Szkolnie. Rozdział 1

~ Siema ludzie. - powiedziałam wchodząc do szkoły.
~ Heyy kochanie. - odpowiedziała Magda.
~ Siema. - powiedziała Silu z Ewelką.
~ Co tam ? - Spytałam.
~ A nic nuda.. Jak zwykle szkoła, nauka, dom i tak w kółko. - odpowiedziały chórem.
~ Oj tam, oj tam. Ważne że możemy się spotkać. - odpowiedziałam i je ucałowałam w policzek.
Zaczęłyśmy rozmawiać o chłopakach, o naszym wrogu i babskich sprawach.
~ A jak tam ten pedał z Twojej klasy Olivia? - Spytała Silu.
~ A kurwa, pedał to pedał. Dzisiaj na reli mieliśmy coś o miłości i pisałam jakieś tam przykłady o miłości. No i akurat pisałam bez zdrady, a on z tekstem nieodpowiednia osoba pisze nieodpowiednie wyrazy. A ja do mniego już jest dawno po, a Ty jeszcze przeżywasz. Wychowawczyni zrobiła oczy jak 5 zł. A jeszcze miałam na końcu języka dodać co żal Ci dupę ściska, że wybrałam jego, a nie Ciebie. - dopowiedzialam.
~ O boże on jeszcze przeżywa. Co za pojeb. On nam opowiadał w Wiedniu jak to było i wg ale wiekszośc raczej nazmyślał. No nie laski. - ze śmiechem powiedziała Ewelina.
~ Nie wiem w dupie go mam. - wybuchyśmy śmiechem.
[ On na to przechodził obok nas, a Silu do niego z tekstem : Zmienił byśtąpryszczatą mordę i sięna nas tak nie patrz bo Ci patrzały wylecą. My znów ciśniemy brechta. Na to przychodzi Żelazo i do nas z tekstem : A wy co panienki taki śmiechy na cały korytarz? - Yyy no bo my ten tego.. To hel proszę pana. - Aha, no dobrze hel. - i znowy brecht. ]
Nagle się rozległ dzwonek na cały korytarz więc się porzegnałyśmy i poszłyśmy na lekcję. Krzyknęłam : To kochanie widzimy sie po lekcji przed szkołą. Odpowiedziały chórem jak zwykle : No ok kochanie. i poszłyśmy.
[ Po lekcji spotkałam się z Magdą przed szkołą. ]
~ Hey kochanie ; * - powiedziałam
~ No hey ; * - odpowiedziała Madzia
~ Pisałam z Twoim Mateuszkiem. - zasugerowałam
~ Taa i o czym? - zdziwienie
~ No o Tobie xD - szatański uśmieszek
~ A dokładnie? - wkurzenie
~ A masz fonika poczytaj. ;] - szczery uśmiech i podanie fona
~ O boszz.. Z kim ty siostro piszesz.. Jaki Marcin? -
~ Oj no ten z 2 kl. - zawstydzenie
~ No ten ten.. A ten.. Wujek.. - brecht
~ Tak ten. Dzieki, że mnie zbrechtałaś - udawany smutek
~ Oj no kochanie nie gniewaj sie ;*
~ No dobrze nie potrafię. ; *

----
Część dalsza nastąpi za niedługo. Takie krótkie na początek.
13,02,2012 jedziemy na wycieczkę ;d

Mam nadzieję, że się podobało. Jestem nowa więc prosiła bym o jakieś uwagi i porady.
Na początku bd trudno dzisiaj na sparingu z ręcznej skręciłam palca, więc boli i ledwo piszę.
Proszęo wyrozumiałość. Jak się nie podobało to piszcie, jak się podobało to też.

Pozdrawiam Natka ; **
Dodał/a: Natka w dniu 13-02-2012 - czytano 381 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania miłość uczucie szacunek Natka
Kategoria: Miłosne

Komentarze (4)

noxdnia 2012-02-15 14:16:08.

najgorsze opowiadanie jak dotąd przeczytałam ,jestem subiektywna .

buuuudnia 2012-02-15 18:45:30.

rozkręć akcje...

CoJaPaczednia 2012-02-18 02:07:33.

Jednym słowem? ZJ***NE.
Paroma? Za duzo dialogu, przeklenstw, bledow ortograficznych, nierozwinięta akcja.

omgdnia 2012-02-28 16:52:54.

Zalamka xd nie pisz wiecej, dobr
ze radze. :)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Szkolnie. Rozdział 1"

(pole wymagane)