Spacer
Dziewczyna:Uważaj jak chodzisz ćwoku
Alex:Wiem. Przepraszam ale bardzo śpieszę się do domu.
Dziewczyna: Wy wszyscy jesteście tacy sami. Nigdy nie macie na nic czasu
Alex: Ale ja naprawdę się śpieszę. Przyjechali do mnie wujkowie z Ameryki 8 lat ich nie widziałem.
Dziewczyna: Dobra już nie tłumacz się.
Alex: Spoko. Sorki. Podasz mi swój numer telefony ?:)
Dziewczyna: No nie wiem znam Cię od 5 minut
Alex: Proszę. A tak w Ogóle jestem Alex a Ty?
Dziewczyna: Niech będzie 7*2*1*2*3. Jestem Weronika.
Alex: Dzięki za numer Przepraszam jeszcze raz i obiecuję że zadzwonię ale teraz muszę już iść pa.
Weronika: Oki będę czekać pa
Alex pobiegł szybko do domu. Przywitał się z wujostwem i wszyscy usiedli do stołu żeby coś zjeść. Jednak Alex wcale nie myślał o jedzeniu lecz o Weronice. Nie wypadało mu wstać od stołu i pójść do pokoju żeby zadzwonić więc bym zmuszony poczekać aż wszyscy skończą jeść. Późnym wieczorem Alex zadzwonił do Weroniki.
Weronika:Halo?
Alex: Cześć tu Alex
Weronika: Aaaa...to Ty cześć.
Alex: Wiesz tak sobie pomyślałem że może spotkalibyśmy się jutro?
Weronika: Oki. Czemu nie. To gdzie i o której ?
Alex: To może o 16 w parku przy fontannie . Co Ty na to ?
Weronika:Dobra. Pasuje to do jutra pa
Alex: Pa
Jednak nie do jutra. Przez ponad pół nocy pisali ze sobą czym się interesują co lubią a czego nie lubią itp. Gdy Alex się obudził zaczął myśleć już o spotkaniu. Była sobota a on zawsze w soboty rano odrabiała wszystkie lekcje. Ale nie tym razem. Nie mógł się na niczym skupić. Poszedł otworzyć szafę i myślał co na siebie włożyć. Zdecydował się na dość banalny strój. Dżinsy białą koszulę z krótkim rękawem. Była już 15 więc Alex założył buty i wyszedł ale przed spotkanie wstąpił do kwieciarni i kupił 1 czerwoną różę. Na miejsce dotarł 15 minut przed 16. Usiadł na ławce blisko Fontanny i wpatrywał się w róże tak piękną jak Weronika. Gdy Weronika już dotarła na spotkanie Alex wstał z ławki podszedł do niej pocałował ją w policzek i wręczył jej róże. Weronice pojawiły się rumińcę na twarzy i powiedziała że chce porozmawiać.
Alex:jasne. Coś się stało ?
Weronika: Wiesz chodzi o to że..
Alex: Mów co się stało
Weronika: Dzisiaj prawię całą noc pisaliśmy ze sobą i to jak Cię wczoraj zobaczyła...Chodzi o to że Ty mi się cholernie podobasz.
Alex: Woooł....Ty też mi się strasznie podobasz
Weronika: Ale chodzi o to że nie możemy być razem
Alex: Bo ?
Weronika: chodzi o moją rodzinę i o mnie. Ty jesteś bogaty i masz całą rodzinę. A ja jestem z rozbitej rodziny i zawsze na coś brakuje pieniędzy i jeszcze do tego jestem chora.
Alex: Na co ?
Weronika: Na białaczkę. Dlatego jestem sama nie chcę nikogo obarczać moją chorobą.
Alex: Mnie to nie obchodzi z jakiej jesteś rodziny i co myślą inni i mnie niczym nie obarczasz. Zobaczysz przejdziemy przez to razem. Zrozum jeśli Twoje serduszko przestanie bić to moje też. Teraz nic mnie nie obchodzi prócz Cibie. Weronika ja Cie kocham. Proszę bądź ze mną.
Weronika: Alex ja też Cię kocham choć może to śmieszne bo znamy się dopiero 2 dni. Dobrze przejdziemy przez to razem. Będę z Tobą na zawszę.
Odtąd Alex i Weronika byli ze sobą choć ich rodzice próbowali ich rozłączyć i to nie raz ale na szczęście bez skutecznie. Białaczka powoli ustępowała. Weronka wiedziała że nikogo tak bardzo nie pokocha jak Alexa i to samo wiedziała Alex.Róże którą Weronika dostała od Alexa włożyła do swojego pamiętnika w którym wszystko opisała:)
Słowa kluczowe: Sarita miłość szczęście szczęśliwa miłość zakochani rodzina choroba chłopak dziewczyna
Kategoria: Miłosne
