Wakacyjna przygoda

Dzień jak każdny dzień , wyszłam na osiedle z Agnieszką i Czajna . Nudziło nam się chodziłyśmy po mieście . Po kilku godzinach nudy poszłyśmy do Czajny przed blokiem stał samochód z fajnymi dupami ; ) . Jeden z nich wysiadł i coś do nas mówił z początku olałyśmy ich , i szłyśmy dalej . Chciałam odpalić szluga ale ognia nie miałam , tak więc wróciłyśmy się do nich i poprosiłam o ognia. Zaczeliśmy gadac z chłopakami ( jeden Piotrek , fajny odrazu mi sie spodobał zgrywał kozaka ) Zapytał czy jedziemy z nimi na imprezę , Czajna wariatka odrazu chiała jechać ja powiedziłam ze też mogę ,a Agnieszka nie chiała i poszła do domu . Dojechałśmy na miejsce , kilka kilometrów on naszego miasta na wieś . Troszku się bałyśmy bo już był wieczór a my ich wogole nie znałyśmy .. Zadzwoniłam do mamy powiedziałam że nie wracam na noc . Chłopaki dali na browary , piliśmy i gadaliśmy było fajnie troszku podpita poszłam sie z Piotrkiem przejśc.. Szliśmy ciemna drogą , rozmawiając patrzyliśmy w gwiazdy . Piotrek staną zaczeliśmy się całować . To był najlepszy pocałunek mojego życia (chociaż miałam niejednego chłopaka) Gdy skączyliśmy się całować , położyliśmy się na trawie i patrzyliśmy w gwiazdy . To było cudowne , po jakimś czasie wróciliśmy do reszty był już koło 4 ;30 już byłam bardzo pijana Czajna już dawno spała w aucie . Piotrek zapytał się mnie czy idziemy do niego do domu czy chcemy spać w aucie . Ja powiedziłam ze mi jest to obojętne , tak więc przespałyśmy się w Aucie . Ja na tylnich siedzeniach z Piotrkiem a Czajna z Łysym siedziła z przodu reszta chłopaków poszła do domu ..
Koło 8 :30 sie obódziliśmy się , Chłopaki odwieźli nas do domu wymienieliśmy sie telefonami , to był najlepszy melaż w moim życiu tak myśałam nie wiedzima że bedzie wiecej takich .
Jszce tego samego dnia odezwał się Piotrek napisał mi że sie bardzo cieszy że się pozanaliśmy , ja też się cieszyłm że wiadłam do tego samochodu chociaż nie wiedziłam co może się zdarzyć bo ani troche ich nie znałyśmy . Codziennie dzwonił do mnie , i gdy raz dzwonił zapytał sie czy wpadam na melaż oni podjadą po mnie , że jak chce mogę wziąść czajne , lecz Czajna nie chiał pojechałam sama . Było fajnie rozpaliliśmy ognisko byłam jedyna dziewczyna tam, a było z 10 chłopaków . koło 3 wnocy Piotrek zaproponował żeby z nim poszła do domu bo już się chłodno robiło , zgodziłam się . Leżeliśmy u niego i rozmawialiśmy ,aż usneliśmy . Nastepnego nia odwióz mnie do domu. Gdy wróciłam do domu zjadłam sobie i wykompałam się mniedzy czasie dowiedziałam się że on musi jechać do Rzeszowa bo tam mieszkał , że dopiero przyjedzie za tydzień na wieś do babci i przyjedzie do mojego miasta żeby sie ze mna spotkać . Myślałam tydzień okey wytrzymam , doczekałam się wkońcu Soboty , bo właśnie w sobotem miał przyjechać , od rana nic nie dzwonił , nie pisał , aż tu nagle słysze moj dzwonek w telefonie "Piotrek" :
: - cześć skarbie, wiesz dzisiaj się nie zobaczymy , bo złamałem ręke ! ; <
- co?
_ no i musze jechac do Rzeszowa bo już jestem u babci , ale muszę wracać do Rzeszowa bo nie mam żadnych papierów .
- No okey trudno , poczkam jeszcze troszke na Ciebie ; *
- No to pa nunek ;*
-no papapa ;*
Bardzo się zmartwiłam , ale na następny dzien pisaliśmy sms i się pokłociliśmy barzo nawtet nie pamiętam o co , ale się naszczęście pogodiliśmy , naisałam do chłopaków z wioski żeby mnie zawieźli do Piotrka do szpitala , bo musiał zostać bo miał operacje bo złamał rekę z przemieczeniem , i zawieźli on nawtet o tym nie wiedział ale jak mnie zobaczył bardzo się ucieszył . Gdy po tygodniu wyszedł ze Szpitala zadzownił do mnie i powiedział zeby wizieła ze sobą jakoś koleżanke bedzie melaż wziełam taką Gabi , przyjechali po nas samochodem , gdy już byliśmy na miejscu pokłociłam się z Piotrkiem, Siedziałąm zamulona piłam piwo i parzyłam w gwiazdy dosiadł się do mnie Kamcio , i zaczeliśmy gadać .
Koło 3 odwieliźli nas do domu ja byłam z Piotrkiem pokłocona i nie odzywałam sie z nim . Gabi była tam ze mna pierwszy raz poznała takiego Vinsenta piasał z nim sms , była bardzo ucieszona z tego powodu. Piotrek przestał pisać do mnie i dowiedziałam sie że jest w Rzeszowie , Ja i Gabii zgadałyśmy sie z chłopakami pod namioty.
Dzień wypadu pod namioty nadszedł z GAbii pojechąłyśmy 25 km rowerwmi na wioske 2 godziny jazdy . W pierszą noc piłyśmy i tylko modliłam się zeby Piotrek nie przyjechał na wioche bojuż z nim nie byłam a coś z Kamiciem kręciłam , praktycznie z tego melażu nic nie pamiętam bo sie Naje**łam i poszłam spać . Bo płakałąm i wspominałam Piotrka

________________________________________________
Jeżeli chcecie ciagdalszy histori to pisac komentarze ; dd
Dodał/a: Teeni w dniu 15-08-2011 - czytano 1679 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek wakacje Teeni
Kategoria: Inne
Zobacz inne



Komentarze (3)

Oladnia 2011-09-10 21:23:35.

Chcemy chcemy! :D

empikdnia 2013-01-05 21:55:34.

tragedia nie pisz błagam

uhuhudnia 2013-03-27 10:26:30.

Masakra :/ Nie pisz

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Wakacyjna przygoda"

(pole wymagane)