Smutna historia o miłości
W 5 klasie zaczęło się od zdrady przyjaciółki. Robiła wszystko by mnie upokorzyć. Później wszystkie moje przyjaciółki się ode mnie odwróciły. Całe wakacje przesiedziałam w domu. Płakałam za każdym razem gdy najlepsza przyjaciółka wychodziła po tym jak poopowiadała mi co dzisiaj robiła i zastanawiałam się dlaczego przychodzi tu i mi to wszystko opowiada, a nie mogę spędzić tego czasu z nią.
One miały przyjaciela z zagranicy oraz stąd, polaka. Znałam tylko jednego ponieważ miałam okazje go spotkać. Nadszedł sylwester. Zostałam sama. Oni się spotkali. Wciąż pamiętam dzień kiedy siedziałam u niej, a ona zbierała się do wyjścia. Sylwester minął do tej pory go wspominają, a ja za każdym razem czuje mocny ucisk obok serca. Byłam na skraju załamania. Miałam już najgorsze myśli. Tej nocy powiedziałam sobie dość. Zaczęły się kłótnie z najlepsza przyjaciółką. MNÓSTWO! Wciąż płakałam. Osiągnęłam cel. Zaczęłam spędzać wszystkie historie razem z nimi ale wciąż nie było dobrze. Wciąż czułam się samotna i byłam zamknięta w sobie.
Nikomu nie mówiłam nigdy co czuje i jak cierpię. Nadeszły wakacje i.. od tej pory moje życie przepełnia tyko i wyłącznie jeszcze większe cierpienie. Przyjaciel przyjechał z zagranicy. Poznaliśmy się. Drugi, polak zachowywał się wobec mnie dziwnie mimo że kiedyś tego nie było. Znów ucieczka jak zwykły tchórz do domu i płacz. Z dnia na dzień było coraz lepiej i zaczynał zachowywać się w porządku. Spędzałam z nimi czas było dobrze. Ale w pewnym momencie zakochałam się. Zakochałam się w naszym zagranicznym przyjacielu. Próbowałam wszystkiego aby być obok. Robiłam wszystko aby mnie zauważył. Zdaje sobie sprawę z tego że nie jestem piękna ale mimo wszystko potrafili ranić.
Pewnego dni postanowiliśmy zagrać w prawda czy wyzwanie. Gra zaczęła się rozkręcać. Miałam go pocałować. Motyle zaczęły "buzować" w brzuchu. Ale tylko ten jeden dzień był piękny.
Okazało się że zakochał się mojej najlepszej przyjaciółce. Cały świat się zawalił. Ten sam scenariusz. Ucieczka i płacz. Ile razy widziałam go pijanego tyle razy całował ją, a ja ledwie powstrzymywałam płacz. Wiele razy gdy się denerwował ranił. Wtedy szukałam wymówki i uciekałam. Płakałam długo. Wielki przygniatający ból.
Cały czas się z nimi widywałam mimo okropnego cierpienia nie potrafiłam odejść. Tyle marzeń z nim, które wiedziałam że nigdy się nie spełnią.
Kiedyś nie wytrzymałam. Były to moje urodziny. Mimo że nie są razem po prostu leżeli i się całowali. Nie miałam drogi ucieczki. Łzy same zaczęły płynąc. Zauważyli to chodzili i przytulali. Ale ja nie chciałam aby oni mnie pocieszali!! ja chciałam go! Podszedł do mnie. Powiedział że nie ważne co zrobił przeprasza. Mimo że zrobiło mi się lżej to wiedziałam że tak samo jak ja on nie zmieni swoich uczuć. Dalej będzie ją kochać a ja go...
Przytulił mnie a ja w tym uścisku chciałam trwać wieczność. Nie wiem ile to trwało ale na pewno za krótko. W końcu się odsunął delikatnie. Musieliśmy iść. Ja zostałam z nim reszta poszła a my mieliśmy dołączyć. Dalej płakałam i próbowałam mu się zwierzyć. Ale... nie potrafiłam jak jakaś cholerna klątwa. Usta same nie chciały tego wypowiedzieć.
On chciał już iść. Nie powiedziałam mu tego ze ja nie chce. Poszliśmy. Takie rzeczy działy się cały czas. On ją całował gdy byli pijani... A ja siedziałam i tłumiłam łzy. Odkryłam że najlepszym sposobem cichego szlochu jest przygryzanie kciuka. Boli ale nie tak bardzo jak ten wewnętrzny ból. Tyle razy to widziałam.
Rozmawiałam z nią. Ona zawsze mówi mi o swoich problemach. Powiedziała że go trochę lubi co mnie zmiażdżyło. Ale że nie może z nim być. Nie wiedziałam jak postąpić. Ona nie wie że go kocham. Nikt nie wie.
Tak minęły wakacje. On musiał wyjechać. Zostałam w cierpieniu. Coraz bliżej święta, a on ma znów przyjechać. Boję się jak zareaguje. Mam nadzieje że bardziej niż dotychczas nie będę cierpieć...
Jeżeli uzbiera się trochę komentarzy po tym jak przyjedzie będę pisać. A nawet jak nie to pewnie też. Tylko w ten sposób daje małe ukojenie bólu. I tak nie daje rady komuś tego powiedzieć.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek miłość przyjaźń smutek życie ból cierpienie Aguss
Kategoria: Smutne historie
