Wakacyjne przygody Pauliny,Ani i Maxa cz 1
-Paulina,Ania i Max przygotowywali się na wyjazd do przepięknego parku,który nazywał się,,Jaśminowe Piękno''.Mieli tam zostać cały dzień więc ich mama robiła jedzenie,tato pompował piłki plażowe bo okazało się że tam są baseny,Paulina pakowała skakanki,piłki i stroje kąpielowe,Ania wpychała do torby słodycze:batoniki,cukierki,gumy do żucia i ciastka a Max szukał swoich pontonów i wziął pieniądze bo dowiedział się że tam będą sklepy.
-Dzieci już jedziemy.-Powiedział tato.
-Już tato.-Krzyczała Paulina.
-Dzieci bo nie zdążymy.-Powiedziała mama.
-Już.-Powiedział Max.
-W czasie rodzinnej jazdy urządzali sobie rozmowy i śpiewy,na początek tata zaproponował piosenkę o parku a brzmiała ona tak :
Nasz kochany parku miej w sobie piękno.... .
-Tato kiedy dojedziemy na miejsce?-Powiedziała Ania.
-No właśnie jedziemy już pół godziny.-Dodali Paulina i Max.
-Będziecie w końcu cierpliwi!!-Krzyknął tato.
-Dwadzieścia minut po tym.
-Wysiadajcie już jesteśmy na miejscu.-Powiedziała mama.
-Dzieci wybiegły z auta bardzo szybko i pobiegły do kasy by zapłacić za pobyt w parku przez cały dzień.
-Dzień dobry proszę 10 zł na jedną osobę.-Powiedziała kasjerka.
-Proszę.-Powiedziała mama.
-Dzieci idziemy.-Powiedzieli rodzice.
-Wszyscy gdzieś poszli mama poszła się opalać,tato i Max poszli pływać w basenie a Paulina i Ania poszły kupić sobie lody Paulina kupiła pistacjowo- cytrynowe a Ania truskawkowo-jagodowe.Wszyscy tam byli w strojach kąpielowych.Po zabawie szczęślwie wrócili do domu.
-Dzieci już jedziemy.-Powiedział tato.
-Już tato.-Krzyczała Paulina.
-Dzieci bo nie zdążymy.-Powiedziała mama.
-Już.-Powiedział Max.
-W czasie rodzinnej jazdy urządzali sobie rozmowy i śpiewy,na początek tata zaproponował piosenkę o parku a brzmiała ona tak :
Nasz kochany parku miej w sobie piękno.... .
-Tato kiedy dojedziemy na miejsce?-Powiedziała Ania.
-No właśnie jedziemy już pół godziny.-Dodali Paulina i Max.
-Będziecie w końcu cierpliwi!!-Krzyknął tato.
-Dwadzieścia minut po tym.
-Wysiadajcie już jesteśmy na miejscu.-Powiedziała mama.
-Dzieci wybiegły z auta bardzo szybko i pobiegły do kasy by zapłacić za pobyt w parku przez cały dzień.
-Dzień dobry proszę 10 zł na jedną osobę.-Powiedziała kasjerka.
-Proszę.-Powiedziała mama.
-Dzieci idziemy.-Powiedzieli rodzice.
-Wszyscy gdzieś poszli mama poszła się opalać,tato i Max poszli pływać w basenie a Paulina i Ania poszły kupić sobie lody Paulina kupiła pistacjowo- cytrynowe a Ania truskawkowo-jagodowe.Wszyscy tam byli w strojach kąpielowych.Po zabawie szczęślwie wrócili do domu.
Dodał/a: **Wiktoria Chomont** w dniu 18-10-2010 - czytano 555 razy.
Słowa kluczowe: krótkie opowiadania wakacje
Kategoria: Z wakacji
Słowa kluczowe: krótkie opowiadania wakacje
Kategoria: Z wakacji
