Wciąż cie kocham , a ty co teraz do mnie czujesz .?
Jedyną myślą jaka przyszła mi wtedy do głowy był On .. z jednej strony ze względu , na niego , nie chciałam iść , lecz z drugiej strony czułam , że musze to wszystko z nim wyjaśnić . Wstałam i pośpiesznym ruchem ubrałam sie, zjadłam śniadanie , spakowałam potrzebne mi rzeczy i wyszłam , wychodząc usłyszałam głos starszego brata
- Młoda, pamiętaj jestem z tobą , ale jak ten drań znowu cie skrzywdzi to nie ręczę za siebie .
Pokiwałam głową i z sztucznym uśmiechem wyszłam z domu . wchodząc do szkoły , spotkałam go stojącego przy drzwiach tak jak by na coś czekał , weszłam , nie zwracając na niego najmniejszej uwagi , lecz przy wejściu do szatni zatrzymał mnie jego głos
- Przepraszam .!
mimowolnie odwróciłam się , spojrzałam na niego ze łzami w oczach.. Spanikował , odwrócił sie na pięcie i ruszył w stronę sali.
W szatni czekała mnie kolejna nie miła niespodzianka, moja "stała paczka" , która jak zawsze przywitała mnie głośnymi okrzykami " hej skarbie , Iduś " itp .. Zawsze cieszyłam sie , ale nie wtedy , nie pot ym co wydarzyło się poprzedniego dnia . Pozostało mi więc udawać normalną, co jak sie później okazało nie wyszło mi najlepiej . Zadzwonił dzwonek , " Tylko nie Matma " pomyślałam , i pomaszerowałam pod sale matematyczną . Nie skupiałam się na lekcji , cały czas myślałam , o nim , o tym , czy jego przepraszam , znaczyło "przepraszam , zrobiłem błąd wróć do mnie prosze" czy raczej " przepraszam , ale nie mogłem inaczej" Pech chciał, że zostałam wywołana do tablicy , zupełnie nie wiedząc co robimy . Oberwałam "pałe" za nie uważanie na lekcji , ale nie przejęłam się nią zbyt . Zadzwonił dzwonek na przerwę . Wyszłam z sali , z łzami w oczach . idąc przez korytarz , zauważyłam go z kumplami . " Jak nie teraz to nigdy" pomyślałam i podeszłam do niego.
- Patryk możemy pogadać ?
Widziałam zakłopotanie w jego oczach , i tak jakby strach
- Tak, jeżeli chodzi o to co.. co stało się przed szatnią to , przepraszałem cie za wszystko co ci zrobiłem , uwierz nie chciałem cie zranić , to wszystko potoczyło się zbyt szybko , Przepraszam ..
Po tych słowach, poczułam , lekki kujący ból ,dokładnie taki sam jak poprzedniego wieczoru , w okolicach klatki piersiowej . Czułam , że to mi wystarczy , nie chce usłyszeć nic więcej , spojrzałam na niego ze łzami w oczach mówiąc
- Pamiętasz mówiłeś , żebyśmy zostali przyjaciółmi/?
- Tak
- więc proszę Cię tylko o to , by było tak jak wcześniej , oczywiście to wiadome , że nie będzie już tak dokładnie jak dawniej , ale przynajmniej żyjmy tak jakby to co działo się wciągu tego miesiąca nie miało miejsca , dobrze .?
- Dorze , Skoro tylko o to mnie prosisz to niech tak będzie .
Zadzwonił dzwonek , W-F . Płacząc przeczekałam tą godzinę w szkolnej łazience . Nie byłam w stanie ćwiczyć . Zwolnili nas z ostatnich dwóch godzin , pośpiesznym ruchem udałam się do domu .
wchodząc do domu usłyszałam głos mamy
-Piotrek to ty"
- nie to ja mamo .
- a co ty tak wcześnie robisz w domu ?!
- zwolnili nas z ostatnich dwóch godzin
- aha,
Pośpiesznym ruchem ruszyłam w stronę schodów by uniknąć dalszego przesłuchania , niestety zatrzymał mnie znowu głos mamy
- Co się stało - powiedziała , głośnym i stanowczym głosem , tak jakbym, coś przeskrobała.
- nic .. ? - odpowiedziałam pytającym głosem
- przecież widze , zresztą dzwoniła do mnie twoja wychowawczyni , powiedziała , że dostałaś jedynkę z matematyki , oraz opuściłaś lekcje w-f'u , poza tym byłaś dziś strasznie przygnębiona .
No tak , zapomniałam , że nasza wychowawczyni ma zwyczaj powiadamiać rodziców o choćby najmniejszym przewinieniu.
- powiedz , czy to przez to co wydarzyło się wczorajszego wieczoru ?!, czy może dziś znowu coś ci zrobił ,?!
- mamo naprawdę nie chce o tym rozmawiać , Jedynkę poprawie jak najszybciej , a z w-f 'u napiszesz mi zwolnienie w końcu to pierwszy raz
- Ja wiem , że ty to poprawisz , ja to wszystko wiem , ale martwie się o ciebie ..
- nie ma o co . naprawdę
Zamknęłam , się w swoim pokoju , nie wychodząc z niego przez cały dzień .
Tak miały kolejne , dni , tygodnie , a nawet miesiące . Nic szczególnego się nie działo , poza kilkoma sprzeczkami z moim "ukochanym"
Nadszedł Sylwester . Miałam spędzić go w gronie znajomych . Był w nim również Patryk . Bawiłam , się świetnie . Całą noc miałam spędzić u koleżanki , Dowiedziałam , się również , że on też zostaje na noc , oraz kilku innych kumpli .. ja ,moja przyjaciółka , jej siostra , i jeszcze dwie dziewczyny , spałyśmy w jednym pokoju , chłopaki w Salonie . około godziny 4 poszliśmy spać. Nagle obudził mnie czyjś dotyk , właściwie żaden czyjś , tylko Jego .. położył sie koło mnie , na materacu zarazem wtulając się we mnie .
- przepraszam nie chciałem cie obudzić , śpij Dalej , Chce być blisko ciebe mam nadzieje , że nie masz nic przeciwko .. ?
Niewiele myśląc wtuliłam się w niego i poszłam spać dalej .
Rano , a właściwie to po południu , odprowadził mnie do domu , lecz prawie wcale sie nie odzywał , dopiero gdy dochodziliśmy , do mojej bramy powiedział ..
- przepraszam , za to co stało się w nocy , byłem piany .. wiesz ..
- nie ma sprawy , to ja lecę dzięki , że mnie odprowadziłeś pa
Weszłam na swoje podwórko , wszystko wróciło na nowo. Ledwo zdążyłam o nim zapomnieć , a on znów dał o sobie znać ...
To nie wszystko . Cdn .. (oczywiście jeżeli was wciągnie to opowiadanie )
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek niepewność szkoła Iduś ..
Kategoria: Miłosne
