Szkolna miłość . cz.1

Siema. ;dd. Mam na imię Natalia pisze to opowiadanie razem z moja kumpelą. A więc zacznę od tego że w mojej szkole są dwaj chłopcy godni uwagi : Michał i Konrad. Michał od dawna mi się podobał jest to blondyn o pięknych oczach i słodkim uśmiechu chodzi do 6 klasy ja do 5 ale i tak zwracają na mnie uwagę. Konrad boski wysoki brunet który naprawdę zna się na trendach w przeciwieństwie do Michała ale i tak nie pozbawia go to atutów. Zdarzyło mi się z nimi wiele odjazdowych przygód z Michałem nie miałam aż tyle, ale kilka chociaż jest i to jakie, więc pewnego dnia dostałam esa -że zerwie ze swoją dziewczyna i chciał by ze mną chodzić- nie zastanawiałam się długo w końcu to przecież wymarzony chłopak, jednak nie trwało to długo ponieważ on zmienił numer a ja straciłam z nim źródło kontaktu.........i niestety tak się to skończyło, były wakacje więc nie mogłam się z nim spotkać a mieszkał trochę daleko i na pewno na piechtę bym do niego nie dotarła a gdy przyszliśmy do szkoły on już nie chciał się do mnie odzywać widocznie go to bardzo dotknęło i do tej pory się dręczę że straciłam taka szanse. haha i zapomniałam o czymś wspomnieć, więc gdy już wróciliśmy po wakacjach no to ku mojemu zaskoczeniu musiał się stęsknić bo gdy wchodziłam po schodach do szkoły objął mnie rękoma i przyciągnął do siebie po czym zwyczajnie jakby nigdy nic poszedł dalej. Zdziwiło mnie to ponieważ po 2 miechach nieodzywania się do siebie taka czułość, nie ukrywam że mnie to ucieszyło. A teraz przygody z Konradem (gdy szłam razem z moją siostrą przez polną drogę , nagle wyskoczył za krzaków, bardzo się go wystraszyłam ale dzięki temu zwróciłam na niego uwagę. I wracając częściowo do Michała to on mnie z nim zapoznał) i jeszcze tego samego dnia zaczęło się....podwadzanie zaczęli ganiać mnie po szkole i podwadzać a ja się przed nimi chowałam pod koniec dnia ktoś napisał do mnie esa nie wiedziałam kto to ale podejrzewałam że to właśnie Konrad, a więc sprawdziłam jego numer telefonu na naszej klasie i okazało się że to on wtedy zaczęło się pisanie, dogadywaliśmy się wspaniale przez fona, a w realu trochę gorzej. On trochę mało pisał, ale i tak było spoko . Gdy następnego dnia przyszłam do sql oni już czekali... ( Ciąg dalszy nastąpi )
Dodał/a: .Natt. + Kaśś w dniu 20-06-2011 - czytano 752 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania szkoła miłość chłopak dziweczyna .Natt. + Kaśś
Kategoria: Szkolne opowieści

Komentarze (1)

xXniedoogarnieciaxXdnia 2011-08-20 18:50:18.

Osztroo , trochę namotałaś , ale spoko

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Szkolna miłość . cz.1"

(pole wymagane)