Świr...Bolton cz.1

Siemaneczko. Mam na imie Bolton, mam dwadzieścia lat i karzdy mówi, że jestem gejem. Dlaczego? Nie wiem, ale się dowiem. Kurka dość o mnie bo mama mnie woła na obiad. Idąc do kuchni trapiło mnie jedno...to, że na obiad owsianka. Kurde ludzie jak na obiad można jeść owsianke!? Kiedy.stanąłem w kuchni ukazała mi się pewna dziewczyna z dość sporym biustem. Jak karzdy męszczyzna podeszłem i zawołałem :
- Witaj jak się masz wstrętna - gdyby nie to pomyliły mi się słowa niemusiałbym przykładać teraz lodu do policzka i ssać palca z bulu
Wracając do tamtej sytuacji, gdy chciałem się poprawić ona, ona...dała mi z liścia. Wtedy ja zachowałem się po męsku, wziąłem ją na ręce, zaprowadziłem pod drzwi, żuciłem nią a ona powiedziała, że nigdy więcej nie będzie kolegować się z gejem. Dopiero wtedy zrozumiałem, że dotarły do niej plotki o mojej fałszywej orientacji. No cuż...homoseksualistą nie jestem i nie będe.

KONIEC CZ 1
Dodał/a: Zorza... w dniu 2-04-2015 - czytano 2199 razy.
Słowa kluczowe: dobry chumor zabawa początek serii Zorza...

Komentarze (2)

AmFadnia 2015-04-06 15:39:25.

Za krótko piszesz. Napisałabym więcej ale mi się nie chcę :p

Polak dnia 2015-07-18 13:37:15.

Za dużo błędów ortograficznych. Każdy, a nie karzdy, cóz a nie cuż i mężczyzna nie meszczyzna. I jeszcze bólu, nie bulu. Poza tym opowiadanie jest... spoko.

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Świr...Bolton cz.1"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)