Upragniona miłość

Szykowałam się na dzisiejszą imprezę na której nie bardzo chciałam być. Wiedziałam, że będzie tam on... Łukasz. Mężczyzna którego kochałam odkąd pamiętam. Wcześniej nie dostrzegałam tego. Nie wiedziałam, że jest on dla mnie tak bardzo ważny. Zresztą on i tak nie zwracał na mnie zbytnio uwagi. Czułam, że zawsze byłam dla niego nikim, zwykłą, niezauważalną koleżanką z klasy.Wszystko jednak zmieniło się kiedy zrozumiałam, że coś do niego czuje. Niestety nie zmieniło się na lepsze lecz na gorsze...
Zamyślona stałam przed lustrem. W ręku trzymałam czarną suknie, którą miałam ubrać na dzisiejszą impreze sylwestrową. Spojrzałam na siebie i widziałam w swoich oczach zgasłe uczucie, dawną miłość, żal, ból i smutek. Otrząsłam się i ruszyłam do łazienki. Wzięłam prysznic, pomalowalam się, włosy zostawiłam rozpuszczone i ubrałam suknie. Gotowa ruszyłam do domku przy jeziorze mojej przyjaciółki. Domek wyglądał jak z bajki, a przyroda otaczająca go była wprost cudowna i bardzo romantyczna. Weszłam do środka i przywitałam się z wszystkimi również z Łukaszem, który siedział przy kominku. Chciałam porozmawiać, ale wiedziałam, że on tego nie chcę więc wróciłam do przyjaciółki. Wszyscy bawiliśmy się razem i było naprawdę miło.
Chwilę przed północą wyszłam na dwór się przewietrzyć. Spacerując koło domku zauważyłam niewielką altanke z widokiem na jezioro. Postanowiłam udać się tam. Widok był cudowny. Wieczór chłodny, lecz miał w sobie coś co sprawiało, że chciało sie zostać tam na zawsze. Długo wpatrywalam się w jeziore w którym odbijalo się niebo pełne gwiazd. Kochałam takie widoki. Zawsze wpatrywałam sie w niebo zastanawiając się co przyniesie mi przyszłość.
Nagle na swoim ramieniu poczułam czyjąś dłoń. Odwróciłam się i zobaczyłam go... Łukasza
- Cześć Karolina
- Co Ty tutaj robisz? Nie powinieneś bawić się z przyjaciółmi?
- Może i tak ale oni dobierają się parami
- Parami? Po co
- Wiesz chcą się pocałować o północy..
Spojrzałem na nią była taka piękna. Miała na sobie czarną koronkową sukienkę. Jej włosy były złociste i kręcone. Nie potrafiłem oderwać wzroku od niej. Tak bardzo chciałem ją pocałować, ale bałem się tego co mogłoby sie stać.
- Wiem dlaczego tu przyszedłeś... Uśmiechnięta patrzyła prosto w moje oczy. Bałem się tego co powie
- Jesteś tu bo nie chciałeś, żeby jakaś dziewczyna Cię pocałowała
Kiedy to powiedziała poczułem ulgę
- Tak masz rację to przez to tu jestem... Zmieszany tylko to potrafiłem powiedzieć
- Wiesz wyglądasz naprawdę pięknie. Nie wiedziałem skąd u mnie tyle odwagi. Zwykle nie potrafiłem mówić o swoich uczuciach, ale czułem, że muszę jej wszystko powiedzieć. Z dala słychać było odliczanie 10, 9...
Spojrzałem na nią w jej piękne błękitne oczy. Chwyciłem jej dłonie. Miała je takie delikatne i ciepłe... 8, 7,6...
- Okłamałem Cię. Nie jestem tutaj, dlatego, że nie chciałem, żeby któras z dziewczyn mnie pocałowała. 5,4.3... Jestem tu bo Cię szukałem
- Łukasz nie wiem o czym mówisz dlaczego mnie szukałeś? Nie rozumiem tego wszystkiego. Dlaczego patrzył tak na mnie. Dlaczego w jego oczach widziałam jakąś szanse dla nas przecież nigdy tego nie pokazywał i dlaczego trzyma mnie za ręce
- Szukałem Cię bo to właśnie Ciebie chciałem pocałować o północy... 2,1, ( Szczęśliwego Nowego Roku) Patrząc jej w oczy objąłem ją w pasie. Przyblizylem do siebie. Spojrzalem głęboko w oczy. Nasze usta połączyły się ze sobą w długi romantyczny pocałunek. A wokół nas słychać było fajerwerki.
Po chwili odsunęłam się i patrząc na niego nie wiedziałam co mam zrobić co mam powiedzieć. Chciałam tego naprawdę tak bardzo tego pragnęłam, ale nigdy nie pomyślałabym, że to się kiedykolwiek wydarzy
Dodał/a: Ania w dniu 5-01-2020 - czytano 193 razy.
Słowa kluczowe: Spełnienie

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Upragniona miłość"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)