaczego tak sie stalo ja dla niego niby jestem jak siostra...ale nie moglam wytrzymac i mu napisalam co naprawde czuje do niego on odpisal czy tak serio mowie...wiem wiem co powiecie glupio zrobilam wiem...taka juz jestem:/ i jakos pisalismy dalej on napisal ze szkoda ze nie mieszkam w Polsce...i sie zasmial...pod koniec gdy musial zejsc napisac :papa slodziak" i tak do dodania on lubi inna dziewczyne mowil m i to ale teraz tak jakos sie psuje to jego uczucie mowil...I dzis z nim pisalam i jakos on byl jak zawsze mily do mnie...ale czuje ze nic z tego nie bedzie bo jestemy zbyt daleko od siebie choc chcialabym byc z nim...On jest moim zyciem...Mysle o nim...A co ma byc to bedzie...tylko chce go kiedys spotkac na swojej drodze zycia...Ale to tylko marzenie...ktore sie nie spelni...:/ I tak sobie mysle ze moze i nie na jednym sie zycie konczy ale z drugiej strony on jest dla mnie zbyt wazny...
Dodał/a: ahh to ona w dniu 1-08-2011 - czytano 488 razy.
Słowa kluczowe: krótkie opowiadania opowiadania nastolatek miłość tęsknota ahh to ona
Kategoria: Z wakacji

Komentarze (2)

Straszna Miłośćdnia 2011-08-03 02:14:52.

To co piszesz nie jest głupie ..: D Sama jestem teraz w takiej sytuacji, tylko chłopak który mi się podoba mieszka w Irlandii: D Staram się o nim zapomnieć, ale nie mogę .. Codziennie powtarzam sobie że mnie już nie interesuje.. Ale to jest kłamstwo!!! Powodzenia ci życzę, musisz to jakoś przetrwać !

ahh to onadnia 2011-08-09 20:40:30.

dzieki:) i tb tez zycze powodzenia...wiem to dziwne uczucie:/ powiem ci ze nawet mi sie sni po nocach:/

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Za daleko"

(pole wymagane)