To tylko wieloletnia przyjaźń? cz.20 OSTATNIA

Alan i Gabi poszli na ten film na, który się umówili do kina. Oczywiście dobrze się bawili ,później skoczyli coś zjeść i poszli na spacer po parku. Alan był zdenerwowany, Gabi to zauważyła i zapytała z ciekawości i troski.

-Wszystko w porządku?
-No jasne.
-Na pewno? Bo dziwnie trochę się zachowujesz.., ale, jeśli nie chcesz rozmawiać o tym teraz to rozumiem.- Alan w końcu przystanął, spojrzał głęboko w oczy swojej ukochanej i zapytał
-Kochasz mnie?
-Oczywiście, że tak bardzo mocno.
-Ja też i nie chce już z tym zwlekać.- Alan wyciągnął z kieszeni małe pudełeczko i klęknął przed dziewczyną, która już wiedziała co się dalej stanie i do oczu napłynęły je łzy, ale tym razem łzy szczęścia.
-Gabi czy zostaniesz moją żoną?- Gabi nie mogła wydusić z siebie żadnego słowa tak ją zamurowało
-Kochanie?- ponaglił chłopak
-Tak tak oczywiście, że tak! - Alan włożył pierścionek na palec ukochanej i podniósł ją ob kręcił się dookoła wraz z narzeczoną i pocałował ją.
-Kocham Cię i nigdy nie pozwolę Ci odejść.
-Ja też. Nie wiesz jak bardzo ucieszyły mnie te..
-Zaręczyny.- dopowiedział Alan
-He he tak.

Oczywiście kolejnego dnia wszyscy znajomi wiedzieli o zaręczynach Alana i Gabi oraz gratulowali zakochanej parze. Wszystko układało się świetnie ,no może były tam jakieś małe sprzeczki, ale jak to wiadomo w każdym związku one bywają, więc to nie było nic strasznego co mogło zaważyć na losie ich związku. Gabi musiała zadzwonić do swoich rodziców za, którymi nie przepadała tak jak oni za nią, poinformować ich, że się zaręczyła i, że za nie długo odbędzie się spotkanie z rodzicami jej narzeczonego i dobrze, by było jakby przyszli w odezwie usłyszała tylko „no dobra jak musimy to przybędziemy” zabolały ją te słowa, bo jednak w głębi duszy myślała, że jeśli rodzice dowiedzą się o takim wydarzeniu to ucieszą się i zaczną jej gratulować czy coś, ale, na co ona liczyła takie cuda to się nie zdarzają. Przez 2 tygodnie strasznie się bała , Alan widział to, jak jego przyszła żona wszystko przeżywa, ale nie mógł nic innego zrobić niż ją tylko wspierać. Jakiś czas później odbyło się spotkanie ich rodziców, Gabi nie była zachwycona tym, ponieważ nie miała wspaniałych z nimi kontaktów, a po za tym oni mieli ze sobą i alkoholem problemy, wstydziła się tego, a po za tym nie chciała wracać do tego co było, ale na szczęście jakoś się udało to spotkanie i rodzice Alana nie dowiedzieli się kilka tych nie miłych faktów o jej rodzicach. Pół roku później wzięli ślub na, który zaprosili rodziców, bliską rodzinę i znajomych. A 4 miesiące później dowiedzieli się, że będą rodzicami wiedzieli, że dokonali dobrego wyboru, że teraz naprawdę będą szczęśliwi i nic ani nikt tego nie zmieni a ich rodzina się dopełni o nowego członka. Gabi nie chciała informować swoich rodziców o tym, że urodzi, im się wnuk lub wnuczka, bo wiedziała, że ich to w ogóle nie zainteresuje, ale Alana nalegał.

-Kochanie wiem, co myślisz, ale jednak mają prawo wiedzieć o tym.
-Ale Ty nic nie rozumiesz ich to nie obchodzi.
-Proszę Cię tylko się nie denerwuj, jesteś w ciąży i musisz na siebie uważać.
-Wiem.
-Pamiętaj nieważne co postanowisz będę z Tobą, ale..
-Ale powinnam, im powiedzieć , tak ,super..
-Hej możemy teraz razem do nich pojechać, jeśli chcesz.
-Nie chce ich widzieć przecież wiesz.
-No tak, ale coś trzeba postanowić.
-Eh no dobra, ale obiecaj, że będziesz tam ciągle ze mną i później szybo opuścimy ich mieszkanie.
-Obiecuję pojedziemy tam ,poinformujemy i szybko wrócimy do domu.
-Dziękuje, że jesteś.
-Ja też Cie kocham i Ciebie maluszku- kończąc skierował głowę i dłoń do brzucha Gabi, gdzie rozwijał się ich mały bobas, po czym obydwoje zaśmiali się

W weekend Alan i Gabi pojechali do rodziców Gabi, by porozmawiać o ich wnuku bądź wnuczce. Gabi strasznie się denerwowała, Alan widząc zmartwioną żonę powtarzał jej od czasu do czasu „Spokojnie damy radę.””Nie denerwuj się tak” ”Wszystko będzie dobrze”, ale jak ona mogła się uspokoić dla niego to było łatwe a dla niej nie za bardzo, nie chciała znowu słuchać, że oni mają to gdzieś itd. W końcu dojechali zapukali a drzwi otworzyła, im jej matka.

-Możemy na chwile wejść?- zaczął Alan
-Ta wchodźcie.
-O proszę kogo tu przyniosło.-odezwał się ojciec Gabi
Gabi chciała już wyjść widząc „za tęsknionych rodziców”, ale Alan zauważył to w porę i złapał ją za rękę i wyszeptał do ucha „Nie martw się kocham Cię.”Gabi po tych słowach trochę się upewniła spojrzała na męża i zaczęła.

-Chcieliśmy Wam coś powiedzieć.
-Co? No mów.-ponaglał ojciec a matka dodała
-Pewnie chcą wziąć rozwód.
-Będziemy mieli dziecko.- odpowiedzieli razem
-Haha nie gadaj, że będę dziadkiem.
-Wiem, że to Was mało obchodzi, ale myśleliśmy, że powinniście wiedzieć, to my już pójdziemy. -Gabi w końcu udała się „ucieczce” , słyszeli tylko jak jej matka i ojciec o czymś rozmawiają, po czym jej matka zawołała.
-Czekajcie!
-Na co?- zapytała zirytowana Gabi żałując swojej decyzji o przyjściu do domu rodziców
-Może zrobię herbaty i porozmawiamy na spokojnie, w końcu to ważna wspaniałą wiadomość.

Wszyscy razem usiedli i zaczęli rozmawiać Gabi wyjaśniła trochę ze swoimi rodzicami może nie mieli najlepszych relacji takich jak Alan z własnymi, ale przecież nie mogli skakać sobie do gardeł, a może ich dziecko chciało, by pewnie znać swoich dziadków. Alan był przeszczęśliwy, że powoli się układało. Para znalazła nowe mieszkanie , zaczęli przez resztę kolejnych miesięcy zajmować się przygotowywaniem pokoju dla malca, kupowaniem różnych rzeczy potrzebnych do pełnej opieki nad malcem, czyli jakieś kremy, pieluchy, smoczki, butelki, wózek ,łóżeczko i wiele innych rzeczy. Znali już płeć miał być to chłopczyk każde z osób, które wiedziało o przyszłych narodzinach ciągle wymyślało imiona dla dziecka a Alan i Gabi nie mogli się zdecydować. W końcu doszło do porodu 26 czerwca urodził się Gracjan piękny bobas ,który wzruszył sobą wszystkich, którzy go ujrzeli, był taki przesłodki.


THE END


Dziękuje wszystkim za komentarze, rady i za to , że czytaliście to opowiadanie. Jeśli ktoś czytał od początku do końca może zostawić swoją opinie na temat całej opowieści.
:)

Komentarze (10)

~Nikidnia 2014-04-20 17:53:58.

Nie wierze , że juz skaczylas bede tesknić . Opowiadanie było calutkie bardzo fajne . Masz wielki talent podziwiam Cię za to . Nie przestawaj i pisz dalej nawet mimio złych opinni innych ludzi ♥

Martusiadnia 2014-04-22 08:16:08.

Przeczytałam całe opowiadanie i było super.Popieram poprzedniczkę pisz dalej ;)

XDdnia 2014-04-24 15:47:13.

No nawet całkiem niezłe opowiadanko ;p

Angeladnia 2014-04-27 16:05:24.

O MÓJ BOŻE!! To było przecudne.. Kocham to i bd z tym tęsknić..

Niewidzialnadnia 2014-04-30 13:52:40.

Och dziękuję za te miłe komentarze :) Jeśli ktoś miałby ochotę na dalszą część czytania moich opowiadań to zapraszam do nowego ---> http://www.quku.org/niespodziewana_przyjazn_i_._._._cz.1,59678.html

Zeradnia 2014-05-03 22:46:56.

Kurcze nie było mnie przez jakiś czas na tej stronce i trochę jestem do tyłu,no szkoda że już skończyłaś to opowiadanie ;c Ale widzę że jakieś kolejne zaczęłaś i sądzę że równie dobre jest jak te, pozdrawiam ;p

Jagaaaadnia 2014-06-20 12:43:53.

Świetne opowiadanie ;);* szkoda że takie krótkie ..
ale i tak Świetne:):*

xxxdnia 2014-08-14 20:36:36.

Opowiadanie genialne... proponuje zrobić dalszy ciąg, który będzie np 4 lata później, fajnie by było ;) Ale i tak całość świetna!

Niewidzialnadnia 2014-08-17 15:12:55.

Dziękuje bardzo to miłe i motywuje do działania :)
Jeśli chcecie by był ciąg dalszy tego opowiadania to mogę spróbować napisać taką kontynuacje, ale to dopiero pewnie jak wrócę do domku, myślę, że jakaś część pojawi się jeszcze pod koniec wakacji ;)
Pozdrawiam wszystkich ;*

nati ^^dnia 2015-04-10 19:18:27.

Zajebiozystycze opowiadanie ^^ tylko wkurzyło mnie, że gabi była taka zazdrosna...

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "To tylko wieloletnia przyjaźń? cz.20 OSTATNIA"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)