Trudno to pojać. Długa opowieść rok i 7 miesiecy

2008 roku. W grudniu, kiedy wracałam z koleżankami ze szkoły jacyś chłopcy grali w piłkę.
Zapytali nas czy gramy (( ja okej to pograłyśmy z nimi strzeliłam gola i spodobał mi się jeden chłopak...
Tego samego dnia była dyskoteka.
Spotkaliśmy się z nimi na dyskotece dziewczyny z nimi gadały i nie chciał ze mną tańczyć mój chłopak, ale to już inna historia.
Następnego dnia na przerwie moje koleżanki napisy swoje numery im.
Na 2 przerwie wyszłam na dwór i chciałam zerwać sopla a to ze tam stał ten chłopak, który mi się spodobał peniałam się, ale podeszłam i chciałam zerwać lód, ale nie mogłam dosięgnąć, bo mam 154 cm a on ma około 190 wiec dał mi swój. Następnego dnia w szkole jego kolega zamknął mnie w wc ja się zdenerwowałam i zaczęłam go bić on się wstawił za nim ze śmiechem i uśmiechem na twarzy.
Zaczęliśmy wychodzić na dwór, ale on nie wychodził, bo grał.
Zawsze wracaliśmy razem ze SQL, ale on nie wracał, bo mu się na nas czekać nie chciało a raz nie musiał czekać to wracał szedł z tyłu i coś zaczął do mnie gadać głupiego i się śmiał i ja tak się odwróciłam i zaczęłam się śmiać. A ja miałam chłopaka.
W końcu Dawida mojego chłopaka kolega zobaczył mnie z nim jak gadaliśmy na przerwie i się ryliśmy. Na j polskim jego kolega tego mojego chłopaka podbij do mnie i się zapytał czy mi się podoba Bartek a ja, że nie... Kłamstwo
I na tej samej lekcji zerwałam z nim i on ze mną
W ten sam dzień miałam na opisie kocham cię i w ogóle on się mnie zapytał czy mam chłopaka a wiedział, że zerwałam z Dawidem
Już zaczął z nami wychodzić gadaliśmy zawsze, bo wszyscy byli zajęci sobą, bo wszystkie moje koleżanki miały chłopaka z tej grupy a ja jedyna wolna i Bartek. I tak zawsze gadaliśmy przyjaciele...
Jak zawsze byłam na gg pisał do mnie zawsze?!
Wszyscy myśleli, że ze sobą jesteśmy. Zawsze w szkole jak mnie mijał miał uśmiech od ucha do ucha. I się na mnie patrzył.
Ale zazwyczaj siedzieliśmy wszyscy razem na przerwie. I się ciągle patrzył.
Moje koleżanki zaczęły się go dopytywać czy mu się podam a on ze może,ale on nie szuka dziewczyny.
Ja już taka w nim zakochana i w ogóle.
Mówił mi, że jestem piękna mówił do mnie kotku misiu był o mnie cholernie zazdrosny.
Znajomi myśleli ze jesteśmy razem.
A ja ze nie przecież on mnie nie kocha a oni widać ze zakochany a ja zaprzeczałam i umówiłam kolega..
Pewnego dnia taki z ich klasy we mnie zakochał się i chciał ze mną być.
Koleżanki mnie namawiały a Bartek z kolegami uprzedzali mnie ze jest głupi i w ogóle.
Bartek mówił, ze go pobije wyzwał go prze gg i w ogóle kłóciliśmy się przez niego.
Przepraszał mnie za to potem, bo z nerwów mnie wyzwał ze jestem głupia ze z nim jestem, bo myślał, ze z nim byłam ze się zgodziłam a ja głupia nie jestem i nie będę chodziła z typkiem, który pije i pali, bo to obrzydliwe.!!
Powiedział mi na gg eh w pewnej chwili zakochałem się w tobie, ale to i tak teraz nie ma znaczenia. Bo ty z Szymonem a ja wolny a już myślałem ze będziemy tak jak inni. Powiedziałam mu ze ja z nim nie jestem, bo go nie kocham.
A on się zapytał to, kogo kocham.?
A ja uciekłam z gg..:(((
Po 2 miesiącach napisała do niego jakaś Anka.
I chciała się spotkać on mi mówił /ze ja lepsza ładniejsza i w ogóle.
Pokłóciliśmy się o nią, bo zaczęłam ją wyzywać.
A on ją bronił a ja ze się w nie zakochał a on ze nie, ale mu się podoba ja ze nawet jej nie widziałeś na oczy nigdy widziałem na zdjęciach!
Ech..
Nie odzywaliśmy się z 3 tygodnie ja już nie wytrzymywałam i napisałam ze przepraszam i w ogóle..
A on, ze tez przeprasza. I czasami pisaliśmy, bo on pisał z tą Aneczką.
Jego brat mi powiedział ze był taki radosny i miał humor, bo nareszcie się ze mną pogodził i napisał Karolince ze jest nareszcie pogodziłem się z....... Moje zdrobnienie imienia
A ona już się w nim zakochała. I była zła.!
Wyszliśmy chyba po miesiącu razem dzień przed zieloną szkołą i wkurzył mnie wiec rzuciłam w niego kluczami od domu i mi je zabrał i nie chciał.... Oddać.
I coś tam do niego gadam w on dobra to ty mów a ja napisze esm do Anusi! I zaczął się śmiać i zaczął pisać ja zasunęłam mu tel..
Na zielonej szkole moja przyjaciółka rozmawiała z jego bratem przez tel., bo ze sobą byli i on powiedział! To mój brat chodzi z Anką a nie ja i powiedział, ze mnie wyzywa..! Ta jego dziewczyny
Jak ona mi to powiedziała byłam wściekła?!!
I wiedziałam ze tak biedzie.
A powiedział mi ze nie będzie z nią chodził!
Ale pisaliśmy. I pisał o niej i mnie wkurzał ładnie mówiąc.!
I do mnie napisał, ale ciebie dalej lubię a ja fajnie..;/
Chyba po 3 tygodniach z nią zerwał, bo zakochała się w tym, który chciał ze mną być.
Zawsze na przerwie przychodził na ławkę, obok ale nie gadaliśmy. Czasami coś mrowił się komentował żeby zagadać.
Nie mrowił się cześć, bo bał się ze mu nie odpowiem albo go oleje.!
Później znów gadaliśmy nie szedł na dyskotekę, bo mnie tam nie było. To, po co on ma iść jak pójdę z nim to on Pójdzie.
Mówił mi takie rzeczy
Jak gadaliśmy pewnego razu był cholernie szczęśliwy?. A ja, co zakochałeś się.?
A on tak:(( i znalazł dziewczynę.. Znowu.!! Gdzieś tak! Po pól roku.
Gadaliśmy wtedy od czasu do czasu. W szkole, ale nadal przychodził i siadał koło nas na ławce chodzi w gimie był a ja w pods
Zerwał z nią 1 raz, bo go zdradziła byłam tak cholernie szczęśliwa.
Trochę mi go szkoda było Az się popłakałam. Oczywiście napisałam chyba drugi raz w życiu do niego. Co się stało, bo miał opis jakiś smutaśny?
Paulina mnie zdradziła, zaczęłam go pocieszać...
Gadaliśmy i powrócił do niej chodzą mówił nie kocham jej i w ogóle, ale kochał.!
Jak gadaliśmy jak on chodził z ta 2 dziewczyną to powiedział ze kiedyś się we mnie bujał i w ogóle nadal mu się podobam się?. I zawsze mu się podobałam się i zawsze będę mu się podobać i tego nigdy nic nie zmieni powiedziałam ze ja tez się w nim wtedy kochałam a on mówił ze szkoda ze nie wykorzystaliśmy sytuacji. Ze żałuje ze zaczął chodzić z Karoliną, bo ja była bym lepszym wyborem.
Za 2 razem jak zerwali. Tez mówił nie wrońce, bo nie kocham wrócił
Za 3 razem mówił ze nie wróci, ale wrócił i zakazała mu ze mną rozmawiać nie pamiętam ile sie do siebie nie odżywaliśmy.!
A ja się tego spodziewałam się jednak
Zerwał z nią mówił ze nie wróci ja mu już nie wierzyłam jak za 2 razem.
Jak mówił ze jej nie kocha tez wiedziałam ze ją kocha, bo ja kochał?. Ale nie wrócili do siebie na szczęście.!
Gadaliśmy i w ogóle.
W szkole na każdej przerwie gadaliśmy.
Patrzył się nie chciał oddać mi piłki...
Jak dałam innemu koledze obraził się na mnie i nie chciał mi oddać?.:(
Zarywał do mnie jeden chłopak to go tak wyzywał ze mała bania po prostu
Chciał mu walnąć.
Tak jak się we mnie zakochał tez taki to tez go tak wyzywał...
Mówił ze pewnie wole ich od niego.
Ciągle gadaliśmy na wakacjach, nawet byliśmy na dworze raz.
Było fajnie
Gdy ja byłam na obozie on wyjeżdżał, kiedy ja przyjeżdżałam i jak przyjechałam od babci moje przyjaciółki wiedziały ze on ma nową dziewczynę.
Ale się dowiedziałam się w końcu od nich
Ale mi nic nie powiedziały a on mi tez nie powiedział!
Bo był nad jeziorem napisał do mnie i się go zapytałam jak tam ci się z Magdą układa a on ze dobrze i skąd wiesz o niej.
I zaczęła się burzyć, czemu nie powiedział i w ogóle a on tłumaczył, ze nie miał, kiedy bo przecież był nad jeziorem.!
Po tym jak wyszliśmy na dwór po 3 dniach zerwał z nią z jakiegoś tam powodu
Wiedziałam ze ten związek długo nie pociągnie, bo to było tak nagle chodzili ze sobą do klasy wyzywał ją, bo jej nie lubił a nagle para Lol
Pisaliśmy esm... Mówił mi takie rzeczy..:(( Ze gdyby taka jak ja dziewczyna była od razu by się za nią zabrał.. I w ogóle, pisaliśmy i powiedział ze kiepsko, bo poznał dziewczynę i mu się serio podobała się i mu powiedziała ze chce z nim być, ale on odmówił, bo nie jest stąd
I ze szkoda ze mu tak późno powiedziała na 2 dzień trochę się poobmacywali. I to wszystko.!
Aż w końcu pojechał do warszawy. Jak przyjechał zadzwonił do mnie i prosił żebym poszła mu kupić piwo, bo on ma kryzys ze sprzedawczynią ja ze nie?.! A on zaraz przyjdzie po mnie a ja ze nie ma mnie w domu kłamstwo chyba 2 raz go w życiu okłamałam, ale nadal prosił.!
2 raz do mnie dzwonił z zastrzeżonego i gadał coś tam. I się mnie burzył, dlaczego nie pisałam do niego w warszawie a ja ze, bo byłeś pewnie zajęty a on i tak byś nie napisał, bo ty nigdy do mnie nie piszesz.!
I fajnie mnie okłamałaś ze cię nie ma w domu. Słyszę twojego psa. Jak szczeka?.
A ja to nie mój pies tylko sąsiadki.!!
Poszłam z sąsiadką na spacer z psem, bo prosiła ja chciałam iść do lasu, bo chciałam go spotkać słyszę ich ekipę..
Idą on z tyłu z telefonem!
Pewnie pisał z jakaś c....
Coś tam nawet nic nie powiedział spojrzał na mnie jak przyszli tam gdzie my siedziałyśmy i od razu opuścił wzrok i sobie poszli.!
Potem do mnie dzwonił (( odebrałam i się rozłączył.!
2 raz dzwoni wkurzyłam się i odrzuciłam.
Nie gadamy już od 3 tygodni...
Jak go wczoraj widziałam nawet cześć nie powiedział?... I spuścił głowę....:(
W szkole ja chyba zwariuje.

Dodał/a: Miśka...xd w dniu 29-08-2010 - czytano 840 razy.
Słowa kluczowe: Miśka...xd
Kategoria: Miłosne
Inne historie i opowiadania w kategorii Miłosne

Komentarze (3)

ydnia 2010-09-01 18:48:29.

jestes jeszcze dzieckiem. glupia ta historia. bez sensu. tak sie nietstety dzieci zachowuja, ale wyrosniesz z tego i jeszcze sie bedziesz smiala z siebie jaka to glupia bylas.

Patrysia:))dnia 2010-09-11 12:01:50.

Ty jestes jeszcze dzieckiem....twoja opowieśc jest bardzo nie skladna :/....przeczytaj to za kilka lat jak dorośniesz to zobaczysz ze to jest po prostu zalosne....ale w twoim wieku mozna sie tego spodziewac....nie martw sie za kilka lat wydoroslejesz i wtedy zrozumiesz o co mi chodzilo....

hshs :Ddnia 2011-08-09 22:26:27.

Widać , że on Cię kocha . Wciąz takie tekst do Ciebie i w ogóle . Weź powiedz mu , że mu kochasz i będziecie razem i happy end . powodzenia !

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Trudno to pojać. Długa opowieść rok i 7 miesiecy"

(pole wymagane)