Winda do nieba
-Aneta jestes najlepsza z klasy wiec daj pare lekcji temu nowemu uczniowi
-Okay
Bylam szczesliwa a on sie na mnie przypatrzyl tak dziwnie a po kilku sekundach usmiechcal sie
-Okay wpadnij dzis do parku bede czekal cie pojdziemy do mnie...
Bylam szczesliwa ubralam sie pieknie,wymalowalam i poszlam tam on czekal byl jak zwykle wyluzowany niesmialy ale to bylo okay
-Hey
-Hey okay to idziemy?Wzielam tak pare zeszytow ksiazek masz w domu encyklopedie?
-Tak mam.
Bylismy u niego nikogo w domu nie bylo wszyscy byli w pracy bylismy sami...Tlumaczylam mu co i ja rozumial i sie cos nauczyl...
Kiedy tak opowiadalam o wszystkim on patrzyl na mnie a ja na niego...
-Sorry pozno troche musze wracac do domu...
-Odprowadze cie
-Dzieki
Szlismy tak w milczeniu po chwili powiedzialam
-Okay ide papa nie zapomnij jutro sprawdzian z przyry
-Nie zapomne...
Kiedy zrobilam krok powiedzial
-Zaczekaj
-Na co?
I wtedy powiedzial
-Nie moge tak dluzej kocham cie!
I lekko mnie pocalowal
-Kiedy cie zauwazylem juz to cos czulem...Wiedzialem ze to ty...Kocham cie...
-Ja ciebie tez.-powiedzialam
-To dobrze;)-zasmial sie
-Okay ide do domu papa
i jeszcze raz mnie pocalowal
szlam do domu jak na skrzydelkach na drugi dzien
-hey
-hey
-co tam krolewno?
-dobrze a u cb ksieciu?
-tez...moze pojdziemy gdzies dzis?do kina?na horror?znam frozen fajny
-dobra...
I tak sie teraz wszystko uklada kocham go i on mnie i tonajwazniejsze jest...
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek szczęsliwa miłość happy end Elf
Kategoria: Szkolne opowieści
