Skazana na Niego

- Tato powiedz , że nie mówisz poważnie ! To miały być najlepsze wakacje mojego życia, a ty jak zawsze musisz mi wszystko zepsuć . - Krzyczała Megan.
- Kochanie bardzo chciałbym żebyś pojechała na ten obóz , ale niestety po śmierci Twojej matki ... - tłumaczył się Rick - ojciec Megan .
- Oj niee ! Jej w to nie mieszaj .. - Przerwała mu .
- To były dla mnie bardzo duże wydatki , a sama dobrze wiesz, że dużo nie zarabiam . Zorganizowałem dla nas inny wyjazd , myślę , że Ci się spodoba . Jedziemy do mojego kolegi , pamiętasz byliśmy tam w zeszłe wakacje , podobało Ci się .
- Tato czy ty zapomniałeś co zrobił mi jego syn ?! Nienawidzę Go i nie mam zamiaru tam jechać !
Tydzień później...
- Rick , kope lat tak dawno się nie widzieliśmy ! A Megan jak urosła . - powiedział uradowany kolega Ricka .
"Boże , dlaczego ja ? Co ja takiego zrobiłam" - Myślała Megan wychodząc z samochodu , mocno trzaskając drzwiami .
- Nie no nie wierze , kogo to moje oczy widzą . Ahh , twój filmik na youtube ma coraz więcej wejść , chciałem żebyś wiedziała . - powiedział Robert , zbliżając się do Megan żeby się z nią przywitać .
- Nie dotykaj mnie !
- Uuu, a jaka zadziorna się zrobiła .
- Jeśli jeszcze raz się do mnie zbliżysz , to ja też nagram Cię jak w samym szlafroku i z "turbanem" na głowie śpiewasz i tańczysz po pokoju !
- No ale przyznaj , że to było śmieszne .
- Dobrze sam tego chciałeś , zrobię to .
- uuu , już się boję , ale to ja mam drzwi z zamkiem .
-Wcale nie chciałam tu przyjeżdżać , nie miałam innego wyjścia , chciałam żebyś wiedział. - uśmiechnęła się i ruszyła w stronę domu.
Weszła do domu i od razu udała się do swojego pokoju . "Zrobię wszystko żeby się tu dobrze bawić i żaden Robert mi tego nie popsuje!" - myślała Megan , po czym szybko zerwała się ze swojego łóżka , wzięła dużą torbę , założyła bikini i letnią sukienkę . Już miała wychodzić z domu , a na jej drodze pojawił się Robert.
-Dokąd to idziemy ? - powiedział Robert z wielkim uśmiechem na twarzy .
-Ja idę , nie my . - odpowiedziała Megan , zachowując pełną powagę .
-Dobrze więc idź . -powiedział , odsuwając się i przepuszczając Megan.
Dziewczyna szybkim krokiem wyszła z domu , po czym jeszcze szybszym krokiem ruszyła w stronę plaży . Rozłożyła sobie kocyk , zdjęła sukienkę , założyła okulary i zaczęła się opalać . Po kilkunastu minutach usłyszała znajomy głos niedaleko niej . "O nie, tylko nie On" - pomyślała , wstając z koca i rozglądając się . Nagle poczuła czyjąś dłoń na swoim ramieniu , odwróciła się .
- Słuchaj , przepraszam Cię za wszystko , ale potrzebuję teraz twojej pomocy .
- Ah tak , jesteś miły jak czegoś ode mnie chcesz tak ? Zapomnij , że Ci w czymkolwiek pomogę .
- Proszę , naprawdę musisz mi pomóc . Zrobię wszystko !
- Wszystko ? Dobrze pomogę Ci , ale musisz zrobić kilka rzeczy ...
- Dobrze , ale to później .
- Nie , nie , nie, teraz , albo zapomnij o wszystkim .
Po chwili ciszy dodała ;
-No, tak myślałam , a teraz klękaj .
-Co? - powiedział zdziwiony Robert .
-No co nie zrozumiałeś ? Klękaj !
Po chwili zawahania Robert wykonał polecenie .
- Dobrze , a teraz na cały głos wykrzycz ; ' Przepraszam Cię Megan , już nigdy więcej nie będę Ci dokuczał , zachowywałem się jak świnia , proszę wybacz mi ! ' No dalej .
- Przepraszam Cię Megan..... , już nigdy więcej nie będę Ci dokuczał , zachowywałem się jak świnia , proszę wybacz mi ! Zadowolona ?!
No dobrze , a teraz musisz mi pomóc, sprawa wygląda tak ; Moja była dziewczyna ma obsesje na moim punkcie , łazi za mną , klei się do mnie , robi mi zdjęcia , wszystkim wygaduje , że jesteśmy parą , a najgorsze jest to , że zostaje tu na całe wakacje .
- Rozumiem ,ale wcale nie jest mi ciebie żal .
- Chciałbym żebyś do końca twojego pobytu tu udawała moją dziewczynę , ale tylko przed nią . - powiedział Robert , błagalnie patrząc na Megan .
- W głowie Ci się poprzewracało chłopczyku ? - krzyknęła ,zdziwiona dziewczyna.
- Megan proszę Cie , dam Ci spokój do końca wakacji , usunę filmik . Nie chcę mieć całych wakacji do d*py .
-Dobrze , ale robię to tylko dlatego , że jeszcze dziś wieczorem usuniesz filmik .
- Ok, a teraz szybko daj mi rękę , bo ona idzie.
Chwycili się za ręce .
- Robert ?! Co to ma znaczyć ? Zapomniałeś już , że ja jestem twoją dziewczyną ?!
-Alice , zerwaliśmy ze sobą pół roku temu , a to jest moja nowa dziewczyna , Megan.
- Nie wierze , nigdy jej tu wcześniej nie widziałam .. Kotku , kocham Cię .
- Nie wierzysz , dobrze to uwierz !
Robert bez zawahania pocałował Megan namiętnie w usta , ona nic nie zrobiła , całkowicie się mu oddała . Megan była oszołomiona , nie mogła wykrztusić z siebie żadnego słowa .
-No cóż , to jeszcze nic nie znaczy , widzimy się jutro na festynie .
Robert też dziwnie się czuł , kiwnął tylko głową na rzeczy Megan po czym pomógł się jej spakować . Bez słowa ruszyli do domu . Po kilkunastu minutach Megan przerwała ciszę mówiąc ;
- Wiesz , że jak jesteś właśnie taki miły to zaczynam Cię nawet lubić .
- Oj tam , zawsze mnie lubiłaś , tylko nie chciałaś tego przyznać . - powiedział z uśmiecham na twarzy . Przepraszam , że Cię pocałowałem , nie wiedziałem , że tak to wyjdzie . Dzięki za pomoc , dotrzymam obietnicy. - Powiedział Robert patrząc Megan w oczy , po czym przyspieszył kroku i zostawił ją nic nie mówiąc .
"Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć , wydaje mi się , że najgorsze jest to , że pocałunek podobał mi się i czułam się wtedy niesamowicie" - myślała Megan wchodząc do domu .
Następny dzień .
Megan obudziło pukanie do drzwi .
-Proszę .
-Cześć , jest już późno , a dzisiaj znowu Cię potrzebuję , bądź gotowa na 13 stą , idziemy na festyn . - powiedział chłopak , od razu wychodząc z pokoju .
"Co ? Co on sobie myśli , że będe na każde jego życzenie ?! Dobrze , muszę myśleć też o tym filmiku , nie chcę żeby ktokolwiek go jeszcze oglądał . Co ja na siebie włożę ?! " - myślała Megan , powoli wyślizgując się z łożka .
-Co 12;45 ?! - krzyknęła patrząc na zegar . -Świetnie !
Ubrała krótkie , jeansowe spodenki , bluzkę w kratkę , która lekko odkrywała jej brzuch . Rozpuściła swoje długie brązowe włosy i zrobiła lekki makijaż .
-No pierwszy raz tak szybko się wyszykowałam . - powiedziała do siebie wychodząc z pokoju .
Robert już czekał przy drzwiach . Mierzył ją wzrokiem od góry do dołu .
- Ładnie wyglądasz, bynajmniej nie zrobisz mi wstydu . -powiedział Robert po czym zaśmiał się głośno .
- Bardzo śmieszne , ale potraktuję to jako komplement i podziękuję Ci .- odpowiedziała również śmiejąc się .
Dotarli na miejsce jak tylko zobaczył Alice chwycił Megan za rękę . O dziwo dziewczyna spojrzała tylko na nich ze smutkiem i poszła dalej .
-Boże Megan to działa ! Dziękuję ! - Powiedział dając jej buzi w policzek .
Dobrze teraz to nawet zabiorę Cie na lody , mam dobry humor.
- No po tobie to się tego nigdy nie spodziewałam.
Robert nie tylko kupił jej lody , zabrał ją też na karuzelę .
Zrobiło się ciemno .
-Chodź przejedziemy się jeszcze tą "Kolejką Górską" - powiedział Robert .
-Niee , mam lęk wysokości .
-No co ty , to przecież nie jest aż tak wysoko .
-Nie jest wysoko ?
-No dobrze jest ,ale mówię Ci , że będzie fajnie , chodź . - Pociągnął ją za rękę . Weszli do wagonu.
- Miałeś rację , nie jest aż tak źle .
Nagle kolejka zachwiała się , a wagony zatrzymały się .
- O boże , Robert ! Powiedz , że to tylko sen ! . - Krzyknęła Megan na cały głos.
- ołłł , jak wysoko . Miałaś rację nie trzeba było tu wchodzić , ale nie martw się pewnie zaraz to naprawią . - Uspokajał Ją Robert , chociaż sam się bał. Chwycił ją za rękę . Na szczęście po dwóch minutach kolejka ruszyła , a wszyscy odetchnęli z ulgą . Megan wysiadła jako pierwsza i nic nie mówiąc szybkim krokiem ruszyła w kierunku domu.
-Megan stój , no poczekaj ! Robert ją dogonił i zatrzymał .
-No co ty przecież nic się nie stało .
-Ale to twoja wina , to ty mnie zmusiłeś żebym wsiadła do tego wagonu , mówiłam Ci , że mam lęk wysokości !
Robert przytulił ją i uspokoił , spojrzał jej w oczy i ... pocałowali się .
-Nie trzęś się już , masz moją bluzę . -Powiedział Robert dając jej swoją bluzę i łapiąc za rękę .
-Nie ma jej tu .
-Wiem.
-To dlaczego trzyma... - Przerwał jej Robert mówiąc ;
-Megan myślę, sorry nie myślę , wiem , że coś do Ciebie czuję . Jeśli Ty nie , to to ja rozumiem .
-Słuchaj , wcześniej nigdy bym się w Tobie nie zakochała , a teraz ... Robert ja też coś do Ciebie czuję ...
Pocałowali się . Przez całe wakacje nie udawali już pary , po prostu nią byli
Dodał/a: dosia w dniu 6-02-2012 - czytano 498 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek Robert Megan wakacje dosia
Kategoria: Miłosne

Komentarze (3)

Bristolxddnia 2012-02-08 10:46:33.

fajne:D

alexx3dnia 2012-02-08 22:11:32.

super , beda dalsze cz. ?; d :D

Kiniaaaadnia 2012-02-14 22:43:40.

O jejj ;o jaakie to slodkie:* swietnie,gratuluje ;)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Skazana na Niego"

(pole wymagane)