Skrywane uczucia cz.1
------------------------------------------------------------------------------
- Cześć mamo – krzyknęłam wchodząc do domu
- Cześć kochanie – przywitała mnie mama z uśmiechem. – Idź się przebierz i przyjdź na obiad
- Ok. – pobiegłam na górę, a po 15 minutach byłam już z powrotem i razem z mamą zasiadłam do obiadu
***
- Jak było w szkole ?
- Mamo, w szkole jak w szkole- westchnęłam. – Ale słuchaj, nawet nie wiesz jaka była afera z Maćkiem
- Jakim Maćkiem ?
- No tym, mówiłam Ci ostatnio. Ze mną do klasy chodzi. Ten co ciągle pyskuje do nauczycieli i z każdym się bije
- A , chyba kojarzę. No to co się stało ?
- Dzisiaj na historii facet chciał wpisać mu uwagę bo cały czas rozmawiał, a on tak się wkurzył, że zaczął wrzeszczeć, a potem zrzucał wszystko z ławek, a na końcu chciał rzucać w nauczyciela krzesełkiem, ale go powstrzymaliśmy – mówiłam jak nakręcona
- No to fajnego macie kolegę
- Żebyś wiedziała; no ale czasem jest z nim śmiesznie tylko często przesadza na przykład dzisiaj bo nauczyciel aż chciał z klasy uciekać – zaśmiałam się
- Maju, ale to nie jest śmieszne, przecież ten chłopak może komuś zrobić krzywdę
- Mamo, nie przesadzaj. Dobra, ja idę odrobić lekcje, a potem pooglądam tv
- Ej, ej chwila !
- Co ?
- A naczynia kto pozmywa ?
- Przecież dzisiaj kolej Julki – powiedziałam zadowolona i poszłam do salonu. Odrobiłam lekcje i trochę się pouczyłam , a potem włączyłam sobie film. Usłyszałam jak ktoś wchodzi do domu. Pomyślałam, że to Julka, więc nawet nie sprawdzałam.
Dochodziła 18.00, więc poszłam zjeść kolację, zauważyłam, że Julka nadal nie pozmywała naczyń, więc postanowiłam ją zawołać
- Jula – krzyknęłam na górę, ale po dłuższej chwili nie zeszła. – Julka, złaź na dół – krzyknęłam wkurzona, tym razem usłyszała bo zbiegła na dół, tyle że w strasznie złym humorze
- Czego się tak wydzierasz ?! – powiedziała wściekła
- Naczynia pozmywaj – powiedziałam ze sztucznym uśmiechem
- I tylko po to mnie wołasz ?!
- Dochodzi 19.00, a dzisiaj twoja kolej jakbyś zapomniała
- Nie zapomniała, ale mam teraz gościa, więc bądź tak łaskawa, nie wydzieraj się na cały dom i nie rób mi wstydu
- Wstydzić się będziesz, kiedy ten twój gość zobaczy u nas w kuchni stertę brudnych naczyń – lekko się wkurzyłam i wróciłam do salonu, a Julka warknęła nerwowo i pobiegła z powrotem na górę.
Po jakimś czasie usłyszałam jak ktoś schodzi na dół. W głosach dosłyszałam się Julki i… jakiegoś chłopaka. Zdziwiłam się trochę bo zwykle przychodziły do niej tylko koleżanki. Chciałam zobaczyć kto to, więc poszłam do kuchni nalać sobie soku. Zauważyłam, że oboje rozmawiają i nagle Julka pobiegła na górę, a chłopak popatrzył na mnie zaskoczony i podszedł bliżej uśmiechając się. No, nie powiem, uśmiech miał prześliczny
- Siema, mała ! – przywitał się pewny siebie no i czar prysł. - Jesteś siostrą Julki prawda ?
- Po pierwsze, nie mała mój drogi, a po drugie to tak, jestem siostrą Julki, Maja – podałam mu rękę
- Rafał – wystawił rękę żeby przybić żółwika, ale ja nie uległam tak łatwo i czekałam aż uściśnie mi rękę, kiedy w końcu to zrobił, uśmiechnęłam się zwycięsko. – Widzę, że jesteś strasznie uparta, ale ja to lubię – mówił wciąż się uśmiechając
- A mnie zaczynasz wkurzać
- Oj mała, nie denerwuj się
- Już ci coś powiedziałam na ten temat, nie jestem mała. Małego to ty możesz mieć – wkurzyłam się, a on się zaśmiał, podejrzewam, że po to żeby mnie wkurzyć
- Nie skomentuje tego – powiedział powstrzymując się od śmiechu. – Sprawa stoi tak, jutro wieczorem wpadam po Ciebie i idziemy do kina, a potem jakiś spacer, co ty na to ?
- Pomarzyć możesz – popatrzyłam na niego z obrzydzeniem, a on popatrzył na mnie zdziwiony. – Słuchaj, może inne dziewczyny uległy Tobie, nie mam pojęcia czemu, no ale dobra. Znam Twoją opinię w szkole, jesteś zwykłym podrywaczem. Nie wiem dlaczego wszystkie dziewczyny tak an Ciebie lecą, jesteś po prostu bezczelny, a ja nie zamierzam być koleją dziewczyną, z którą się umówisz, rozkochasz w sobie i zostawisz – powiedziałam wkurzona i usłyszałam jak Julka zbiega na dół, a po chwili była obok nas. Popatrzyłam na nią, a potem na Rafała. – Na razie – wycedziłam wściekła i wróciłam do salonu…
-----------------------------------------------------------------
Piszcie czy się podoba i czy chcecie kolejne części ;*
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania Maja Rafał Isabell
Kategoria: Miłosne
