Smutna miłość

Nazywam się Oliwia i mam 14 lat..wszystko się zaczęło gdy miałam spać u mojej przyjaciółki Eweliny. Poznałam ją w gimnazjum i bardzo dobrze się dogadujemy. Wróciłam ze szkoły, był wtedy 25 luty, musiałam się spakować, wykąpać a przede wszystkim zadzwonić i powiedzieć mamie. Dochodziła 18 było bardzo zimno, założyłam płaszcz i wyszłam z domu. Gdy doszłam do Eweliny to czekał na mnie kolega ze szkoły z którym nie miałam za bardzo nic wspólnego.
- cześć - powiedziałam z uśmiechem.
Artur odwzajemnił się tym samym.
- co ty tu robisz? - spytałam.
- czekałem na Ciebie.
Zostawiłam torbę i przywitałam się z Eweliną.
Dobrze się wszyscy bawiliśmy ale jak nastała noc przyszłam z Eweliną do domu. Ewelina poszła się wykąpać a ja usiadłam sobie na gg. Napisał do mnie Artur. Bardzo dobrze mi się z nim pisało i go strasznie polubiłam. Dziwne bo znałam go już ze szkoły pół roku a nigdy na niego nie zwracałam uwagi, jakby nie istniał. Rozmowa się kleiła i pisaliśmy chyba do drugiej w nocy.:) Napisałam mu , że go bardzo lubię ale on nie chciał mi uwierzyć bo kiedyś mu się spodobałam i go wyśmiałam. Postąpiłam nie słusznie , dlatego że go nawet nie znałam a oceniłam go po wyglądzie. Napisał mi, że muszę mu udowodnić , że go lubię i dać mu buziaka jak będę wracała do domu. Zgodziłam się.
26.02
Wstałam z Eweliną i poszłyśmy się do łazienki ogarnąć. Potem musiałam wracać się do domu. Wyszłam na dwór i artur mnie poszedł odprowadzić , byliśmy na zakręcie aż w końcu spytał się czy dostanie buziaka co mu obiecałam. Stanęłam na przeciwko niego i powiedziałam , że dam mu buziaka ale tylko w policzek. No to się zgodził.. zbliżałam się do niego a on beszczelnie odwrócił się i pocałował mnie w usta.!:) Byłam zła ale zaraz zaczęłam się śmiać...:)

resztę napiszę później.
Dodał/a: oliwka w dniu 15-08-2011 - czytano 294 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania zauroczenie oliwka
Kategoria: Opowiadania obyczajowe

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Smutna miłość"

(pole wymagane)