Someone Like You
Był ciepły, wakacyjny dzień. Umówiłam się z moją przyjaciółką na zakupy. Miałyśmy trochę poplotkować. Ona miała znaleźć coś na prezent dla rodziców, więc ja postanowiłam jej potowarzyszyć... Oczywiście zeszło nam dosyć długo, ale udało mi się zaciągnąć ją na chwilę do mnie. W domu poszłyśmy do mojego pokoju, włączyłyśmy komputer, puściłyśmy muzykę... o akurat "Someone Like You" i weszłyśmy sprawdzić skrzynkę e-mail. Oprócz wiadomości z ofertami reklam i systemówek z facebook'a znalazłyśmy tam jedną dziwną wiadomość... Znałam adres nadawcy... Myślałam, że chodzi o ognisko, które mieliśmy razem urządzać. Ot takie zwyczajne spotkanie z przyjaciółmi. Kliknęłam więc na odnośnik do wiadomości. To co przeczytałam zupełnie zbiło mnie z równowagi. Nie pamiętam jak się wtedy zachowywałam, ale z relacji Eweliny wywnioskowałam, że wyglądało to co najmniej dziwne. Dla mnie szok kompletny. Ewelina też przeczytała wiadomość nie znała jednak nadawcy.
- O ładny wierszyk! Kto to napisał?- zapytała
Wierszem bym tego raczej nie nazwała, ale trzeba było przyznać, że chłopak się postarał... Wytłumaczyłam jej...
- WOW... super... Odpisz mu...
- Ciekawe co...- odparłam
- No napisz, że go kochasz... i, że... że... no wiesz...
- Właśnie, że nie wiem.
Owszem nadawce e-mail'a znałam bardzoo dobrze... dobry kumpel, a nawet przyjaciel z wakacji... wspólne ogniska, wspólni znajomi... Często razem z Eweliną spędzałyśmy z nim szkolne przerwy, rozmawialiśmy, śmialiśmy... Do tej pory nie wiedziałam jednak, że on coś do mnie... czuje...Do tej pory. W e- mail'u pisał, że dopiero teraz uświadomił to sobie, że mnie kocha i że jestem piękna... Cudnie dobrał słowa... Ot, imponująca całość. Trzeba było mu odpisać. Bardzo mnie to ucieszyło bo Kamil był cudownym chłopakiem... W sensie charakteru, a i urody mu nie brakowało. Był średniego wzrostu, miał ciemnie włosy i wielkie niebieskie oczy...
-----------
Pisać, co z nami było dalej? Kto był na tyle wredny, aby wszystko zepsuć... i jak to naprawialiśmy?
- O ładny wierszyk! Kto to napisał?- zapytała
Wierszem bym tego raczej nie nazwała, ale trzeba było przyznać, że chłopak się postarał... Wytłumaczyłam jej...
- WOW... super... Odpisz mu...
- Ciekawe co...- odparłam
- No napisz, że go kochasz... i, że... że... no wiesz...
- Właśnie, że nie wiem.
Owszem nadawce e-mail'a znałam bardzoo dobrze... dobry kumpel, a nawet przyjaciel z wakacji... wspólne ogniska, wspólni znajomi... Często razem z Eweliną spędzałyśmy z nim szkolne przerwy, rozmawialiśmy, śmialiśmy... Do tej pory nie wiedziałam jednak, że on coś do mnie... czuje...Do tej pory. W e- mail'u pisał, że dopiero teraz uświadomił to sobie, że mnie kocha i że jestem piękna... Cudnie dobrał słowa... Ot, imponująca całość. Trzeba było mu odpisać. Bardzo mnie to ucieszyło bo Kamil był cudownym chłopakiem... W sensie charakteru, a i urody mu nie brakowało. Był średniego wzrostu, miał ciemnie włosy i wielkie niebieskie oczy...
-----------
Pisać, co z nami było dalej? Kto był na tyle wredny, aby wszystko zepsuć... i jak to naprawialiśmy?
Dodał/a: Basiaa183 w dniu 26-01-2012 - czytano 392 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania Basiaa183
Kategoria: Miłosne
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania Basiaa183
Kategoria: Miłosne
Inne historie i opowiadania w kategorii Miłosne
- Dawna znajomość
- Najpiękniejsza i zarazem najgorsza
- ***IMMORTALIS*** 17
- Pierwsza miłość? cz.4
- Inna cz.6
- Inna cz.5
- WB cz.6
- WB cz.5
- Tajemnice cz.11
- Czy to ten? cz.3
- Skrywane uczucia cz. 2
- Niemożliwe staje się możliwe cz 6
- ***IMMORTALIS*** 16
- Czy warto jej zaufać ? cz.2
- ***IMMORTALIS*** 15
- Inna cz.4
- Pamiętnik i róża cz.1
- ***IMMORTALIS*** 14
- Pierwsza miłość ? cz.3
- Internetowa znajomość cz. 1
- Inna cz.3 (komentator)
- Szkolnie. Rozdział 1
- ***IMMORTALIS*** 13
- Skrywane uczucia cz.1
- Zwierzenia M ( cz. 2 )
- WB cz.4
- ***IMMORTALIS*** 12
- ***IMMORTALIS*** 11
