To tylko wieloletnia przyjaźń? cz.18

Minęły 3 miesiące Alan postanowił wprowadzić się do Gabi a swoje mieszkanie wynająć znajomemu. Gabi strasznie cieszyła się z tej przeprowadzki, wiedziała, że może być już tylko lepiej, lecz pomyliła się.
Do Kaśki przyszła Anka (była Alana), by dowiedzieć się, kiedy go może zastać, bo w jego barze go nie było a miała jakąś sprawę do niego, a że Kaśka była jego siostrą to się orientowała trochę w godzinach pracy brata. Na początku nie chciała jej mówić, kiedy Alan może być w domu, ale w końcu powiedziała, że po 19.00.Anka jak nigdy podziękowała jej za informacje i udała się do mieszkania Alana. Gdy zapukała i ukazał jej się młody blondyn o niebieskich oczach wpatrywała się w niego przez chwile. Dopiero chłopak przerwał tą ciszę.

-Tak?
-Ee..
-Pani w jakiej sprawie?
-Ja do Alana..
-A no to muszę zaskoczyć panią niemiłą niespodzianką.
-Jaką?
-On tu już nie mieszka, ja wynajmuje od niego to mieszkanie.
-Jak to a, gdzie on jest?
-Nie wiem czy powinienem podawać pani takie informacje.
-Spokojnie jestem tylko jego kuzynką i chciałam się z nim spotkać, bo długo go nie widziałam.
-Em no dobrze, to zapisze adres na kartce.
-Dzięki

Dziewczyna nie mogła opanować się z tej radości, że zdobyła tak łatwo jego adres. Ale zastanawiało ją to czemu zmienił adres zamieszkania. Szybko udała się pod podany przez znajomego blondyna adres, nie była pewna, ale wydawało jej się, że kojarzyła miejsce. Podeszła do drzwi i zapukała. Otworzyła jej Gabi, bo Alan pojechał do sklepu. Gdy Gabi ją ujrzała zamurowało ją a później obudził ją gniew.

-Co Ty tu robisz?- zapytała Gabi
-A Ty ?-zapytała równie zdziwiona i zdenerwowana Anka
-Wyobraź sobie, że tu mieszkam.
-Haha co?- dziewczyna nie wierzyła w słowa Gabi i wepchnęła się do mieszkania
-Gdzie jest Alan?
-A co Cię to obchodzi?
-A obchodzi, bo byliśmy umówieni, nie było go w umówionym miejscu, więc przyszłam tu .
-Co?Chyba śmieszna jesteś, on już dawno przestał się z Tobą kontaktować.
-Tak? Jesteś pewna?
-Tak.
-Jakoś Ty się nadal spotykasz z Filipem i świetnie się razem bawicie i jesteście tacy zatroskani a przecież jest już twoim byłym.
-Nie Twoja sprawa, wyjdź stąd.
-Ha ha ha bo co mi zrobisz jak nie wyjdę?
-Lepiej nie pytaj.
-Poczekam na Alana mogę prawda ?
-Nie !Wyjdź stąd wynocha!

Dziewczyny były w salonie a Alan w przed pokoju i przez chwile przysłuchiwał się ich rozmowie i w końcu wtrącił się , bo zobaczył, że zaczęły się bić. Gdy już je od siebie odciągnął zaczął.

-Hallo? Dziewczyny spokojnie co się stało. – zapytał zszokowany Alan
-Nic twoja przyjaciółka się na mnie wkurzyła na mnie nawet nie wiem czemu , a właśnie czemu ktoś taki jak ona zachowuje się, jak u siebie w domu będąc w twoim mieszkaniu ?- odpowiedziała pytając Anka oczywiście udając niewinną
-To prawda?- zapytał, by się upewnić
-Nie chciała stąd wyjść pomimo tego, że ją kilka razy o to prosiłam zaczęła ubliżać mnie i innym a ja nie pozwolę na takie zachowanie i trochę się poszarpałyśmy.- opisała w skrócie Gabi
-Aha no to Aniu jesteś sama sobie winna, bo po pierwsze to jej mieszkanie, a po drugie Gabi jest moją dziewczyną.- skończył obejmując swoją dziewczynę
-Co? Żartujesz sobie? Przecież byliśmy dzisiaj umówieni na małe co nieco.
-Coo?- spojrzała zdziwiona Gabi na swojego ukochanego, który wkurzył się na swoją byłą jak ona mogła tak kłamać?
-Przecież wiesz dobrze, że to nie prawda i nie mąć mi w związku co, bo Gabi i tak Ci nie uwierzy.- powiedział patrząc na Gabi, która się trochę uspokoiła
-Prawda GABI?-dopytał
-Tak a na Ciebie Aniu już pora co.
-Banda idiotów. Zobaczycie,pożałujesz jeszcze tego zobaczysz kiedyś jaki, to jest Ci wierny twój Alanek.- chłopak przytulił Gabi i pocałował w czoło
-Nie przejmuj się nią.
-Ta wiem.

Resztę wieczoru spędzili spokojnie bez jakichkolwiek kłótni. Przez kilka dni nie pojawiała się już Anka w życiu Alana i Gabi aż do czasu. Gabi szła z rana do pracy i zaczepiła ją Anka chciała z nią pogadać, ale Gabi nie miała ochoty na rozmowę zwłaszcza z nią. Alan od 10 też był w pracy. Gabi postanowiła spotkać się z koleżanką ze studiów na kawie, którą spotkała na mieście. Porozmawiały z godzinkę i Gabi poszła do domu robiąc obiado-kolacje usłyszała dzwonek do drzwi była pewna, że to Alan, niestety była to znienawidzona i zapłakana Anka.

-Czcześć- przywitała się szlochając. Gabi nie mogła zostawić jej w takim stanie, więc zaprosiła ją do domu.
-Co się znowu stało?
-Gabi ja wiem, że może mnie nienawidzisz i masz złe o mnie mniemanie, ale ja chce cię tylko ustrzec przed Alanem, przed cierpieniem.
-Co ty dziewczyno gadasz?
-On nie jest taki dobry i miły jaki się wydaje, nie chciałam Ci tak drastycznie poinformować ale chyba musze proszę -dziewczyna podała Gabi zdjęcia, na których jest on i jakaś laska, przytulali się całowali. Gabi zwątpiła w swojego chłopaka.
-To nie możliwe..- Gabi pojawiły się w oczach łzy, wtedy Alan przyszedł
-No hej kochanie.-przywitał się wchodząc do mieszkania widząc Anke zapytał- A ty co tu znowu robisz? -podszedł do Gabi i chciał ją pocałować jak zawsze, ale ona tym razem się odsunęła.
-Czego znowu chcesz?- zapytał patrząc na Anke
-Nic kochaniutki tylko chciałam uświadomić jaki jesteś naprawdę.
Dopiero po chwili chłopak zauważył zdjęcia w rękach Gabi był tam on z jakaś laską i się obściskiwali, ale on sobie w ogóle tej dziewczyny nie przypominał. Anka widząc zdziwionego Alana i płaczącą Gabi kontynuowała.

-No co nie mów, że sobie tego nie przypominasz.
-Alan- zaczęła Gabi
-Tak kochanie? To są jakieś pomówienia, kłamstwa.
-Kłamstwa? Jesteś na zdjęciu z jakąś laską i twierdzisz, że to jakieś kłamstwo?
-Ale. Anka wynoś się stąd, ale to już!- chłopak krzyknął do Anki i wskazał jej palcem kierunek wyjścia.
-Rozumiem wynająłeś mieszkanie już komuś, jeśli chcesz możesz jeszcze tu pomieszkać, dopóki nie znajdziesz sobie czegoś.- wstała i wyszła do łazienki

No to pięknie. Anka dopięła swego, Gabi nie chce znać już Alana. Alan nawet nie kojarzył tej laski, miał nadzieje, że to się jakoś wyjaśni. Chciał jeszcze raz na spokojnie pogadać z ukochaną. Gdy Gabi wyszła spod prysznica przebrała się i poszła do sypialni wzięła laptopa i wpatrywała się w niego bez celu. Nie wiedziała co robić, może to jednak nie prawda tak jak mówił Alan, a jeśli prawdę mówiła Anka? Kurczę, ale ostatnio wraz z Alanem obiecali, że razem będą rozwiązywali problemy razem i, że będą walczyć o swój związek, a co ona teraz pokazała?Usłyszała jakieś plotki i zobaczyła zdjęcia, które dostała od byłej Alana i jej uwierzyła, ale jak mogła jej nie uwierzyć czarno na białym było on z laską z tej imprezy, na której się pogodzili. Alan w między czasie siedział na balkonie paląc fajke i rozmyślając na temat tych zdjęć i przypomniał sobie, że ta laska była na imprezie powitalnej dla Filipa, ale nic z nią go nie łączyło, nawet nie mogło, bo ona ciągle przylepiła się do jego kuzyna. Postanowił w końcu znowu porozmawiać ze swoją dziewczyną. Wszedł do sypialni, w której siedziała Gabi i zapytał niepewnie:

-Mogę?
-Jak musisz..
-Chciałbym z Tobą jeszcze raz pogadać.
-Nie sądzę..-przerwał jej
-Poczekaj, kojarzę teraz tą laskę ze zdjęcia, ale ona była przylepiona do mojego kuzyna ciągle, nie pamiętasz sama nawet mówiłaś do Kaśki, że chyba będą parą, więc jak ja mogłem z nią coś.?
-Wierze Ci. - uśmiechnęła się lekko
-Słucham?- zapytał z niedowierzaniem
-No wierzę Ci w końcu ufam Tobie tak, pamiętasz co sobie obiecaliśmy, że bez względu na wszystko będziemy razem walczyć o to co nas łączy.
-Tak, bardzo dobrze pamiętam, kocham Cię bardzo, zobaczysz ja to wyjaśnię.
-Przepraszam, że wcześniej nie zachowałam się tak jak powinnam , ale jak zobaczyłam Cię na tym zdjęciu jak się obściskiwałeś z inną a jeszcze przecież wiadomo, że zawsze masz branie, jakoś tak wyszło.
-Skarbie rozumiem Cię, ważne, że teraz już sobie wszystko wyjaśniliśmy. Kocham Cię pamiętaj.
-Ja Ciebie też.-Alan przysunął do siebie dziewczynę i zaczęli się całować, rozbierać i kochać…

Jak na razie nastał pokój w ich związku , ale Alan musiał szybko wyjaśnić tą sytuację, bo wkurzało go to, że ktoś znowu chce zburzyć to, co zbudował z jego ukochaną. Rano Alan obudził Gabi śniadaniem a później odwiózł ją do pracy a sam pojechał wcześniej niż zwykle do baru. Alan był tak zamyślony, że dopiero wyrwało go kolejne przywitanie kumpla, który go tym razem go szturchnął.

-No co jest nie odpowiesz nawet ‘siema’?
-Nic, zamyśliłem się tylko.- Kuba zauważył fotki leżące przed Alanem i z ciekawości zapytał o nie
-Co to za foty? O widzę, że balowałeś już z jakąś laską.
-Kpisz sobie ze mnie? Wiesz przecież, że jestem w związku z Gabi.
-No tak wiem wyluzuj trochę. Widzę, że coś na rzeczy jest to mów.
-No pamiętasz jak do Gabi wparowała Anka?
-No ta i wyrzuciliście ją.
-Mhm wszystko było okej, tylko że wczoraj znowu przylazła, ale tego co zobaczyłem to się naprawdę nie spodziewałem one siedziały razem przy kawce.
-Haha co?
-No mnie też to zdziwiło, ale, gdy podszedłem do Gabi i chciałem się z nią przywitać to już wiedziałem, że jest coś nie tak, Gabi i Anka były takie smutne i wyglądały jakby płakały i zobaczyłem te zdjęcia w rękach Gabi. Chciałem jej wyjaśnić, że to jakiś fotomontaż, ale ona tylko na mnie spojrzała z żalem, wyrzuciłem zaraz Ankę, żeby na osobności porozmawiać z Gabi i zacząłem jej tłumaczyć, że nie znam tej laski a Gabi oznajmiła mi od razu, że na razie mogę u niej zostać, dopóki nic nowego sobie nie znajdę.
-Uu to słabo znowu się rozstaliście..?
-Taa pomyślałem sobie, że może w takim razie nie powinniśmy być razem, jeśli ciągle ktoś lub coś niszczy ten związek, ale później po spacerze ochłonąłem i skarciłem się za te wcześniejsze myśli, bo za bardzo mi zależy na tej dziewczynie, żeby tak odpuścić, jak się okazało później Gabi podobnie myślała i oznajmiła mi, że jakoś razem przez to przejdziemy, no wiadomo bardzo się ucieszyłem, że mi uwierzyła no i zaczęliśmy się godzić no, ale reszta nie jest już ważna.- kończąc uśmiechnął się i zaśmiał pod nosem
-Ekhm no możesz kontynuować mi to nie przeszkadza.- zaśmiał się Kuba
-Ha ha no, ale musze teraz jakoś wyjaśnić tą sprawę, popatrz na to zdjęcie- Kuba spojrzał i zaczął
-A to nie jest ta laska twojego kuzyna?
-No no dobrze kombinujesz.
-No oni wcześniej wyszli imprezy co nie?
-Nom też mi się tak wydaje ,to jak ja mogłem z nią robić sobie zdjęcia, a co dopiero obściskiwać.
-Czyli, że ktoś je przerobił tylko, kto.
-Tego właśnie nie wiem.
-Może pogadasz z tą laską ze zdjęcia by się upewnić?
-Zobaczę mam nadzieje, że Adrian ma jeszcze z nią jakiś kontakt.
-No to leć już.
-Dasz rade sam z barem, postaram się szybko wrócić.
-Jasne.

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "To tylko wieloletnia przyjaźń? cz.18"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)