Sztuka latnia

Byliśmy na klasowej wyciecze nad morzem. Zobaczyliśmy między innymi urwisko. Tylko chłopacy podchodzili do balustrady bo dziewczyny się bały, ale nie ja. Spojrzałam w dół. Dwadzieścia metrów pode mną wściekłe fale uderzały w piaskową ścianę, nie było widać nic oprócz czerni majowego, lodowatego morza. Wtedy pomyślałam, jak to pięknie byłoby umrzeć skacząc do wody z tego miejsca. Tak. Być wolną. Lekką.
Rozkładam ręce – niby skrzydła, jak ptak szykujący się do lotu. I już myślę tylko o tym locie, o niczym innym i o nikim innym. Po prostu lecieć… Wiatr dotyka mnie po ciepłej jeszcze skórze i zaplata moje włosy na podobieństwo tych syrenich. Morze grzmi tysiącami trąb oznajmiając, że zaraz stanę się jego częścią. Mewy krzyczą jak najgłośniej umieją bo plagiatuję ich sztukę, sztukę latania. Ale moja sztuka nie jest komedią jak ich, tylko dramatem, który kończy się w czarnym aksamicie morskiej otchłani.
Ale lot nie trwa wiecznie… W końcu nadchodzi wyczekiwany przeze mnie moment. Pojawia się ból. Ból. Ból, ale tylko przez chwilę, przez ułamek sekundy. Lodowata woda od razu go łagodzi. Zmywa zresztą nie tylko ten zewnętrzny, ale również topi ten wewnętrzny. Topi mój krzyk, cierpienie i gorycz. I jestem czysta. Mogę teraz spokojnie spaść na dno i stać się częścią morza. I nie będę krzywdzić już nikogo, bo już nikt mnie nie zobaczy, już nikt o mnie nie usłyszy.
Tak mogłabym umrzeć. To byłaby najlepsza dla mnie śmierć. Najgorszą śmiercią, byłaby śmierć w szpitalnym łóżku przykuta do aparatury. A tak, bez pożegnań, łez i bez widoku zrozpaczonych twarzy moich bliskich. Zwłaszcza bez tego nieznośnego pikania maszyn utrzymujących mnie przy życiu, a właściwie na granicy życia i śmierci. Umieranie w takim otoczeniu, na jakąś zwykłą chorobę, chorobę dotykającą miliony, to nie w moim stylu. JA wolę latać.
Dodał/a: luśka191219 w dniu 31-08-2010 - czytano 1058 razy.
Słowa kluczowe: luśka191219
Kategoria: O śmierci
Inne historie i opowiadania w kategorii O śmierci

Komentarze (5)

bacadnia 2010-09-02 11:36:46.

To leć po ROZUM

Wilkdnia 2010-09-13 18:54:23.

Jedno z pojedynczych opowiadań ostatnio, które da się czytać i czyta się je z rozkoszą. Jedno ,,ale": ,,chłopacy" nie istnieją. Są ,,chłopcy" :)

Lady Abraxusdnia 2010-10-11 13:31:47.

Hm, ciekawe. Krótkie, ale fajne. Bardzo mi się podoba;)

asiadnia 2011-01-31 19:14:07.

ciekawe ale zgadzam się z baca

joladnia 2011-02-02 18:35:15.

bardzo fajne

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Sztuka latnia"

(pole wymagane)