To tylko wieloletnia przyjaźń? cz.19

Alan szybko wybiegł i napisał esa do kuzyna z prośbą o jakiś kontakt do Ulki- tej dziewczyny ze zdjęcia. Dostał jej nr po kilku minutach zadzwonił i się z nią umówił na spotkanie w pobliskiej kawiarni. Siedział i czekał na Ule z niecierpliwością w końcu, gdy weszła przywitał się i od razu przeszedł do celu spotkania.

-Adrian może wspomniał o czym chciałem z Tobą porozmawiać?
-Tak, tak słyszałam, że mały problem się stworzył.
-Spójrz.-Alan podał dziewczynie zdjęcia, na których są razem
-Ouu..nie dziwie się twojej dziewczynie
-No tak moja dziewczyna ufa mi no, ale wiesz chce ją upewnić w tym, że jestem jej wierny i bardzo ją kocham.
-Rozumiem a jak ja mogę pomóc?
-My nie mieliśmy razem ze sobą jakiegoś kontaktu po za zwykłą rozmową?
-Chodzi Ci o seks czy coś w tym stylu?
-No tak..
-Heh nie. To nawet niemożliwe bez urazy oczywiście, ale raczej spędzałam ten czas na imprezie z Adrianem albo jakimiś dziewczynami, a po za tym nie odbijam komuś chłopaka a Wy jak widziałam takie „słodkie gołąbeczki”
-Mhm dzięki bardzo za pomoc.
-Nie ma za co polecam się na przyszłość a teraz lecę, bo wyszłam tylko na przerwę, więc na razie.
-Ok. jeszcze raz dziękuję pa.

Alan strasznie się ucieszył od razu poleciał do pracy Gabi , gdy wszedł do przedszkola wszędzie było tak kolorowo, było słychać śmiech i krzyki dzieci a Alan zaczął zastanawiać się, jakby to było, gdyby on został ojcem, po chwili znalazł się na sali, gdzie Gabi zajmowała się jednym z jej podopiecznych, uśmiechnął się do siebie, tak fajnie wyglądała z dzieckiem, ale nie po to przyszedł, żeby wpatrywać się w swoją ukochaną, która była w pracy przez cały dzień i w końcu jak Gabi zauważyła Alana podeszła do niego, całując go w policzek.

-A czemu takie przywitanie?
-A czemu nie?- przybliżyła się do niego i dała krótkiego całusa w usta
-Mmm no teraz od razu lepiej.
-Heh co się stało, że tu jesteś?
-A to już nie mogę normalnie przyjechać i odwiedzić swojej dziewczyny w pracy?
-Możesz, ale teraz, o ile wiem też powinieneś być w pracy.
-Oj tam Kuba wie o tym.
-No okej.
-Wyjaśniłem tą sprawę z fotkami. Spotkałem się z Ulą.
-A to Ula była..?
-Tak.
-I co fajnie się wam rozmawiało?
-Gabi..przecież wiesz, że spotkałem się z nią tylko dlatego, że chciałem wyjaśnić sprawę.
-No przecież wiem.
-Mówiłem, że mnie z tą dziewczyną nic nie łączy i to prawda.
-To super, ale może dokończymy rozmowę w domu.
-A no tak dobra to nie przeszkadzam pa kochanie- Alan pocałował Gabi i poszedł do baru.

Gdy obydwoje wrócili już do domu zjedli ciepły posiłek i Alan wyjaśnił wszystko jak się dowiedział, że Anka kłamała. Gabi cieszyła ta wiadomość i tylko słuchała i wpatrywała się w swojego ukochanego. Alan zauważył to, że jego dziewczyna ciągle na niego zerka i się uśmiecha ciekawiło go co ona sobie myśli, więc zapytał.

-Co Ty tak rozmyślasz?
-A nie nic..-posłała mu promienny uśmiech, który miał go uspokoić.
-Czy Ty coś planujesz?- zapytał z zmrużonymi oczami
-Ale co coś mogło, by Ci się nie spodobać?
-No na przykład.
-No nie wiem nie wiem..
-Aha i teraz będziesz trzymać mnie w niewiedzy tak?
-No a jak He he.- obydwoje zaczęli się śmiać, po czym Gabi podeszła do ukochanego usiadła na, nim obejmując jego kark i obdarowując namiętnym pocałunkiem.

Od jakiegoś czasu nie pojawiała się jej miesiączka i były przesłanki takie, że mogła zajść w ciąże dlatego też tak droczyła się z Alanem. Przed snem poszła zrobić sobie test uspokoiła się i trochę zasmuciła, bo z jednej strony cieszył ją fakt, że na razie może spokojnie zaplanować przyszłość a z drugiej trochę się za bardzo napaliła na to, że może zostanie mamą. No nic trudno pomyślała i poszła spać. Z samego rana do Gabi wpadła Kaśka, która zaczęła już pomagać i planować jakie mieszkanie kupią, jakie fajne ciuchy dla malucha widziała , zapomniała, tylko że jej brat o tym nic nie wie i się wygadała.

-No i jak tam laska, robiłaś test?- zapytała uradowana Kaśka
-Tak robiłam..
-No i co no mów!
-Nie krzycz tak, spokojnie..-Gabi z przerażeniem uspokoiła przyjaciółkę, gdyż nie miała dobry wieści i nie chciała, żeby ktokolwiek wiedział oprócz niej i Kaśki.
-No ok…

Gdy Gabi chciała odpowiedzieć przyjaciółce do kuchni wszedł zdziwiony Alan, bo usłyszał swoją siostre przez chwile pomyślał, że nie będzie wstawał, bo, po co niech sobie pogadają, ale później stwierdził, że chce mu się pić i poszedł do kuchni. A, jak już usłyszał o teście to zrozumiał co jest grane.

-Jaki test?- zapytał Alan
-No taki zwykły-zaczęła speszona Kaśka
-Taki w gazecie wiesz. – dodała szybko Gabi
-Tak? Zrobić Wam herbatę?- niestety chłopak nie był taki głupi
-Możesz.-odpowiedziały razem
-No możecie dalej rozmawiać przecież Wam nie przeszkadzam.-odpowiedział Alan słysząc tą ciszę a przed chwilą było jeszcze tak głośno pomyślał, gdy przyniósł herbaty na stół spojrzał Gabi głęboko w oczy i zerknął na swoją siostrę.
-To może ja już pójdę.- odezwała się w końcu Kaśka
-Nie no nie uciekaj przecież dopiero przyszłaś to opowiedzcie mi o tym teście.- mówił spokojnie, ale ciśnienie mu rosło, bo wiedział, że coś przed, nim ukrywają
-No dobra widzę, że nie chcecie się pochwalić to może ja coś powiem a wy odpowiecie czy mam racje i sprawdzicie przy okazji czy macie racje biorąc mnie za jakiegoś totalnego kretyna hmm?.
-Robiłaś test ciążowy tak? Jest pozytywny?- zapytał zaciekawiony Alan
-Tak, ale..-i w tej chwili przerwał jej, gdy usłyszał te słowa nie wiedział czy jest szczęśliwy czy zły, te uczucia się mieszały i nieco doprowadziły do sprzeczki.
-Miałaś zamiar powiedzieć mi kiedyś o tym?
-Ale zaczekaj to nie tak.
-Pytam czy miałaś zamiar mnie o tym poinformować?- w końcu w trąciła się Kaśka
-Alan przestań.
-Nie.- odpowiedziała ze smutną miną
-Nie? A czemu? Bo to nie moje?- coraz bardziej był wściekły
-Wiesz co jak możesz coś takiego mówić?
-Mówię to, co jest prawdą nie?
-Nie ,nie miałam Ci w ogóle o tym mówić, bo test wyszedł negatywny, negatywny rozumiesz? Zadowolony kurwa?

Wkurzona wzięła bluze i wybiegła z domu, dopiero, wtedy dotarło do Alana jakim jest dupkiem. Kaśka chciała za nią pobiec, ale ta była szybsza i Kaśka nie mogła jej znaleźć, więc wróciła do Alana pogratulować mu inteligencji.

-No gratuluje braciszku, Ty to potrafisz.- mówiła patrząc na chłopaka i klaskając w dłonie
-Kur..wiedziałem, że tak będzie?
-Idiota, wiesz jak ona się cieszyła na początku jak spóźniał się jej okres, nie mogła się doczekać, by zrobić test i powiedzieć Ci o tym, że będziesz tatą. A teraz dobiło ją to, że jednak nie prędko będzie mamą.
-Myślisz, że to specjalnie zrobiłem, jak usłyszałem słowo „test ” to sam w sobie się ucieszyłem, ale trochę mnie poniosło później, bo żadna z was nie raczyła mi o tym powiedzieć a w dodatku okłamałyście mnie.
-Eh mam nadzieje, że wróci za niedługo.
-Ja też, wiem wygłupiłem się, jak cholera, ale czasu nie cofnę.

Po 30 minutach Kaśka postanowiła wrócić do domu i zająć się swoim synkiem i mężem. Alan został sam i czekał na Gabi nie mógł przestać myśleć o tym co zrobił, przecież mógł tak na nią nie naciskać.. no, ale w końcu miał prawo też wiedzieć ach..Ciągle smsował z siostrą, która pytała czy dziewczyna pojawiła się w domu, bo strasznie się o nią martwiła niestety dostawała odpowiedzi typu” Nie” ”A jak myślisz, nie”.”Jeszcze się nie pojawiła” Dopiero po 2 godzinach w sumie jak zaczęło padać Gabi postanowiła wrócić do domu trochę zmokła jak chłopak zauważył otwierające się drzwi skoczył szybko do nich i przytulił z całej siły dziewczynę.

-Przepraszam kochanie nie chciałem, wybacz.-przeprosił, po czym musnął jej policzek
-Ok., możesz mnie już puścić?- zapytała chłodno
-Jasne, wiem, że jesteś na mnie zła, ale naprawdę nie chciałem.
-Chciałabym pójść się odświeżyć możemy później pogadać?
-Oczywiście, że tak.

Gabi biorąc ciepłą pachnącą kąpiel uspokoiła się całkowicie zrozumiała, że nie powinna tak ostro reagować co do Alana, ale zabolały ją słowa ukochanego ”Nie? A czemu? Bo to nie moje?” „Mówię to, co jest prawdą nie?” no, ale cóż nie może być obrażona na niego całe życie, a po za tym wie, że Alan bardzo żałuje tych słów.

-To co jutro mamy wieczorem iść do twoich rodziców na grill? -zapytała jak, gdyby nigdy nic
-Cco? Tak, tak-zdziwiony odpowiedział czyżby zapomniała o tej głupiej sytuacji z rana?
-Okey jadłeś już śniadanie?
-Nie, czekałem na Ciebie jak zawsze, ale moglibyśmy zakończyć tą rozmowę?
-No ok. jak chcesz..
-Wybacz nie chciałem tak powiedzieć to ta złość za to, że mnie okłamałyście.
-Rozumiem..fakt zabolały mnie mocno te słowo, bo usłyszałam je od Ciebie no, ale mam nadzieje, że wypowiedziane zostały tylko pod wpływem złych emocji, a po za tym powinnam Ci od razu powiedzieć o tym.
-Kocham Cię bardzo, jeśli chcesz żebyśmy mieli dziecko to ja jestem za-powiedział puszczając oczko do dziewczyna, która momentalnie się uśmiechnęła
-Spokojnie też Cię kocham, ale wydaje mi się, że będziemy mieli jeszcze na to czas.- odpowiedziała kończąc pocałunkiem.

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "To tylko wieloletnia przyjaźń? cz.19"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)