V i ty cz 12 Inna perspektywa 1/3

2 tygodnie po spotakniu V i Kingi
Dawid niespokojnie chodził po swoim pokoju. Gdzie on do holery był?! Wyłączył komórkę i wyparował. Dawid zagryzł wargi poczym chwycił kurtkę i wybiegł z kamienicy jak z katapulty. Rzucił ostatnie spojrzenie na stary budynek i odchodzący z niego tynk. Jego DOM.

Wbiegł do parku przez północną bramę i popędził chodnikiem wymijając ludzi. W końcu dobiegł do fontanny i ujrzał swojego brata. - Maks!- chwycił go za kołnierz i pociągnął do pozycji stojącej. Głowa Maksa była niczym lalki. - Nie wierzę, że znowu się nawdychałeś tego świństwa.- burknął wybierając numer ojca.- Hej. Przyjedź szybko, bo Maks zaraz zemdleje.- powiedział.- Znowu to palił.- głos ojca był pełen znudzenia.- To przyjedziesz czy nie?- rzekł zirytowany Dawid. - Sory synu, ale teraz nie. Ściągnij go jakoś na chatę. Nara.- rozłączył się.- Super.- prychnął Dawid ciągnąc brata. W końcu zmęczony usiadł na ławce i spojrzał na kontakty. MAMA. Przeczytał. Czasami zapominał, że ma mamę. Ojciec mówił o niej takie dziwne rzeczy. Jednak teraz nie było wyjścia. Wybrał numer i czekał....
Dodał/a: Juleka w dniu 3-09-2017 - czytano 1013 razy.
Słowa kluczowe: Nowa historia Kingi Dawid Juleka

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "V i ty cz 12 Inna perspektywa 1/3"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)