Upartość chłopaka, lecz piękna miłość 2

No co mniałam powiedzieć!!!
Tak!!!Ale nie byłam tego taka pewna.
"Czy potym co Ci zrobiłam,nadal mnie chcerz?"
"Żartujesz sobie?Nawet gdybyś ośmieszyła mnie przed tłumem bym nie zrezygnował."
"Tyler,czy to coś da czy nie.Przepraszam Cię za to jak cię traktowałam.Wiesz jaka wtedy byłam,nic mnie nie obchodziło."
"Nic?Czy przypadkiem nie doprowadziłem cię do szało kiedy włożyłem Ci do szawki ten liścik?"
"Szczerze?Mniałam ochotę Cię wtedy udeżyć."
"Tak też myślałem.Więc czy odpowieć brzmi 'tak'?"
"Tak."
Więc tak też i było.
Jednak lata lecą jak z bicza,kolejne wakacje.
On został w kraju a ja mnialam jechać do Ameryki.
Podruż była nuuuuuuuuuuuuudna jak nic innego na świecie.
Mieliśmy nocować w jakimś hotelu.
Ja mniałam oddzielny pokuj,nie cieszyło mnie to bo mniałam współlokatora,Nazywał się Harry Bickle(Hary Bikle)
BYł nieco starszy,ciemna skóra,zielone oczy,blond włosy,krótkie spodenki i odpienta koszula.
Widać bylo,że niewiadomo co mu tkwiło w głowie.
Kiedy nadszedł wieczur,wziełam prysznic.
Kiedy był pod prysznicem,on wszedł do łazienki(drugi przypadek włażenia do łazienki)Chwalcie boga,że szyba była zaparowana.
"Gorąca kąpiel?"
"Calkiem gorąca"powiedziałam i oblałam go prysznicem ustawionym na 60 stopni Celciusza.
"Ej spokojnie dzieweczko"POwiedział Harry i wyszedł z łazienki.
Nie zrobil w niej nic.Nie wiem naco i poco tu właził.
Był jak jakiś no powiecmy jak...zboczeniec.
Chciał czesać moje wlosy,chciał,żebym siedziala mu na kolanach, wychodził z łazienki po prysznicu, w ręczniku przewieszonym przez pas i przytulał się do mnie.
Chciałam powiedzieć coś rodzica,ale nie chciałam im psuć nastroju znosiłam jego bzdurne zachciewajki.
Kiedy na ostatni tydzień przenieślismy się do innego hotelu,poczółam ulgę,że go tam nie ma.
Jednak wszystko się zrujnowało.Jechał a raczej leciał do mojego kraju.
Do mojego kraju,piszę jagbym była tajna agętką,do angli.
(Co do tego liściko co Tyler mi włożył do szafki,to był po Japońsku,Ja i Tyler znaliśmy ten język,pare innych też)
Nawet w tym samym samolocie co ja,poprostu nie mam farta do ludzi.
Ale to było coś gorszego,on mniał jakąć opsesję!!
Wynajoł dom pięć drzwi oddalonch od mojego domu.
No, ale kiedy wruciłam do szkoły Tyler był pełen zycia.
Ja czółam się gorzej niż kiedy kolwiek!!!
Kiedy był czas na jedną z naszych lekcji,proszę przyjmijcie to z powagą sex Education,czyli nauka o...no wiecie to słowo jest podobne..o seksie,
Nauczycielem był...ON!!!HARRY BICKLE!!
Tyler zaóważył,że się speszyłam na jego widok.
"Ej Anastasia,wszystko ok?"
"Nie,to on znowu"
"Znasz go?"
"Tak,był moim współlokatorem podczas wakacji"
"Coś z nim nie tak?"
"Ma obsesję na punkcie..kobiet.Jest za przeproszeniem...nieco zboczony."
Tak też i było zachowywal się jak jakiś zbok.
Mnial dyżurkę na podwurku.Tragizm siedziałam czytając książkę,a on usiadł się po mojej prawej stronie.
Przybliżył się do mnie i siedział tak przez diesięc minut
Potem Tyler usiadl się obok mnie i spojrzał się wrogo na Harrego.
Nie mniał wyjścia i odszedł.
Przytuliłam się do tylera.
Kiedy był koniec lekcji,poszłam z Tylerem na spacer po parku.
Niedługo nadszedł wieczór,jeszcze potem zaszło slońce.
Jednak ja i Tyler nie mnieliśmy ochoty wracać.
Niedługo obaj tego pożalowaliśmy.
Harry,był tam czekał pod drzewem.
Ubrany na czarno,był niewidoczny.
Wyskoczył i udeżył Tylera w brzuch,tak mocno,że upadł.
"Tyler!!"Krzyknełam przerażona."Co ty do jasnej cholery sobie myslisz!!"Wrzasnełam na Harrego.
On podszedł do mnie i przyciągnoł mnie do siebie.
Tyler chciał coś zrobić,ale oberwał tak mocno,że nie mógł się ruszyć, a po jego ustach spływała krew.
Harry już mniał...no wiecie co zboczeńcy robią z dziewczynami,ale policiant,który najwyraźniej patrolował park,udeżył Harrego w plecy i zakół go w kajdanki.
"Panienko,wszystko wpożądku?"
"Tak,dziękuje."
"To moja praca."POwiedzial i spojrzał się na Tylera."Nieżle oberwał,trzeba się nim zająć"
"Nic mi nie jest."POwiedział usiłując wstać,no ale krew na ustach i trzęsące sie ręce nie wskazywało na to.
Policiant zajoł się wszystkim.
Tyler musiał trochę poleżeć w łóżu, a ja oodwiedzałam go każdego dnia po szkole.
Kiedy przyszedł czas szkolego apelu(Planowaliśmy go od dawna)
TYler nadal leżał w łóżku,wtedy poszłam do niego z prezentem,od klasy.
Ucieszyło go to,tak jak i mnie.
Pocałował mnie i przytulił,spadłam na łóżko,potem zazwyczaj zachodzi do tych rzeczy,ale my mamy dopiero 15 lat,więc sorki, ale w angli sex poniżej 16 zabroniony.
POłożyłam się obok niego i poprostu leżeliśmy przytuleni do siebie.
Leżałam tam tak długo,aż nadeszła noc.Wtedy nie wiadomo z kąd zabrakło światła.
Ciemność,Noc,Chłopak i Dziewczyna razem w łóżku.
Zasada złamana czy komuś to się podoba czy nie.
Obudziliśmy się razem,wiedząc co zaszło nieco spanikowaliśmy,ale wszystko znikło kiedy spojżeliśmy sobie w oczy.
Było około 11am więc nie było sensu iść do szkoły.
Zostałam z nim do jutra rana.
Potem życie toczyło się dalej.
Spokojne,bez wyjazdów gdzie spotyka się zboczeńców,bez obrywania w brzuch.Normalne spokojne życie.
Nie całkiem, aż takie zwyczajne.
To było cudowne zycie,nie tylko ze względu na naszą miłość.
PO trzech miesiącach zaczeliśmy szesnaście lat,ja 20 września a on 31 września.
Zamieszkaliśmy razem.
Nie duży dom.
Jednak po miesiącu,kiedy był festiwal,poproszono Tylera o zaśpiewanie.
Jego głos wzbudził zainteresowanie u sponsorów Festiwalu.
NIe mówie,że jest znany jak Justin Bebier,ale zarabia ładne 3.000 na miesiąc.
Mamy spory dom.
Układa nam się świetnie,mimo to,że jesteśmy szesnastolatkami.

Przepraszam,że zwlekałam z drugą częścią,ale nie mniałam netu,a i sorki za ortografię w pierwszej części.
Dodał/a: Zakochana w dniu 27-06-2011 - czytano 988 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek Zakochana
Kategoria: Miłosne

Komentarze (5)

Ja dnia 2011-07-01 19:22:26.

Dziecko, ''mniałam'' właściwie nic nie mówić, ale po prostu boję się o Twoją przyszłość i wolę Ci wytłumaczyć, że powinnaś jak najszybciej zacząć uczyć się ortografi. Te błędy są po prostu niewybaczalne. Nie rozumiem dlaczego publikujesz TAKIE "opowiadania". Chce pogratulować Ci wspaniałego doboru wyrazów oraz bogatego słownictwa.
Pozdrawiam

beednia 2011-07-03 17:31:39.

fabuła ciekawa, ale stylistyka , ortografia, składnia ! Błagam Cię ! Poćwicz trochę, albo korzystaj ze słownika. -.-

Treść na 4, ort na 2, słownictwo i analogia 2++. Cieeeenko !

jump155dnia 2011-07-04 22:29:36.

Mam ochotę walnąć Cię słownikiem. Nawet do końca tego nie przeczytałam, bo sobie oczy popsuję od tych błędów. -,-"

jojadnia 2011-07-06 20:03:36.

Bardzo fajna historia:)
A nie przejmuj się tymi komentarzami każdemu moga się błędy zdarzyć:)

Werka ;]dnia 2011-07-14 16:08:23.

Straszne bledy ortograficzne! Trzeba ćwiczyć jeżeli chcesz pisać w -przyszłośości! Bogate słownictwo! Za to plus

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Upartość chłopaka, lecz piękna miłość 2"

(pole wymagane)