Upartość chłopaka,lecz piękna miłość
Siemka.Mam na imię Anastazja,ale wszyscy nazywają mnie:
Hanrei-legenda,Shikkoku-kruczoczarna,Karasu-wrona.
To ze względu na moje wlosy i charakter,moje włosy są tak czarne jak nocne niebo.
Charakter..no cóż:
Nie ma tam szczęścia.
Nie istnieje nic,poza światem
Ukrytym wewnątrz mnie.
Piękno i mrok,legendy i magia.
Nic poza maską na twarzy.
Brak czegokolwiek,moje życie to przeszłość.
Jest wiele rzeczy których nie lubię,jednak mam mały problemik,który zmienił wszystko co jest napisane powyżej...
Nie jest mały szczerze mówiąc,to jeden chłopak imieniem Tyler jakiśtam,jest we mnie zabujany.
Nie wiem czemu,inne dziewczyny sądzą, że powinnam z nim chodzić(uchodzi jako najładniejszy chlopak w szkole)
Ja tam nie widzę w nim nic.
Jego - to:
jasne włosy-nie znoszę.
Piwne oczy-żałosna nazwa i wygląda z nimi jak żonkil.
niski-jego glowa sięga mi do ramienia.
głupi-siedzi w ostatniej lawce z dwoma nauczycielami,którzy muszą wyjaśniać zasady taak banalne jak lustrzane odbicie.
Jego + to:
spokojny- nie szaleje i można pogadać w spokoju.
niezły w WF-nawet nawet,nie jest dobrze wysportowany, ale nieźle gra w hokeja,kosz,piłkę nożną no i nieźle plywa.
Ten właśnie chlopak doprowadza mnie do szału,co cięrzko zrobić.
Jednego dnia znalazłam liścik w mojej szafce:
風疹はほとんど天国のような盛んである。私はあなたと一緒にいたいと一緒にいたい。
Nie przetłumaczę na polski,bo normalnie nie mogę niewymiotować czytając to.
Całe szczęście, że nie zna mojego adresu.
No, ale on posówa sie do tachich kroków jak te:
u nas komurki zostawia się w biurze,po lekcjach ktoś idzie do biura i przynosi koperty z telefonami.On zabral komurkę mojej ciółki,Whitney.
spisał mój numer i co pięć sekund sms'y!!
GOD'S HOLY!!
Pewnego dnia na walentynki dostałam od niego kartkę,niby nic.
Kolejnego dnia mnieliśmy PE(Physical Education to jest wychowanie fizyczne,czyli WF)
Graliśmy w noge.
Ja zostałam kapitanem druzyny no i ten tyler był ze mną.
POstawiłam go na bramce,aby jaknajmniej go spotykać na boisku.
NIestety Rose,przypadkowo kopneła mnie w kostke i zwichnełam ją sobie.
Było tylko pare minut WFu, więc kiedy wruciłam od pielęgniarki dziewczyny sie już przebrały.
Ja szybko weszłam do lazienki-tam się przebieramy- i przebrałam się.
Kiedy już mnieła wychodzić,do łazienki wszedł Tyler!!Do Damskiej łazienki!!!
Przyparł mnie do ściany i pocałował w usta.
W tamtym momęcie pomyślałam sobie,jak on musi cierpieć.Ja nie zwracam na niego uwagi,a on nadakl za mna szeleje.
Był to przedostatni dzień szkoly,Tyler mniał jechać do Niemniec
wakacje w niemczech ,kratie, die Sie getötet Tyler!!
Ja mniałam pojechać do Francji-excellemment!
Ja mniałam świetny czas we francji,nie wiem co z TYlerem.
Kiedy nadszedł rok szkolny Tyler i ja wruciliśmy do szkoły,zmienił się niedopoznania.
JEgo włosy pociemniały,oczy zmieniły na brązowe,podrusł tak,że jet odemnie wyższy,a jego twarz była jak z porcelany,jego styl zmienił się,tak jak i mój..
Teraz można bybyło powiedzieć o nim jak o najprzystojniejszym chłopaku w szkole.
Jednak,nie mniałam nadzieji na nic.Nie chciałam go w poprzednim roku szkolnym,a kiedy wyładniał to go polubiłam.Żaden chłopak nie chce takiej dziewczyny.
Jednak szczeże mówiąc,od początku było w nim coś dziwnego,kiedy pocałował mnie w przedostatni dzien szkoły,dowiedziałam się o tym jak cierpi wtedy właśnie chciałam,aby mi wybaczył.Jednak zabrakło mi odwagi.
Teraz zapewne poderwie se jakąś laskę i będzie szczęśliwy.
Tak przynajmniej myślałam,dopuki w dwodze powrotnej do domu(otwarcie szkoły to tylko godzinny festival)nie spotkałam go.
Powiedział do mnie cześć i inne takie rzeczy,porozmawialiśmy jeszcze trochę.I w tedy właśnie zmieniłam zdanie co do "poderwania leski i bycia szczęścliwym".
UWAGA!!CYTUJĘ:
"Anastazja.Muszę ci coś powiedzieć....pamiętasz kiedy w zeszłym roku..No wiesz.."Dobrze wiem,że chodziło mu o pocałunek.Usiadł na ławce a ja obok niego.
"Nie chce rzebyś zrozumniała to źle, ale..."
te slowa sprawiały jagby nigdy nie czół do mnie mniety.
"Tamto to był Kich..."powiedział i rzucił się na mnie,całując mnie w usta.
Mniał rację,sądzilam, że tamtenn pocałunek byl inealny, ale przy tym to było nic.
Kiedy pocałunek się zakończyl,dotknoł mojej twarzy.
"Jesteś coraz piękniejsze,Azastazja.W tym roku,dam ci spokuj i nie będę cię napastować.Więc zapytam się ciebie teraz...czy chciałabyś być moją dziewczyną.......
Hanrei-legenda,Shikkoku-kruczoczarna,Karasu-wrona.
To ze względu na moje wlosy i charakter,moje włosy są tak czarne jak nocne niebo.
Charakter..no cóż:
Nie ma tam szczęścia.
Nie istnieje nic,poza światem
Ukrytym wewnątrz mnie.
Piękno i mrok,legendy i magia.
Nic poza maską na twarzy.
Brak czegokolwiek,moje życie to przeszłość.
Jest wiele rzeczy których nie lubię,jednak mam mały problemik,który zmienił wszystko co jest napisane powyżej...
Nie jest mały szczerze mówiąc,to jeden chłopak imieniem Tyler jakiśtam,jest we mnie zabujany.
Nie wiem czemu,inne dziewczyny sądzą, że powinnam z nim chodzić(uchodzi jako najładniejszy chlopak w szkole)
Ja tam nie widzę w nim nic.
Jego - to:
jasne włosy-nie znoszę.
Piwne oczy-żałosna nazwa i wygląda z nimi jak żonkil.
niski-jego glowa sięga mi do ramienia.
głupi-siedzi w ostatniej lawce z dwoma nauczycielami,którzy muszą wyjaśniać zasady taak banalne jak lustrzane odbicie.
Jego + to:
spokojny- nie szaleje i można pogadać w spokoju.
niezły w WF-nawet nawet,nie jest dobrze wysportowany, ale nieźle gra w hokeja,kosz,piłkę nożną no i nieźle plywa.
Ten właśnie chlopak doprowadza mnie do szału,co cięrzko zrobić.
Jednego dnia znalazłam liścik w mojej szafce:
風疹はほとんど天国のような盛んである。私はあなたと一緒にいたいと一緒にいたい。
Nie przetłumaczę na polski,bo normalnie nie mogę niewymiotować czytając to.
Całe szczęście, że nie zna mojego adresu.
No, ale on posówa sie do tachich kroków jak te:
u nas komurki zostawia się w biurze,po lekcjach ktoś idzie do biura i przynosi koperty z telefonami.On zabral komurkę mojej ciółki,Whitney.
spisał mój numer i co pięć sekund sms'y!!
GOD'S HOLY!!
Pewnego dnia na walentynki dostałam od niego kartkę,niby nic.
Kolejnego dnia mnieliśmy PE(Physical Education to jest wychowanie fizyczne,czyli WF)
Graliśmy w noge.
Ja zostałam kapitanem druzyny no i ten tyler był ze mną.
POstawiłam go na bramce,aby jaknajmniej go spotykać na boisku.
NIestety Rose,przypadkowo kopneła mnie w kostke i zwichnełam ją sobie.
Było tylko pare minut WFu, więc kiedy wruciłam od pielęgniarki dziewczyny sie już przebrały.
Ja szybko weszłam do lazienki-tam się przebieramy- i przebrałam się.
Kiedy już mnieła wychodzić,do łazienki wszedł Tyler!!Do Damskiej łazienki!!!
Przyparł mnie do ściany i pocałował w usta.
W tamtym momęcie pomyślałam sobie,jak on musi cierpieć.Ja nie zwracam na niego uwagi,a on nadakl za mna szeleje.
Był to przedostatni dzień szkoly,Tyler mniał jechać do Niemniec
wakacje w niemczech ,kratie, die Sie getötet Tyler!!
Ja mniałam pojechać do Francji-excellemment!
Ja mniałam świetny czas we francji,nie wiem co z TYlerem.
Kiedy nadszedł rok szkolny Tyler i ja wruciliśmy do szkoły,zmienił się niedopoznania.
JEgo włosy pociemniały,oczy zmieniły na brązowe,podrusł tak,że jet odemnie wyższy,a jego twarz była jak z porcelany,jego styl zmienił się,tak jak i mój..
Teraz można bybyło powiedzieć o nim jak o najprzystojniejszym chłopaku w szkole.
Jednak,nie mniałam nadzieji na nic.Nie chciałam go w poprzednim roku szkolnym,a kiedy wyładniał to go polubiłam.Żaden chłopak nie chce takiej dziewczyny.
Jednak szczeże mówiąc,od początku było w nim coś dziwnego,kiedy pocałował mnie w przedostatni dzien szkoły,dowiedziałam się o tym jak cierpi wtedy właśnie chciałam,aby mi wybaczył.Jednak zabrakło mi odwagi.
Teraz zapewne poderwie se jakąś laskę i będzie szczęśliwy.
Tak przynajmniej myślałam,dopuki w dwodze powrotnej do domu(otwarcie szkoły to tylko godzinny festival)nie spotkałam go.
Powiedział do mnie cześć i inne takie rzeczy,porozmawialiśmy jeszcze trochę.I w tedy właśnie zmieniłam zdanie co do "poderwania leski i bycia szczęścliwym".
UWAGA!!CYTUJĘ:
"Anastazja.Muszę ci coś powiedzieć....pamiętasz kiedy w zeszłym roku..No wiesz.."Dobrze wiem,że chodziło mu o pocałunek.Usiadł na ławce a ja obok niego.
"Nie chce rzebyś zrozumniała to źle, ale..."
te slowa sprawiały jagby nigdy nie czół do mnie mniety.
"Tamto to był Kich..."powiedział i rzucił się na mnie,całując mnie w usta.
Mniał rację,sądzilam, że tamtenn pocałunek byl inealny, ale przy tym to było nic.
Kiedy pocałunek się zakończyl,dotknoł mojej twarzy.
"Jesteś coraz piękniejsze,Azastazja.W tym roku,dam ci spokuj i nie będę cię napastować.Więc zapytam się ciebie teraz...czy chciałabyś być moją dziewczyną.......
Dodał/a: Zakochana w dniu 9-06-2011 - czytano 1907 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek miłość Zakochana
Kategoria: Miłosne
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek miłość Zakochana
Kategoria: Miłosne
