Wśród rodziny i przyjaciół czyli Julcia i reszta...
,,Trudne jest w tej klasie życie, nie raz czy nie dwa płakałam, bo problemy straszne miałam, nigdy z nikim się nie bawiłam, z matematyczką przyjaźniłam, pani woźna mnie lubiła ale przecież koleżanką nie będzie i nie była." Julcia pokazał to nowej i trochę się wstydząc zaczęła szurać butem o podłogę.
- Trochę nie dopracowany... - Mruknęła patrząc na reakcję koleżanki.
- Cudny... Jak masz na imię?
- Julcia. Ale wszyscy na mnie mówią ,,ruda." - Wsazała na swoje kręcone włosy.
- Serio? - Nowa uśmiechnęła się. - Ja jestem Tosia. A twoje włosy to najśliczniejsze loczki jakie widziałam. Mówię poważnie.
Kilka dni później Tosia przyszła do klasy i usiadła w wolnej ławce pod ścianą.
- Mogę z tobą siąść? - Zapytała Iza która była najładniejsza z klasy.
- O wiesz... Dzięki, ale liczyłam że siądę z Julcią.
- z RUDĄ???
- Tak, z rudą. Bardzo jest fajna. A jej włosy... - Tosia podniosła głos tak by Julcia usłyszała.- Są cudne i ani trochę rude. Ja nazwałabym ten kolor jasnym brązem, a jak Julcia będzie dorosła to ściemnieją całkiem. Ja się na tym znam: już nie jeden mistrz fryzjerski był w naszej rodzinie.
- Tak? A ty chcesz być fryzjerem? - Iza powstrzymywała sie od pogardliwego prychnięcia.
- Jasne. Umiem...
- Bo na niczym innym sie nie znasz. - Fuknęła zazdrosna Iza i siadła z Beatą.
- Nie ładnie tak mówić do Tosienki, - Mruknęła pani Gosia wychowawczyni klasy, która całą rozmowę słyszała. - A Tosia uczzy się niewiele gorzej niż Julcia. Tak RUDA... ta która miała pasek na świadectwie, ta która pisze wiersze, ta której włosy mają piękny kasztonowy kolor. Julcia ma dużą kochającą rodzinę o czym niektórzy mogą tylko pomarzyć.
- Proszę pani. - Powiedziała zawstydzona Julcia... - A ja już muszę iść, siostra po mnie jest.
Ciąg dlaszy nastąpi...
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania opowiadanie o Julci Julcia
Kategoria: Rodzinne
