Szept cz. I

Otworzyła oczy. Agata rozejrzała się po pomieszczeniu. Momentalnie poczuła nieprzyjemny ból głowy. Nic nie mogła zrobić. Związana leżała na twardej posadzce.
To nie było mieszkanie, ani coś, co by mogło je przypominać.
Chciała wezwać pomocy. Na nic by się zdały jej próby. Srebrny plaster taśmy kneblował jej usta.
Zupełnie bezradna dziewczyna, wystraszona mogła jedynie nasłuchiwać co się dzieje w jej otoczeniu. Słyszała jakby piski, i odgłos.wbijanych gwoździ. Zdezorientowana nie wiedziała, co ma robić. Nie mogla się przecież nawet ruszyć. Ze związanymi z tyłu tułowia rękami oraz skrępowanymi nogami jedynie mogła czekać na to, co się wydarzy. Zamknęła oczy. Próbowała zasnąć. Kiedy już w zasadzie przenosiła się w krainę snu, coś ją obudziło. Tak po prawdzie, nie coś, a ktoś.
Średniego wzrostu szczupły mężczyzna uderzył ją w prawy policzek.
- budzimy się! - podniesionym głosem powiedział.
Klaudia mocno wystraszona spojrzała na mężczyznę. Zaczęła się szarpać. Ten chwycił ją za ramiona i przełożył przez swoje lewe ramię.
Zaniósł ją do pomieszczenia na pierwszym piętrze tej szopy. Posadził na krześle. Klaudia spoglądała na dalsze poczynania tego człowieka. Młody mężczyzna podszedł do niej po chwili. Popijając wodę po chwili zaczął mówić:
- Teraz kochanie zdejmę Ci ten knebel. Spróbujesz krzyczeć, to znowu zakleję Ci te piękne usteczka, rozumiesz?
Klaudia mocno przestraszona, myślała, że jej oprawca chce coś jeszcze powiedzieć, dlatego nie reagowała. Po kilku sekundach podło ponownie pytanie z ust tego mężczyzny...
- Rozumiesz, ku....wa?!
Wtedy dotarło do Klaudii, że musi jakoś zareagować. Twierdząco kiwnęła głową.
Wtedy z jej ust, ten agresywny człowiek zaczął odklejać plaster srebrnej taśmy.
- Co się dzieje? Dlaczego tu jestem? - zaczęła dopytywać Klaudia.
- Kocham Cię, będziesz moją żoną. Na wieki l, aż po grób kochanie - mówił mężczyzna.
- Ale co ja tu robię? Dlaczego mnie związałeś? Co ja Ci zrobiłam?!
- Ciiii... - lewym palcem wskazującym przerwał pytania Klaudii, dotykając nim jej ust.
Po chwili chwycił za rolkę taśmy, rozwinął jej kawałek.
- Nie, proszę nie zaklejaj mi ust - błagała dziewczyna.
Ten jednak pozostawał obojętny jej prośbom. Zaklejając usta Klaudii, wrócił po chwili do swojego zajęcia.
Chwycił za liczący jakieś dwa metry kawałek drewna. Obok leżała wiertarka, wkręty i metalowa tabliczka.
Klaudia zaczęła rozmyślać o najgorszym... Co się z nią stanie?! Dlaczego została porwana?! Co ten człowiek od niej chce?!...
Dodał/a: Szatyn w dniu 3-12-2016 - czytano 1677 razy.
Słowa kluczowe: porwanie porwana uprowadzona grób śmierć miłość początek serii Szatyn

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Szept cz. I"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)