Najczęściej czytane opowiadania

Zobacz najczęściej czytane opowiadania w serwisie Quku.org

Wstęp: Zagubiona

Amber stała nad grobem swoich rodziców. Strugi deszczu zmieszane ze łzami spływały jej po policzkach. Cierpiała. Zapomniała o wszystkim co było dla niej ważne. Obwiniała się o to co wydarzyło się trzy dni temu. Dlaczego właśnie ją muszą spotykać takie rzeczy? Przed oczami ciągle miała te sceny. Serce zaczęło jej bić jak szalone. Rozpłakała się jeszcze bardzie, ale musiała już iść. W końcu musiała się przeprowadzić. No bo co może  (...)

Zaufaj: Rozdział 6

Rzuciła się do ucieczki. Prześlizgnęła się obok niego i biegła korytarzem. Chciała się z nim pościgać. Wreszcie miała godnego przeciwnika. Kiedyś był nim jej tata, oh jaj jej teraz go brakowało. Przyzwyczaiła się już jednak. A raczej nauczyła się żyć z myślą, że została na tym świecie sama, całkowicie sama. No może nie aż tak całkowicie, ale tylko Bóg jedyny wiedział gdzie teraz Mikey się podziewał. Pewnie wędrował gdzieś ze  (...)

Zaufaj: Rozdział 16

Wyszedł. Czuł się winny, wiedział, że w końcu jego małe kłamstwo wyjdzie na jaw. I co jej powie? Jak ona zareaguje? Czy się obrazi? Czy zrobi głupotę? Czy straci ja na zawsze? Postanowił, że musi jej sam powiedzieć. Poszedł do kwiaciarnie i kupił kwiaty. Pomyślał, że przeprosi ją i wszystko wytłumaczy. Tak to był plan perfekcyjny. Z pozoru perfekcyjny. Myślał, że zdąży. Myślał, ze... Nie, on nie myślał. On wcale nie myśli. On  (...)

Zaufaj: Rozdział 7

Fajnie się czuł, wiedząc, że ma prawdziwą przyjaciółkę. Nie plastikową laleczkę, która co chwilę pudruje nosek i poprawia kreski. Przyjaciółkę z którą mógł porozmawiać jak z kumplem. Czuł się również jak taki starszy bat, którym nigdy nie był. Zawsze to on był tym najmłodszym, najgłupszym, bez prawa do własnego zdania. Teraz czuł się tym starszym. I było mu z tym dobrze (...)

Zaufaj: Rozdział 9

-Hm.... byłem najmłodszy z czwórki rodzeństwa. Miałem siostrę Bree i dwóch braci Willego i Thomasa. Zawszę byłem do nich porównywany. Oni byli... tacy święci i cudni. A ja? Byłem inny. Miałem pozornie wszystko. Często kłóciłem się z rodzicami. Aż w końcu postanowiłem nie odzywać się do nikogo. Gapiłem się godzinami w sufit. Pewnego dnia, po bójce z Thomasem rodzice za karę zostawili mnie w domu, a sami gdzieś pojechali.  (...)

Zaufaj: Rozdział 10

Rozejrzała się wokoło. Dużo zieleni, pola, łąki, kilka małych chat. Typowy wiejski krajobraz. I to czyste powietrze. Upajała się tym. Teraz zazdrościła Cooperowi tego, tego wszystkiego. Już sobie wyobrażała jak to musiałoby być cudowne tak obudzić się rankiem słysząc gdakanie kur. Latem boso wyjść na łąkę, zażyć kąpieli słonecznej i popływać w strumyku. Zimą pojeździć sankami, zrobić anioły na śniegu. Ona tego nie  (...)

Zaufaj: Rozdział 8

Teraz bez problemu ją ominęła i ruszyła biegiem do pokoju. Sama nie wierzyła w to co właśnie zrobiła. Zazwyczaj starała się nie wchodzić Wielkiej Paniusi w drogę. Na początku wydawała się grzeczna, lecz później pokazała swe różki. Wielka Paniusia z bogatego domu, której rodzina nie chciała, bo wstyd było za nią. Chciała się nią nie przejmować, ale nie potrafiła. Usiadła na podłodze, opierając się o ścianę. Gdzie był Cooper i (...)

Zaufaj: Rozdział 15

-Trudno. Chodź -pociągła ją Mimo nie chęci musiała iść. Nie lubiła chodzić na zakupy. Te wszystkie sklepy, przymierzanie, wybieranie. Najpierw weszły do sklepu, którego nazwy nie umiała wymówić. Natallie wydawało się, że są tam setki wieszaków. Julia od razu zaczęła przeglądać rzeczy -Zobacz ile pięknych ubrań (...)

Wyliczanka: komu śmierć?

Biwak poza miastem wydawał się jeszcze niedawno jednym z najbardziej rozsądnych pomysłów, aby wreszcie odciąć się od rzeczywistości. Razem z Camilą, Andreasem i Tomem uznaliśmy, że przyszedł czas na wolność. Wolność, której brakowało nam od dłuższego czasu. Patrząc z perspektywy czasu... żałuję, że nie zostałam w niewoli życia codziennego. Każdy z nas popełnia błędy. Ale nasz błąd był tragiczny w skutkach i  (...)

Zaufaj: Rozdział 12

Wyruszyli więc w drogę powrotną. Według niej plecaki były cięższe niż jak szli tu. Pewnie przez namioty. On chciał coś jeszcze powiedzieć, jednak nie wiedział co. Wszystko jeszcze bardziej się skomplikowało. Było jeszcze bardziej pogmatwane niż wcześniej. Nie tak to sobie wyobrażał. Nie tak miało być. Jednak czasu nie cofnie i nie chce tego robić. Chciał być tu i robić to (...)