Spełnione marzenie

Moja historia zaczęła się z momentem pójścia do pierwszej klasy technikum. Wtedy Cię poznałam trafiłeś ze mną do klasy wystarczyło, że tylko się na mnie popatrzyłeś a ja od razu zakochałam się w Tobie w Twoim spojrzeniu w Tych Twoich niebiańskich błękitnych oczkach. Zakochałam się po uszy, ale Ty o tym nic nie wiedziałeś. Z radością wstawałam rano do szkoły, myśl, że Ty tam będziesz, że się do mnie odezwiesz się popatrzysz sprawiała, że leciałam na lekcje jak nikt. Uwielbiałam się wpatrywać godzinami w Ciebie jak rozmawiałeś z kimś śmiałeś się martwiłeś czy wkurzałeś. Uwielbiałam w Tobie dosłownie wszystko a najbardziej nasze rozmowy na gg. Byłeś dla mnie przyjacielem takim powiernikiem, któremu mogłam powiedzieć wszystko i wiem ze dla Ciebie tez byłam taką osobą. Tylko ciągle się zastanawiałam, dlaczego przez Internet możemy rozmawiać godzinami a w szkole nie potrafiliśmy. Wymienialiśmy się tylko krótkimi półsłówkami. I tak nam zleciał cały rok szkolny, ale tak naprawdę dopiero w czerwcu zbliżyliśmy się do siebie ostatnia impreza klasowa trochę wypiliśmy, ale widocznie dopiero ten alkohol wyzbył się z nas cała nieśmiałość pamiętam ze nagle wszyscy znikli zostałeś tylko Ty i ja to był moment, kiedy pobiegłam za Tobą i zaczęliśmy się całować. Niestety to był koniec roku przed tym jeszcze było nasze jedno spotkanie tak sam na sam, wtedy powiedziałeś, że to będzie nasza tradycja ze będziemy się tak spotykać każdego roku przed wakacjami ze będziemy się tak żegnać i to wspominałam przez całe wakacje żyłam z nadzieja ze już nie długo Cię zobaczę ze Ty nie poznasz nikogo że będzie dalej tak jak było przed samymi wakacjami. Jednak zaczęła się druga klasa zaczęło się coś psuć miedzy nami tak jakby ta 2 miesięczna przerwa zmyła z nas tamto zauroczenie. Byłeś dziwnie obcy, wróciliśmy do poprzednich relacji koleżanka kolega krótkie pół zdania w szkole. Jednak na gg dalej pisaliśmy długimi godzinami ja zwierzałam Ci się ze swoich problemów Ty mi ze swoich. Całymi weekendami siedziałam przed monitorem czekając aż usłyszę sygnał Twojej dostępności i napiszesz nawet nie wiesz ile radości mi wtedy dawałeś. Minęła kolejna klasa a ja z niecierpliwością czekałam aż zaproponujesz spotkanie czy będziesz pamiętać o tym, co obiecałeś rok temu... Pamiętałeś, spotkaliśmy się jednak i to spotkanie nie zmieniło nic w relacjach miedzy nami. Tylko ja czułam ze zakochuje się w Tobie coraz bardziej i coraz mocniej. Na wakacje wyjechałeś zagranice a ja kogoś poznałam, nie chciałam się z nim wiązać, bo wiedziałam ze i tak Ty mi wrócisz ze tak łatwo o Tobie nie zapomnę jednak zaryzykowałam. Jednak mijały wakacje a ja zapominałam o szkole o Tobie. Mieliśmy coraz mniejszy kontakt Ty pracowałeś ja nie miałam dostępu do kompa nasze rozmowy ograniczyły się do jednej może dwóch na tydzień i to nie zawsze. Zaczęła się szkoła ja dalej byłam z chłopakiem Ty wiedziałam ze masz dziewczynę. Oddaliliśmy się od siebie już tak całkowicie byłeś mi obcy nie miałam z Tobą takich relacji jak w pierwszej czy drugiej klasie. Ale wtedy nie byłeś już dla mnie taki ważny myślałam ze już zapomniałam o Tobie będąc z innym. Jednak to było tylko złudzenie, bo nadeszła wiosna a ja znowu myślałam ciągle o Tobie. Nie dawało mi to spokoju czekałam na wakacje z nadzieja ze znowu zapomnę o Tobie. Tym razem nie spotkaliśmy się przed wakacjami.... Zaczęła się 4 klasa wrzesień... I wtedy wszystko wróciło z podwojoną siłą to tak jakby te uczucia skrywane przeze mnie przez poprzedni rok wybuchły wtedy już wiedziałam ze mój poprzedni związek nie ma sensu to i tak były ciągle kłótnie... Czułam ze Ty wtedy również zmieniłeś stosunek do mnie w końcu byliśmy już starsi dojrzalsi... Udało nam się spotkać już na początku roku... Potem wspólne niezapowiedziane andrzejki i ta sytuacja, która chyba nas tak do siebie najbardziej zbliżyła... Od tamtej pory zaczęliśmy ze sobą rozmawiać więcej i częściej już nie tylko przez Internet, ale i na żywo. Potem studniówka, na która udało nam się pójść razem pomimo tylu przeszkód Wszystko zaczęło się układać. Nasza wspólna impreza klasowa, która pomagałam Ci zorganizować już chyba całkowicie nas połączyła. Pamiętam wtedy zaczynały się ferie a ja tak się bałam ze przez ten czas Ty znowu oddalisz się ode mnie. Jednak było zupełnie odwrotnie. Spotykaliśmy się coraz częściej. Pewnego wieczoru napisałeś ze musimy pojechać na wycieczkę nie wiedziałam, co miałeś na myśli, co planowałeś cieszyłam się a jednocześnie bałam... Ale stało się od tamtej pory jesteśmy razem. Już 8 miesięcy i wiem ze będę jeszcze dłużej ze będę z Tobą, bo Cię Kocham i to z każdym dniem coraz mocniej. Teraz zaczynam studia Ty pracujesz kłócimy się to fakt jak prawie każdy, ale to, dlatego ze się kochamy i jesteśmy o siebie zazdrośni, ale może być tych kłótni nawet, 100000 ale z żadna nie przestane Cię kochać mniej i wiem ze to nam nie stanie na przeszkodzie i przetrwamy to, bo to jest prawdziwa miłość i przeznaczenie;*** Teraz wiem ze warto mieć marzenia i wierzyć w nie moje się spełniło;*:)
Dodał/a: kacha_lca w dniu 23-09-2010 - czytano 2906 razy.
Słowa kluczowe: miłość zakochanie szcześliwa miłość zakochana zakochać się zakochałam się kocham go ja kocham cie opowiadania nastolatek
Kategoria: Miłosne
Zobacz inne



Komentarze (2)

;)dnia 2010-11-07 09:39:04.

..jednak marzenia sie spełniaja tylko trzeba wierzyc ze sie spełnia...Życze Ci szczesia :) pozdrawiam daniel

;*dnia 2012-08-20 14:37:41.

szczescia ci zycze z całego sercaaa;))

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Spełnione marzenie"

(pole wymagane)