Stara miłość nie rdzewieje

Nie ma to jak kolejna historia z mojego dość ,,ciekawego” życia…….
Na wstępie pewnie zastanawiacie się co u mnie.Dużo zmian,przede wszystkim ja się zmieniłam może na pierwszy rzut oka tego nie widać.Bo nie zmieniałam się z wyglądu tylko z charakteru :)
Zacznę do początku.Mój były jest obecnie w Londynie,pracuję.Nie mieliśmy ze sobą kontaktu aż do pewnego dnia.Była godzina 10 rano zważając na fakt,że mamy wakacje obudził mnie telefon ponieważ jeszcze spałam.Na wyświetlaczu zobaczyłam jego imię oraz zdjęcie,zamarłam….
Wiedziałam dobrze że od ponad miesiąca jest w Anglii,ale ciekawość była silniejsza ode mnie aż w końcu odebrałam.Nasza rozmowa zaczęła się dość rutynowo ,jak rozmowa dwójki przyjaciół którzy się dawno nie widzieli.Rozmawialiśmy tak przez jakieś pół godziny,gdy już miał się rozłączyć zadał mi ostatnie pytanie.Czy chciałabym żeby wrócił do Polski…..
Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć,spytałam skąd to pytanie.Odpowiedział że chciał by wiedzieć czy po powrocie miał by u mnie jeszcze szansę,czy moglibyśmy spróbować na nowo, wszystko między sobą poukładać.Stałam jak słup, unieruchomiona.
Rozłączyłam się.Usiadłam na łóżku,a łzy spływały mi po policzku.Nie wiedzieć dlaczego nie czułam tęsknoty za nim tylko za kimś kto był przy mnie zawsze gdy potrzebowałam wsparcia,za kimś kto był od początku był za mną i nigdy nie odmówił mi pomocy. Mówię o swojej pierwszej miłości,Danielu.Gdy zerwałam z Mateuszem,Daniel był dla mnie ogromnym wsparciem.Pomimo tego,że to właśnie jego rzuciłam dla Mateusza.On zawsze przy mnie był:)
Gdy miałam w życiu chwile zwątpienia,pomijając to że chciałam się odciąć od dotychczasowego życia i towarzystwa to on właśnie mi wtedy pomógł.Pomógł mi zrozumieć kim naprawdę jestem i gdzie jest moje miejsce na ziemi.A ja po dość długim czasie uświadomiłam sobie,że moje miejsce jest przy nim.Zaraz następnego dnia,poszłam do niego i zapytałam wprost i czy nadal mnie kocha.Uśmiechnął się i powiedział,że nigdy nie przestał mnie kochać:)
Dzisiaj minął równy miesiąc od kiedy jesteśmy razem.Powiedziałam o wszystkim mojej przyjaciółce, o tym co jej chłopak a mój były chłopak mi powiedział.Ale z tego co mi wiadomo między nimi jest w porządku tak jak było dawniej i nic się nie zmieniło.Czy nadal go kocham?Może i jest to miłość,ale jak miłość brata i siostry.Dziś bardziej liczy się dla mnie to,że jest z moją przyjaciółką.Bo za wszelką cenę nie pozwolę jej skrzywdzić.Co do mojego związku,Mateusz doskonale wie że jestem z Danielem.I z tego co mi wiadomo to się nawet z tego cieszy,bo wie że jestem z kimś kto mnie naprawdę kocha.Mam przy sobie kochającego chłopaka,który pomimo tych paru lat rozłąki cały czas nosił i nosi mnie nadal w sercu.Zrozumiałam,że prawdziwa miłość przetrwa wszystko,ale żeby naprawdę ją odnaleźć trzeba dużo poświęcić.Dzisiaj mogę powiedzieć że jestem w 100% szczęśliwa.Choć to nie kwestia podejścia,mam jego…….mam wszystko co jest mi potrzebne do szczęścia:)
Dodał/a: Magda0425 w dniu 14-07-2016 - czytano 1203 razy.
Słowa kluczowe: miłość szczęśliwa miłość krótkie opowiadanie odległość Magda0425

Komentarze (1)

Paulinadnia 2016-09-04 21:20:03.

Cieszę sie ze Twoje życie się tak ułożyło. Bardzo trzymam kciuki za Was. Szczescia i miłości w zwiazku.

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Stara miłość nie rdzewieje"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)