Wakacyjna osiemnastka
- Bo co mi zrobisz- tak z śmiechem,
- Nie wiem - odpowiedziałam troche speszona.
Tylko tyle pamiętam tak szczegółowo. Potem wiem, że siedziałam mu na kolanach, ale gdy powiedziałam mu o tym, że mam 11 lat to wcale sie nie przeją bo on miał 15. Wiem jeszcze, że krzyczałam takie durnoty, konkretnie to wyraz: "nie chce". A on sie mnie pytał z ciekawością "czego nie chcesz?". Teraz przeraza mnie to zachowanie co ja wtedy robiłam. Potem moja przyjaciółka sie napiła i razem z jej bratem "ratowaliśmy ją" i on czasem do nas też przychodził potem on szedł ze mną do mnie na podwórek i sie pytał czy pójdziemy pod samochód. Bo tam stal taki w naprawie na moim podwórku. A ja sie przestraszyłam bo on mówil takim miłym głosem, że pomyslała, że chce mnie pocałowac czy cos takiego, a jeszcze takich namiętnych sytuacji jeszcze nie przeżyłam. Speszona powiedziałam, że nie i powiedziałam żebyśmy poszli tam pod koleżankę którą "ratowałam". Potem mama mnie zawołała, żebym szła do domu spać i potem siostra sie wypytywała z mamą co i jak z Michałem. Taki żal, że szok ! Potem wstałam i tak dzień za dniem tylko widziałam, że gdzieś on siedzi lub jedzie. Potem tylko raz przyszli z tym kuzynem do mojego brata i wzięłam łyk piwa i rozmawialiśmy. Zakochałam sie w nim, potem on wyjechał, bo był tu tylko na wakacje. Potem zobaczyłam na nk, że ma dziewczynę w swoim wieku i w ogle nie liczyłam na to, że coś sie zmieni. Przez miesiąc o nim myślałam, ale to tylko przeszło samo. Wraca tylko jak on przyjeżdża znowu na wakacje, ale to już nie jest tak jak wtedy ;/ Już o nim tak nie myślę tak jak wtedy i wiem, że to tylko było ZAUROCZENIE!
Słowa kluczowe: Nes opowiadania nastolatek wakacje zauroczenie
Kategoria: Z wakacji
