Wampiry z Norwitch

OCZAMI ROSELETTE

1. Znajomość
Codziennie rano budząc się robię krok do przodu. Wiem, że czegoś się nauczyłam, a teraz jest nowy dzień. Przynosi on radość i nadzieję, a problemy powoli znikają.
Od kilku lat jestem wampirem. Nieśmiertelnym, żywiącym się zwierzęcą krwią, wampirem. Posiadam nadprzyrodzone zdolności: potrafię przejąć innych moce, odwrócić atak, albo być odporną na inne paranormalne moce. Umiem opanować picie krwi, ale nie pociąga mnie krew człowieka.
Nie jestem idealna. Mój zmarły ojciec powierzył mnie swojemu przyjacielowi, Charlesowi Gellarowi. Moja matka już dawno temu zmarła. Nie miałam rodzeństwa, a ojciec nie chciał zostawiać mnie samą na tym świecie.
Po śmierci ojca byłam tak zdruzgotana, że chciałam popełnić samobójstwo. Powiesiłam się u Gellarów w domu. Umierającą znalazł mnie Charles i przemienił w wampira. Nauczył mnie jak żyć. Tak wiele mu zawdzięczam i bezgranicznie mu ufam!
Od nie dawna przeprowadziliśmy się do małego miasteczka Nortwich w Cheshire. Charles miał żonę, Charlotte - ciepłą i piękną wampirzycę. Jego synowie Kayl i Corin dawno się pożenili. Kayl z Carmen, a Corin z Makenną. Wszyscy mieszkają ze swoimi rodzicami, siostrą Kachirą i jej mężem, Richardem.
Miałam pójść do nowej szkoły. Co trzy lata przeprowadzaliśmy się do innego miasta, żeby nikt się nie zorientował, że się nie starzejemy.
Dzieci Charlesa byli w tej samej klasie. Tylko ja, jako jedyna byłam w innej.
Gdy weszłam do klasy poczułam zapach otaczających mnie ludzi. Nie zrobiło to na mnie wrażenia. W końcu nie przepadam za ludzką krwią i unikałam towarzystwa innych ludzi. Jednak pewnej nauczycielki od geometrii nie udało mi się jej nie uniknąć. Od razu przedstawiła się i powitała mnie:
- Ty zapewne jesteś Roselette? Miło cię poznać! Jestem Mate Golford i uczę geometrii. Ależ ty jesteś zimna, dziewczyno! - zawołała dotykając mojej ręki. Nic dziwnego, byłam przecież wampirem. - Dobrze, że nasz woźny pali w piecu, więc szybko się rozgrzejesz! A teraz usiądź przy Billym Katterze.
Spojrzałam na dobrze zbudowanego chłopaka, przy którym było jedyne wolne miejsce w klasie. Miał ciało greckiego boga, mleczne oczy, skórę również bladą i czarne włosy. Był taki ładny i tajemniczy!
- Cześć! Jestem Bill Katter. Ty jesteś Roselette, tak? - powiedział, gdy usiadłam obok.
- Po prostu Rose. - urwałam krótko. Nie lubiłam zadawać się z ludźmi.
- Miło cię poznać, Rose. - uśmiechnął się.
Przez dłuższą chwilę przyglądał mi się uważne, a potem zajął się nauką. Od czasu do czasu musiałam mrugać oczami, poruszać się (a właściwie to kręcić się) i udawać, że oddycham.
Wampiry nie potrzebowały tlenu. Nie oddychały ani nie mrugały. rzadko kiedy się męczyłam. Wszyscy uważają mnie w rodzinie za kruchą i delikatną dziewczynę, ale ja jestem silną i szybką wampirzycą, o ostrych zębach. Na co dzień miałam orzechowe oczy, a podczas polowań zmieniały się na kolor czerwony.
Po lekcjach poznany chłopak zaczepił mnie, mówiąc:
- Słuchaj, a może pójdziemy teraz coś zjeść?
Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć. Przecież ja nie jadłam. Żywiłam się zwierzęcą krwią.
- Przepraszam, ale dzisiaj nie mogę. Nie dawno tu się wprowadziliśmy. Chciałabym sobie wszystko po uporządkować. - popatrzyłam na niego. bałam się, że zaraz się obrazi, ale on tylko powiedział, że następnym razem coś zjemy i poszedł.
Wyszłam przed szkołę, gdzie czekali na mnie Gellarowie. Czułam ich ostre i chłodne spojrzenia. Usłyszałam nawet warknięcie Makenny.
Nie zauważona przez nikogo, z prędkością błyskawicy, wskoczyłam do samochodu. Sześć par oczu przyglądały mi się dokładnie, co mnie irytowało.
- Nie powinnaś była zadawać się z tym śmiertelnikiem! Jest podejrzany. Nie ufam mu. - Makenna nie darzyła mnie sympatią.
- Wiem, że nie powinnam była rozmawiać i przywiązywać się do śmiertelnika, ale on jest naprawdę miły! - próbowałam się bronić.
- Rób tak dalej, a zrobisz to co Kachira! - warknął Corin. - Nie zadawaj się z nim!
Kachira gotowa była rzucić się na brata. Z chęcią bym jej pomogła. mimo to, tylko wrogo zasyczała i pokazała swoje ostre zęby.
- Rose! My staramy się ci pomóc! - zawołał kayl.
- Ale ja nie chcę i nie potrzebuję waszej pomocy! - warknęłam ostrzegawczo.
ciąg dalszy nastąpi wkrótce

Dodał/a: PatrycjaG w dniu 23-07-2010 - czytano 1210 razy.
Słowa kluczowe: PatrycjaG
Kategoria: Wampiry

Komentarze (16)

Elen.dnia 2010-07-28 11:17:33.

Zgapa ze zmierzchu,tylko odwrócone role.
Nawet imię Rasalette jest podobne a imię Makenna całkiem zjechane. ;/ mam nadzieję że ciąg dalszy będzie zupełnie inny.

Sysiadnia 2010-07-30 12:02:53.

Przeczytałam wszystkie 4 części sagi "Zmierzch" i nie wiem jak można było wymyslić taką denną historyjke;)

onadnia 2010-11-19 20:43:38.

zgadzam się z elen. jak czytałam to opowiadanie momentalnie przyszedł mi na myśl 'zmierzch' ;]

anonimowadnia 2010-12-01 20:53:01.

fajne opowiadanko czekam na kolejne czesci ;)

SZCZERA DO BÓLUdnia 2011-02-08 00:12:31.

ooo jaaa...normalnie SPAM!!!
przecież Ty tylko pare nieistotnych rzeczy zmieniłaś ; /
to jest czysty Zmierzch!!!
jak nie potrafisz pisac to nie pisz bo żadna z Cb pisarka...
ŻEGNAM...

EDytadnia 2011-02-15 14:22:09.

pierwsze co mi przyszło na myśl to Zmierzch ale podoba mi się twoje opowiadanie

Karola228dnia 2011-03-10 20:13:23.

bardzo podobne do zmierzchu

xiudnia 2011-04-05 19:42:32.

Emm.... Przykro mi, ale takie coś to ja w podstawówce pisałam i nawet tak niezgrabnie nie ściągałam z czegoś co już jest. Jeszcze dopisz, że główna bohaterka błyszczy. Żal jak nie wiem. Wampiry nie błyszczą!! Wampiry żywiące się krwią zwierząt są słabe i bezwartościowe. Obojętnie czy to szczur czy krowa. To samo świństwo. Tak samo jak torebki z krwią. Napadnij na bank krwi. Super. Ehh.. Te bzdurne mody i fale. Polecam do przeczytanie jedną rzecz: Wampir:Maskarada. Podręcznik do gry RPG, gdzie wampiry to główni bohaterowie. Nauczcie się czegoś bezmózgie kopiarki.

ankadnia 2011-04-06 01:11:29.

a ja sie zgadzam z EDyta i anonimowa to ze zgapa od zmierzchu to co?ale liczy sie ze napisala:** jak sie nie znacie to nie czytajcie!i tyle

rosalindadnia 2011-05-26 14:52:28.

Podoba mi się czekam na dalsze cześci i mam nadzieję, że będą.
pozdro.

Magdadnia 2011-06-17 21:17:51.

Mnie sie tam podoba:):) Pozdrawiam

:))))dnia 2011-07-02 20:07:30.

wszystko ściągnięte ze Zmierzchu tylko odwrócone rolę:\ żallll

mentoskowadnia 2011-07-03 17:58:19.

mnie też się podoba. Wy tylko potraficie krytykować i nic więcej. Wasze opowiadania pewnie też nie są idealne, ale wam się podobają i to jest najważniejsze. Jeżeli jej się podoba to nic Wam do tego i tyle.

A teraz do Autorki:
Patrycja . ! Nie przejmuj się nimi.! Myślą , że są idealni , a tak nie jest , bo nikt nie jest idealny.


Aha i "xiu" mogłabyś nie wyzywać ludzi od bezmózgich , bo sama lepsza nie jesteś.

KrzyczNaMnieSzeptemdnia 2011-10-04 20:26:39.

Zgadzam się ze :Szczerą do bólu" .. chociaż uważam że mimo to powinnaś dalej pisać ;) zdaj się na siebie a nie na czyjeś pomysły i zapewniam Cię że będzie super;)

Juliadnia 2012-01-07 18:49:54.

Podobne do Zmierzchu, ale bardzo fajne... Ciekawa jestem ile masz lat..?

shenadnia 2012-04-11 13:19:46.

Fajna historyjka moze lekko tracilas Zmierzchem ale pisz dalej i badz soba

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Wampiry z Norwitch"

(pole wymagane)