Wakacyjna

W tamtym roku w wakacje był festyn w miasteczku gdzie mieszka większa ilość mojej rodziny.. Jeździłam tam od urodzenia ale praktycznie nikogo nie znałam oprócz kilku kolegów koleżanek z sąsiednich domów..
Znałam też jednego chłopaka tylko i wyłącznie jego.. i na tym festynie on zaczął mnie ze wszystkimi poznawać, stałam się centrum zainteresowania.
Co prawda większości imion nie zapamiętałam, lecz zaciekawiła mnie pewna osoba.. Gdy się poznaliśmy rozmawialiśmy cały wieczór,a gdy musiałam wracać do domu było mi bardzo smutno nie chciałam wracać.
Myślałam, że odległość i w ogóle już nigdy się nie zobaczymy no ale jego kolega, który również z nami rozmawiał napisał do mnie na nk i dał mi nr do tego chłopaka..
pisaliśmy, a nawet oni kiedyś do mnie przyjechali do Krakowa..
Postanowiłam pojechać tam na wakacje, na prawie całe wakacje..
Kocham sport i on również więc spotykaliśmy się na boisku graliśmy razem wygłupialiśmy się, a on zawsze wieczorem odprowadzał mnie do domu.. Spędzaliśmy jak najwięcej czasu razem.. czułam się przy nim super.. Taka spokojna, bezpieczna. Często zastanawialiśmy się co będzie jak będę musiała wracać do domu ale on obiecywał mi że będzie przyjeżdżał tak często, jak tylko będzie mógł. Gdy wakacje się kończyły, a ja miałam wracać do domu umówiliśmy się, aby sie pożegnać.. Nigdy nie zapomnę tego dnia było tak ciepło, słońce strasznie grzało, pola pełne kwiatów i zielona ścieżka prowadząca do mojego domu, przy której się rozstaliśmy. Bardzo dużo pisaliśmy byliśmy w sobie strasznie zakochani.. ale miną miesiąc a on ciągle do mnie nie przyjeżdżał.. Uznałam że to wszystko jest bez sensu i powiedziałam mu że musimy się rozstać.
Nie odzywał się do mnie przez pewien czas ale zawsze do niego pisałam, chciałam mu wszystko wyjaśnić. I pewnego razu odpisał był strasznie zły ale zostaliśmy przyjaciółmi. To był dobry chłopak nie pił nie palił, a po naszym rozstaniu pije, pali, jara, wdaje się w bójki.. Z całego serca chciała bym mu pomóc ale on mi na to nie pozwala zawsze mi mówi że już mu nie zależy. W głębi duszy wiem że on ciągle mnie kocha, a ja chcę żeby on ułożył sobie życie z kimś blisko, żeby był szczęśliwy ;(
Dodał/a: Agnesss w dniu 14-01-2011 - czytano 870 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek zakochać się nieszczęśliwa miłość miłość krótkie opowiadania smutek wakacje rozstanie
Kategoria: Miłosne

Komentarze (4)

Sarita dnia 2011-01-16 20:55:09.

Hmm...smutna historia ja bym na twoim miejscu pojechała do niego np. na ferie i z nim wszystko wyjaśniła serio. Życzę szczęścia

pięknadnia 2011-01-20 14:23:49.

nie zle masz na srane w bani

Karolina :(dnia 2011-01-20 16:02:18.

Ojj tak mi przykro .
Mam dokladnie taką samą sytuację tylko że ja kocham tego chłopaka a on mnie nie !

Pauladnia 2011-01-27 05:48:25.

Niedawno byłam w podobnej sytułacij wiec doskonale cie rozumiem.Niedawno rozstałam sie ze swoim byłym chlopakiem Tomkiem on tez po rozstaniu ze mna zfiksował wiem ze nadal mnie kocha ale ja nie potrafie juz z nim być zawiodłam sie na nim teraz duzo pije jara i wogule wariuje.Chciała bym aby ułozył sobie zycie ale on twierdzi ze jesli nie moze byc zemna to nigdy juz nie bendzie szczesliwy i jest mu wszystko jedno .Niemamy wpływu na to jak byli chłopacy po rozstaniu benda sie zachowywac jeden przyjmie to jak facet a drugiemu zacznie siadac na psyche.Ale nie mozna sie tym obwiniać.

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Wakacyjna"

(pole wymagane)